Wolność jako iluzja? Jak Robert Sapolsky zrewolucjonizował nasze rozumienie ludzkich wyborów – i co na to psychologia
Czy wolna wola to tylko złudzenie, które pozwala nam lepiej funkcjonować w społeczeństwie?
Takie pytanie, które jeszcze dekadę temu mogło brzmieć jak czysto filozoficzna prowokacja, dziś znajduje coraz mocniejsze oparcie w naukach o mózgu. W swojej książce Determined: A Science of Life Without Free Will Robert Sapolsky stawia tezę radykalną, ale wyjątkowo przekonującą – ludzka sprawczość nie istnieje, a nasze działania są zdeterminowane przez biologiczne, genetyczne i środowiskowe czynniki, na które nie mamy wpływu.
Jako dziennikarz i popularyzator psychologii, nie mogłem przejść obojętnie obok tej pozycji. Książka Sapolsky’ego wywarła na mnie ogromny wpływ – zmieniła mój sposób rozumienia ludzkich decyzji, emocji, zachowań i nawet moralności. Może szczególnie właśnie moralności i etyki… A jednak – jak przystało na świat nauki – teoria tak głęboko wstrząsająca naszymi fundamentami poznawczymi nie może pozostać bez krytyki.
W tym artykule chcę nie tylko oddać hołd Sapolsky’emu jako jednemu z najodważniejszych myślicieli naszych czasów, ale też przedstawić Wam – Moim Czytelniczkom i Czytelnikom – inne aktualne, psychologiczne perspektywy, które wchodzą w dialog, a niekiedy i spór z jego poglądami. Szczególnie przyjrzymy się dwóm pracom, które zdobyły uznanie społeczności akademickiej i mogą wzbogacić nasze rozumienie tej trudnej debaty.
Determinizm neurologiczny: co właściwie twierdzi Sapolsky?
Zacznijmy od samej osi sporu. Sapolsky, znany neurobiolog i popularyzator nauki, argumentuje, że wszystkie nasze decyzje są produktem złożonych interakcji między neuronami, hormonami, traumami z dzieciństwa i mutacjami genetycznymi. Każdy moment „wyboru” to – jego zdaniem – efekt kaskady wcześniejszych zdarzeń, na które nie mieliśmy wpływu. W tym sensie wolna wola staje się nie tylko wątpliwa – ona po prostu nie istnieje.
Jak pisze:
„Nie jesteśmy sprawcami naszych działań w sposób, który miałby jakiekolwiek znaczenie moralne. To, co nazywamy wyborem, to jedynie retrospektywna narracja, którą tworzy nasz mózg” (Sapolsky, 2023).
To podejście nosi nazwę twardego determinizmu biologicznego – i niesie dalekosiężne konsekwencje dla prawa, etyki, psychologii, edukacji i relacji międzyludzkich.
Czy wiara w wolną wolę czyni nas lepszymi ludźmi?
Tu wkracza psychologia społeczna. W jednym z najczęściej cytowanych badań w tym obszarze, Baumeister, Shariff i Knobe (2014) zapytali: czy to, w co wierzymy na temat wolnej woli, wpływa na nasze zachowanie społeczne? Wyniki były jednoznaczne – osoby, które przestają wierzyć w wolną wolę, częściej oszukują, wykazują niższą samokontrolę i są mniej skłonne do altruizmu.
W serii eksperymentów, badacze manipulowali przekonaniami uczestników, podsuwając im artykuły popierające determinizm (np. stanowisko Sapolsky’ego) lub przeciwne. Następnie mierzyli ich zachowanie – od gotowości do oszustwa w grach komputerowych po chęć do pomocy nieznajomemu.
Okazało się, że sama wiara w wolną wolę pełni funkcję regulacyjną – motywuje do trzymania się norm, podjęcia wysiłku i ponoszenia odpowiedzialności. Cytując autorów:
„Wydaje się, że przekonanie o wolnej woli służy społecznemu i moralnemu porządkowi. Kiedy ludzie przestają wierzyć, że mogą podejmować decyzje, przestają też wierzyć, że ich zachowanie ma znaczenie” (Baumeister, Shariff & Knobe, 2014, s. 132).
Z punktu widzenia Sapolsky’ego, taka argumentacja mogłaby wydawać się „praktycznym urojeniem” – ale dla psychologii społecznej ma ona wartość empiryczną.
Motywacja do karania a przekonania o sprawczości
Jednym z najbardziej kontrowersyjnych aspektów teorii Sapolsky’ego jest jej potencjalny wpływ na system sprawiedliwości. Jeśli nie mamy wolnej woli, czy ktokolwiek zasługuje na karę? Czy zabójca nie jest po prostu ofiarą własnej biologii?
W pracy Baumeistera i współautorów pojawia się intrygujące zjawisko: gdy ludzie tracą wiarę w wolną wolę, ich chęć do karania przestępców maleje. Innymi słowy – przekonanie o sprawczości jest fundamentem społecznego porządku i systemu sankcji.
„W sytuacjach moralnej niepewności to właśnie przekonanie o wolnej woli staje się kotwicą dla osądu i odpowiedzialności. Bez niej, motywacja do egzekwowania norm słabnie” (Baumeister et al., 2014).
Warto tu jednak zauważyć: Sapolsky nie twierdzi, że nie powinniśmy karać przestępców – raczej sugeruje, że powinniśmy to robić w sposób bardziej humanistyczny, zorientowany na prewencję i rehabilitację, a nie zemstę. Ale jego krytycy zwracają uwagę, że rozmontowanie kategorii odpowiedzialności może prowadzić do społecznej apatii.
Czy determinizm wyklucza odpowiedzialność moralną?
To pytanie stawiane jest nie tylko przez psychologów, ale i przez filozofów moralności. Prace Everett, Clark i współautorów (2021) pokazują, że wiara w wolną wolę nie jest tylko abstrakcyjnym przekonaniem, ale istotną zmienną w rozumieniu dobra i zła.
Co ciekawe, badacze zauważyli, że osoby o konserwatywnych poglądach politycznych częściej przypisują innym wolną wolę i tym samym obarczają ich odpowiedzialnością moralną. Dla liberałów natomiast, zachowanie jednostki częściej wynika z uwarunkowań zewnętrznych.
To badanie sugeruje, że przekonania o wolnej woli są silnie powiązane z naszymi poglądami moralnymi, społecznymi i politycznymi – i ich zmiana może przekształcać nasze podejście do etyki, prawa czy edukacji.
Czy można pogodzić Sapolsky’ego z psychologią?
Warto na chwilę przystanąć i zadać pytanie: czy Sapolsky i psycholodzy społeczni naprawdę się wykluczają? A może ich podejścia dotyczą różnych poziomów opisu?
Sapolsky patrzy na człowieka przez pryzmat neurobiologii, badając struktury, mechanizmy, hormony i geny. Baumeister i inni skupiają się na funkcji przekonań w kontekście społecznym i moralnym. Być może wolna wola – jakkolwiek nieistniejąca w sensie neurologicznym – pełni realną funkcję adaptacyjną jako przekonanie.
Taki punkt widzenia przybliża nas do stanowisk kompatybilistycznych – zgodnie z którymi wolna wola może istnieć jako konstrukt społeczno-poznawczy, nawet jeśli nie jest fizycznie „wolna” od przyczyn.
Refleksja osobista: nauka, która nie tylko uczy – ale zmienia
Kiedy po raz pierwszy czytałem Sapolsky’ego, miałem wrażenie, że wszystko we mnie krzyczy: „to niemożliwe!”. Ale im dłużej studiowałem neurobiologię, psychologię i literaturę przedmiotu, tym bardziej rozumiałem wagę jego tez.
A jednak – jako człowiek, jako popularyzator wiedzy i jako ktoś, kto wierzy w odpowiedzialność – nie mogę porzucić perspektyw pokazanych przez Baumeistera, Clark czy Everett. Wierzę, że potrzebujemy Sapolsky’ego, by zrozumieć „jak działa mózg”, ale też psychologów społecznych, by nie zapomnieć „jak działa człowiek”.
W tym sensie mój szacunek dla Sapolsky’ego rośnie, nie słabnie – bo prawdziwa wielkość myśliciela polega nie na tym, że wszyscy się z nim zgadzają, ale na tym, że zmusza innych do myślenia głębiej.
Psychologia mówi: nawet jeśli to iluzja, to potrzebna
Teorie Sapolsky’ego nie są końcem debaty o wolnej woli – są jej nowym początkiem. Pokazują, że nasze decyzje mają ukryte fundamenty biologiczne, ale nie oznacza to, że powinniśmy porzucić wartości takie jak odpowiedzialność, moralność czy refleksja. Psychologia społeczna wnosi tu ważny głos: nawet jeśli wolna wola jest złudzeniem – jest to złudzenie, którego potrzebujemy.
Jako osoba zaangażowana w psychoedukację, nieustannie zapraszam osoby indywidualne i grupy chętne do pogłębiania wiedzy psychologicznej do kontaktu – zarówno na sesje indywidualne, jak i na szkolenia oraz warsztaty.
Dzielmy się wiedzą, otwierajmy przestrzeń do rozmowy i wspólnego myślenia. Zachęcam gorąco do udostępniania tego artykułu, szerzenia jego treści w mediach społecznościowych i wspierania mojej pracy poprzez odwiedzanie i promowanie serwisu psycholog.click – miejsca, w którym psychologia spotyka się z codziennością.
Share this content:


