Wczytywanie teraz

To nie Ty podejmujesz decyzje. Naukowiec z Stanforda udowadnia: Twoja wolna wola to mit!

Nie ma wolnej woli?

Myślałem, że jestem wolnym człowiekiem. Że podejmuję decyzje, wybieram, decyduję, kieruję swoim losem. Że to ja steruję. Tak uczyli mnie w domu, w szkole, w kościele, w telewizji. „Każdy jest kowalem własnego losu”, „wszystko zależy od ciebie”, „wystarczy chcieć”. Te frazy brzmiały w mojej głowie jak religijne mantry nowoczesności. Sam powtarzam je do teraz moim klientom, znajomym… Gdzieś w tak zwanym międzyczasie przeczytałem książkę profesora Roberta Sapolsky’ego – i coś we mnie pęka. Bo nie ma wolnej woli?

„Nie masz wolnej woli” – pierwsza reakcja? Złość!

Nie od razu pękło. Na początku się wkurzyłem. „Co za absurd, że nie mam wolnej woli” – pomyślałem. Przecież czuję, że wybieram. Wiem, że rano to ja decyduję, czy wypić kawę, czy nie. Ja postanawiam, czy odpisać na wiadomość, czy ją zignorować. To ja wybieram, kogo kocham, komu wybaczam, jak żyję. Chciałem napisać ten artykuł. Jak jeden z tysiąca innych przez ostatnich 30 lat. Prawda?

Sapolsky nie zostawia złudzeń. Mówi: to nie Ty

Sapolsky odpowiada: nie. Nie masz żadnej wolnej woli. I to nie jest opinia – to wniosek z tysięcy badań, eksperymentów, analiz z dziedziny neurobiologii, psychologii, socjologii, endokrynologii i genetyki. Brzmi radykalnie? Bo to jest radykalne. I jednocześnie głęboko wyzwalające.

Biologia steruje Twoimi decyzjami. Nie „Ty”

Pamiętam ten moment. Czytałem Determined. Sapolsky pisze: „Jeśli nie kontrolujesz biologii, która doprowadziła cię do danej decyzji – to skąd przekonanie, że to była twoja decyzja?”. Zatrzymałem się. Poczułem, że coś się przesuwa. Że logika jest nieubłagana. Że jeśli każda moja reakcja jest zdeterminowana wcześniejszymi czynnikami – a ja nie wybrałem tych czynników – to… wszystko we mnie jest skutkiem, nie przyczyną. Jestem produktem, nie sprawcą.

Reakcja ciała, nie wybór duszy

To mnie jednak i jako popularyzatora psychologii i dziennikarza i… człowieka wychowanego w naszej zachodniej kulturze w pewnym sensie zdziwiło a nawet odrobinę przeraziło. A potem – poruszyło. Bo jeśli tak jest, to nie jestem winny sobie. Ani innym. Jestem tylko jednym z przejawów życia. Skonfigurowanym przez geny, dzieciństwo, traumę, stres, hormony, system nerwowy. I nagle zrobiło mi się lżej. A Tobie?

Bez winy, ale z odpowiedzialnością

Sapolsky nie mówi, że nie ma odpowiedzialności. On mówi: nie myl odpowiedzialności z winą. Nie myl sprawczości z moralnością. Jeśli ktoś dopuszcza się przemocy, nie znaczy, że miał wybór. Ale trzeba go powstrzymać – nie dlatego, że „zasługuje na karę”, ale dlatego, że jego zachowanie może zagrażać innym. To subtelna różnica – ale fundamentalna.

A co z miłością, terapią i przebaczeniem?

Wolna wola to dla mnie była świętość. Bo jak inaczej wierzyć w miłość, w przebaczenie, w sens terapii? Jeśli nie mam wolnej woli, to jak mam się zmienić? Jak mam kochać? Jak mam wybaczyć sobie?

Zmiana bez siły woli

Sapolsky odpowiada: zmiana jest możliwa. Ale nie pochodzi z woli. Pochodzi z neuroplastyczności, relacji, nowych doświadczeń, terapii, nauki. Z mózgu, który cały czas się uczy. O ile ma ku temu warunki. Ach, moja otwartość na doświadczenia. A jak jest z tym u Ciebie? Co „mówi” o Tobie „wielka piątka”?

Koniec z „ogarnij się”, czas na: „zrozum siebie”

Gdy pracuję z klientami, często słyszę: „Jestem beznadziejny”, „nie umiem przestać”, „ciągle wracam do tych samych schematów”. I teraz wiem, co i jak w nieco innym duchu i stylu odpowiadać. Nie: „musisz się bardziej starać”. Ale: „zobaczmy, co cię zaprogramowało”. Bo przecież nawet nasze lęki mają swoje przyczyny. Nie boimy się „tak po prostu”. Boimy się, bo kiedyś coś się wydarzyło. Albo nie wydarzyło. Bo ktoś był. Albo go zabrakło. Nawet wtedy, gdy nie pamiętasz, że byłeś. Choćby jeszcze jako płód w łonie swojej mamy. Serio!

Nie jesteś w mózgu. Ty jesteś mózgiem

W mózgu nie ma miejsca dla wolnej woli. Neurony nie znają pojęcia „ja chcę”. Znają impulsy, połączenia, bodźce. Decyzje to wzorce aktywacji. Żadne „ja” nie przerywa tego procesu, by z zewnątrz dodać wolę. Sapolsky pisze: „To nie jest tak, że jesteś w mózgu. Ty jesteś swoim mózgiem”.

Uwolnij się od winy – nie jesteś popsuty

Wiem, że to może brzmieć przerażająco. Ale ja czuję w tym wolność. Bo jeśli nie jestem całkowicie odpowiedzialny za swoje reakcje – to mogę przestać się karać. Mogę przestać wymagać. Zacząć rozumieć. Być świadomym i uważnym oraz starać się być coraz lepszą wersją siebie samego. Mogę!

Inni też nie wybierają, by nas ranić

To samo dotyczy innych. Gdy ktoś nas rani – partner, dziecko, koleżanka czy kolega z pracy – łatwo powiedzieć: „mógł się zachować inaczej”. Ale co jeśli… nie mógł? Co jeśli jego reakcja była nieunikniona – biologiczna, wyuczona, automatyczna?

Empatia zamiast osądu

Czy to go uniewinnia? Nie. Ale może nas uwalnia. Od złości, potrzeby zemsty, moralizowania. Może wtedy pytamy nie: „czemu jesteś taki?”, ale: „co cię takim uczyniło?”

Neurologia przestępców i nasze błędy społeczne

Sapolsky pokazuje, że nawet najbardziej brutalni przestępcy często mają wspólny profil neurologiczny: uszkodzenia płatów czołowych, niedorozwój obszarów związanych z empatią, traumatyczne dzieciństwo. Nie wybierali tego. Czy można ich usprawiedliwić? Nie. Ale można ich zrozumieć.

Ile zła robimy przez mit „własnego wyboru”?

Zacząłem zastanawiać się, co jeszcze robimy z wiarą w wolną wolę. Ile zła usprawiedliwiamy, mówiąc: „mógł wybrać lepiej”? Czy nie dzieci krzywdzimy, zakładając, że „powinny wiedzieć lepiej”? Ile terapii niszczymy, każąc pacjentom „wziąć się w garść”? Ile poczucia winy produkujemy, wciskając ludziom, że „ich życie to ich wybór”?

Wiedza to bodziec. Bodziec to zmiana

Ja nie wybrałem, że jestem wrażliwy. Że mam skłonność do zamartwiania się. Że mam taką strukturę układu nerwowego. Ale mogę to zrozumieć. I nauczyć się działać inaczej. Nie dlatego, że chcę. Tylko dlatego, że wiem. Bo wiedza to też bodziec. A mózg reaguje na bodźce.

Zmiana możliwa, ale nie przez „chcenie”

To nie jest fatalizm. To nie jest „nic się nie da zrobić”. Wręcz przeciwnie. To „wszystko się da zrobić” – o ile przestaniemy udawać, że wszystko zależy od nas.

Co się we mnie zmieniło?

Od kiedy zaakceptowałem, że może tak być, że nie mam wolnej woli, jestem bardziej czuły. Na siebie oraz innych. Na to, że nikt nie wybiera, z jaką kartą startuje. Pamiętaj, że najgłębsze zmiany rodzą się z łagodności, a nie z siły. I że potrzebujemy nie więcej wysiłku, tylko więcej zrozumienia.

Jeśli to Cię poruszyło – to znaczy, że to działa

Nie wiem, czy przekonałem Cię. Może ten tekst cię wkurzył. To dobrze. Bo jeśli Cię poruszył, to znaczy, że coś w Tobie się odezwało. Może to złość, opór, a może ulga. Ale to wszystko mówi Ci jedno: to ważne.

Zapraszam Cię do zmiany – bez przemocy wobec siebie

Jeśli czujesz, że nie chcesz już żyć pod ciężarem winy, oceniania siebie, ciągłego „muszę się ogarnąć” – to zapraszam. Do myślenia inaczej. Do pracy nad sobą, która nie opiera się na muszeniu, tylko na rozumieniu.

Terapia oparta na zrozumieniu, nie wymaganiu

Prowadzę sesje indywidualne, warsztaty, grupy wsparcia. Uczę, jak działa mózg. Dlaczego i jak trauma wpływa na decyzje. Jak stres zmienia biologię. Jak radzić sobie, gdy nie mamy „wolnej woli”, ale mamy potrzebę zmiany.

Nie masz wolnej woli? Ale masz wpływ!

Nie jesteś leniwy, ani bezwartościowy. Nie jesteś popsuty. Jesteś zdeterminowany. Biologią. Historią. Światem. Ale to nie koniec. To początek. Bo choć nie masz wolnej woli – masz wpływ. I możesz go rozwijać. W sposób, który nie będzie kolejną opresją. Ale przestrzenią na życie.

Zapraszam Cię do świata zrozumienia. Siebie i… psychologii!

Robert Sapolsky to amerykański neurobiolog, endokrynolog i profesor Uniwersytetu Stanforda, znany z interdyscyplinarnego podejścia do ludzkiego zachowania, łączącego biologię, psychologię, antropologię i neurologię. Przez dekady badał reakcje stresowe u pawianów w ich naturalnym środowisku, a także mechanizmy działania mózgu u ludzi.

W swojej najnowszej, przełomowej książce pt. „Determined: A Science of Life Without Free Will” (2023), Sapolsky stawia odważną tezę: wolna wola nie istnieje. I nie opiera jej na filozofii, ale na setkach badań empirycznych. To naukowa, a jednocześnie głęboko humanistyczna próba zrozumienia, dlaczego jesteśmy tacy, jacy jesteśmy – i dlaczego nie mogliśmy być inni.

Share this content: