Wczytywanie teraz

Dlaczego tęsknimy za zmarłymi? Psychologia żałoby, pamięci i niewypowiedzianych słów

Możesz nie słyszeć czyjegoś głosu od dwudziestu lat, a mimo to doskonale pamiętać jego brzmienie. Możesz zapomnieć datę ostatniego spotkania, ale pamiętać zapach mieszkania, sposób śmiechu albo jedno zdanie wypowiedziane przy kuchennym stole. Wystarczy fotografia, stara piosenka lub wizyta na cmentarzu, żeby wróciło coś, co wydawało się już dawno uporządkowane.

Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego tęsknota za zmarłym potrafi powracać po wielu latach? Czy oznacza to, że człowiek nie poradził sobie z żałobą? A może w utracie bliskiej osoby jest coś więcej niż sama nieobecność?

1 listopada jest dobrą okazją, żeby przyjrzeć się temu z perspektywy psychologii. Nie tylko temu, dlaczego pamiętamy zmarłych, ale również temu, co ich śmierć zmienia w naszym poczuciu własnej tożsamości, relacjach i sposobie przeżywania życia.

Pytanie, z którym możesz się utożsamić

Dlaczego po tylu latach nadal tęsknię za kimś, kto umarł? Czasami mam wrażenie, że wraz z tą osobą odeszła również część mojego życia. Czy to normalne, że wciąż wracam do wspomnień i rozmów, których nie zdążyliśmy dokończyć?

To pytanie redakcyjne, ale opisuje doświadczenia, które mogą pojawiać się w żałobie.

Jeśli chcesz podzielić się własnym pytaniem do kolejnego artykułu, możesz napisać na psycholog@psycholog.click albo skontaktować się ze mną przez WhatsApp. Jeżeli strata nadal istotnie wpływa na Twoje codzienne życie, możesz również umówić konsultację psychologiczną online.

Kiedy umiera bliski człowiek, co właściwie tracimy?

Zastanówmy się nad czymś, co na pierwszy rzut oka wydaje się oczywiste.

Kiedy umiera matka, tracisz matkę. Kiedy umiera partner, tracisz partnera. Kiedy umiera przyjaciel, tracisz przyjaciela.

Ale czy rzeczywiście na tym kończy się strata?

Przez lata budujemy swoją tożsamość również poprzez relacje z innymi ludźmi. Jesteśmy czyimś dzieckiem, partnerem, przyjacielem, powiernikiem. W każdej z tych relacji ujawniają się nieco inne części naszej osobowości.

Matka może pamiętać Cię jako małego chłopca, nawet kiedy masz pięćdziesiąt lat. Przyjaciel zna historie, których nigdy nie opowiedziałeś własnej rodzinie. Partner pamięta Wasze wspólne początki, plany, porażki i zwycięstwa.

Śmierć takiej osoby zmienia nie tylko codzienność. Zmienia również sposób, w jaki możemy doświadczać samych siebie.

Nie możesz już zadzwonić do matki i usłyszeć jej reakcji na swoje problemy. Nie możesz zapytać zmarłego przyjaciela, czy pamięta wydarzenie sprzed trzydziestu lat. Nie możesz wspólnie z partnerem zrealizować planów, które jeszcze niedawno wydawały się oczywiste.

Pozostaje pamięć. Ale pamięć nie jest tym samym co żywa, wzajemna relacja.

Czasami tęsknimy nie tylko za człowiekiem, który umarł. Tęsknimy również za sobą z czasów, kiedy ten człowiek jeszcze żył.

To zdanie jest psychologiczną interpretacją doświadczenia straty, a nie nazwą odrębnego zaburzenia czy uniwersalnym mechanizmem żałoby.

Ważne jest jednak rozróżnienie. Nie każdy przeżywa utratę jako zmianę własnej tożsamości. Znaczenie mają między innymi charakter relacji, okoliczności śmierci, wcześniejsze doświadczenia oraz to, jaką rolę zmarły odgrywał w codziennym życiu.

Dlaczego pamięć przywraca ludzi, których już nie ma?

Znasz zapewne sytuację, w której przypadkowo usłyszana piosenka przywołuje wspomnienie sprzed wielu lat.

Nie chodzi wyłącznie o przypomnienie faktów. Wraca atmosfera tamtego czasu, emocje, ludzie i miejsca.

Nasza pamięć autobiograficzna przechowuje doświadczenia związane z własnym życiem. Jest powiązana z poczuciem tożsamości i emocjami.

Wspomnienia nie funkcjonują jednak jak nagrania wideo. Za każdym razem, kiedy coś sobie przypominamy, odtwarzamy przeszłość z perspektywy obecnej wiedzy i aktualnego stanu emocjonalnego.

Dlatego wspomnienie tej samej osoby może jednego dnia wywoływać uśmiech, a innego rozpacz.

Na cmentarzu szczególne znaczenie mogą mieć bodźce związane z utratą. Nazwisko na nagrobku, fotografia, zapach kwiatów czy charakterystyczne światło listopadowego popołudnia mogą uruchamiać skojarzenia, których na co dzień nie przywołujemy.

Nie ma w tym nic nadprzyrodzonego. Ale nie ma również powodu, żeby umniejszać znaczenie takich doświadczeń.

Pamięć o zmarłym może pozostawać ważnym elementem naszego życia przez wiele lat.

Czy żeby pogodzić się ze śmiercią, trzeba przestać tęsknić?

To jeden z najbardziej uporczywych mitów dotyczących żałoby.

W potocznym rozumieniu pogodzenie się ze stratą bywa utożsamiane z zamknięciem pewnego rozdziału. Człowiek powinien wypłakać swoje, zaakceptować śmierć, przestać wracać do przeszłości i rozpocząć nowe życie.

Problem polega na tym, że psychika nie działa według tak prostego scenariusza.

W psychologii żałoby ważne miejsce zajmuje koncepcja kontynuowania więzi, określana jako continuing bonds.

Zakłada ona, że wewnętrzna relacja ze zmarłym może trwać mimo jego fizycznej nieobecności.

Możesz nadal kierować się wartościami, których nauczył Cię ojciec. Możesz przygotowywać potrawy według przepisu babci. Możesz opowiadać dzieciom historie o kimś, kogo nigdy nie miały okazji poznać.

Takie zachowania nie muszą oznaczać zaprzeczania śmierci.

Mogą być sposobem zachowania znaczenia ważnej relacji.

Jednak tutaj potrzebna jest naukowa ostrożność.

Hewson i współpracownicy (2024) przeanalizowali 79 badań dotyczących kontynuowania więzi ze zmarłymi. W przeglądzie opisano zarówno doświadczenia przynoszące ukojenie, jak i takie, które wiązały się z cierpieniem. Autorzy wskazali również na znaczenie więzi dla tożsamości i nadawania sensu stracie.

Nie potwierdzono natomiast, że samo podtrzymywanie więzi zawsze pomaga w adaptacji do śmierci bliskiej osoby.

Podobną ostrożność proponowali wcześniej Stroebe i Schut (2005). Nie ma podstaw, aby wszystkim osobom w żałobie zalecać zarówno całkowite zerwanie symbolicznej więzi, jak i jej nieustanne pielęgnowanie.

Najważniejsze jest nie to, czy pamiętasz zmarłego, ale jakie miejsce ta pamięć zajmuje w Twoim obecnym życiu.

Jeżeli wspomnienia pozwalają Ci zachować bliskość i jednocześnie angażować się w teraźniejszość, mogą pełnić ważną funkcję.

Jeśli jednak całe Twoje życie zostaje podporządkowane przeszłości, a cierpienie nie pozwala funkcjonować, warto przyjrzeć się temu uważniej.

Dlaczego żałoba wraca falami?

Wyobraź sobie, że przez kilka tygodni funkcjonujesz całkiem dobrze. Pracujesz, spotykasz się ze znajomymi, śmiejesz się, planujesz przyszłość.

Nagle przychodzi rocznica śmierci. Albo 1 listopada.

I pojawia się smutek, którego intensywność Cię zaskakuje.

Czy to oznacza, że wcześniejsza poprawa była pozorna?

Niekoniecznie.

Margaret Stroebe i Henk Schut (1999) zaproponowali dwuprocesowy model radzenia sobie z żałobą.

W dużym uproszczeniu człowiek może przemieszczać swoją uwagę między dwoma obszarami.

Pierwszy dotyczy samej straty. Wspomnień, tęsknoty, smutku i konfrontowania się z nieobecnością zmarłego.

Drugi dotyczy odbudowy codziennego życia. Nowych obowiązków, relacji, ról i aktywności.

Nie musimy stale koncentrować się na cierpieniu, aby przeżywać żałobę w sposób pozwalający na adaptację.

Odpoczynek od smutku nie oznacza braku miłości.

Również chwilowy powrót intensywnej tęsknoty nie przekreśla wcześniejszych zmian.

To ważna informacja dla osób, które wyrzucają sobie, że po kilku miesiącach lub latach nadal zdarzają im się trudne dni.

Żałoba nie musi przebiegać liniowo.

Najbardziej bolą czasami słowa, których nie wypowiedzieliśmy

W moim nagraniu na TikToku zwróciłem uwagę na szczególnie bolesny aspekt żałoby.

Poczucie winy.

Nie zadzwoniłem.

Nie odwiedziłem.

Pokłóciliśmy się.

Nie zdążyłem przeprosić.

Nie powiedziałem, jak bardzo kocham.

Po śmierci bliskiej osoby człowiek może wielokrotnie analizować ostatnie spotkania, rozmowy i własne decyzje.

Pojawiają się pytania o to, co można było zrobić inaczej.

W psychologii istotne jest rozróżnienie między żalem a obwinianiem siebie.

Żal może dotyczyć utraconej możliwości. Chciałbym mieć jeszcze jedną okazję do rozmowy.

Obwinianie siebie zawiera dodatkowy element. Przekonanie, że ponoszę odpowiedzialność za coś, co się wydarzyło lub czego nie zrobiłem.

Stroebe i współpracownicy (2014) badali te doświadczenia u 60 osób, które straciły współmałżonka. Uczestników obserwowano w kilku punktach czasowych, aż do dwóch lat po stracie.

Wyniki wskazały, że obwinianie siebie i żal nie miały identycznych związków z nasileniem objawów żałoby. Obwinianie siebie było istotniej powiązane z trudnościami związanymi ze stratą.

Badanie miało niewielką próbę i dotyczyło określonej grupy osób, dlatego nie można automatycznie przenosić wyników na wszystkie rodzaje żałoby.

Pokazuje jednak, dlaczego warto odróżniać bolesne wspomnienia od przekonania o własnej winie.

Kiedy ktoś umiera, znamy już zakończenie jego historii.

Z tej perspektywy łatwo oceniać własne wcześniejsze decyzje tak, jakbyśmy wówczas wiedzieli, co nastąpi.

Ale przecież nie wiedzieliśmy.

Nie każda niewykorzystana okazja była świadomym zaniedbaniem. Nie każda kłótnia była dowodem braku miłości. Nie każde niedokończone pożegnanie oznacza, że cała relacja była nieudana.

Nie oceniaj całej swojej miłości przez pryzmat jednej rozmowy, której nie zdążyłeś odbyć.

Jednocześnie nie chodzi o automatyczne uwalnianie każdego od odpowiedzialności. Zdarzają się rzeczywiste zaniedbania, krzywdy i trudne historie rodzinne.

Wtedy potrzebne jest uczciwe rozpoznanie tego, za co człowiek rzeczywiście odpowiadał, a czego nie mógł przewidzieć lub kontrolować.

Czy wszyscy powinniśmy chodzić na cmentarz?

Nie.

Dla jednych wizyta przy grobie jest ważnym rytuałem. Pozwala zatrzymać się, wspominać i zachować symboliczne poczucie bliskości.

Dla innych cmentarz jest miejscem zbyt bolesnym albo po prostu nie stanowi istotnej części ich sposobu przeżywania straty.

Znaczenie mają tradycje rodzinne, przekonania religijne, osobiste doświadczenia i charakter relacji ze zmarłym.

Nie ma jednej właściwej częstotliwości odwiedzania grobów.

Nie istnieje również psychologiczna miara miłości wyrażona liczbą zapalonych zniczy.

Możesz codziennie odwiedzać cmentarz i przeżywać głęboki smutek. Możesz nie chodzić tam przez lata, a mimo to zachowywać ważną więź ze zmarłym.

Nie oznacza to, że wszystkie sposoby przeżywania straty zawsze są równie pomocne. Warto zastanowić się, czy wybrany rytuał daje przestrzeń na wspomnienia, czy staje się źródłem przymusu i cierpienia.

Żałoba nie jest konkursem na największy smutek.

Co możesz zrobić, kiedy wspomnienia stają się szczególnie bolesne?

Nie proponuję prostego przepisu na pogodzenie się ze śmiercią. Takiego przepisu nie ma.

Można jednak spróbować kilku działań, które pomagają lepiej rozpoznać własne doświadczenia.

Oddziel tęsknotę od poczucia winy

Jeśli wraca myśl, że czegoś nie zrobiłeś, spróbuj zapytać siebie, co rzeczywiście wiedziałeś w tamtym momencie.

Czy mogłeś przewidzieć, że to będzie ostatnia rozmowa?

Czy oceniasz swoje zachowanie na podstawie informacji, których wtedy nie miałeś?

Czy żałujesz utraconej możliwości, czy przypisujesz sobie odpowiedzialność za śmierć albo cierpienie drugiej osoby?

Takie rozróżnienie nie usuwa automatycznie bólu. Może jednak pomóc oddzielić fakty od ocen formułowanych pod wpływem straty.

Pozwól wspomnieniom mieć więcej niż jeden kolor

Nie musisz wybierać między rozpaczliwym rozpamiętywaniem a całkowitym unikaniem przeszłości.

Możesz przypomnieć sobie coś dobrego, zabawnego albo zwyczajnego.

Nie każda rozmowa o zmarłym musi dotyczyć jego śmierci.

Ważne jest również to, aby nie zmuszać się do wspominania, jeśli w danym momencie emocje są zbyt intensywne.

Zadbaj o teraźniejszość

Żałoba dotyczy przeszłości, ale przeżywa ją człowiek, który nadal ma swoje potrzeby.

Sen, odpoczynek, kontakt z innymi, codzienne obowiązki i przyjemności nie są zdradą pamięci o zmarłym.

Możesz tęsknić i jednocześnie cieszyć się życiem.

Te dwa doświadczenia nie muszą się wykluczać.

Kiedy żałoba wymaga profesjonalnego wsparcia?

Silny smutek po stracie sam w sobie nie jest zaburzeniem psychicznym.

Nie istnieje też jeden termin, po którym każdy powinien przestać cierpieć.

Warto jednak szukać pomocy, jeśli tęsknota, rozpacz lub poczucie winy utrzymują się w sposób znacząco utrudniający codzienne funkcjonowanie, prowadzą do długotrwałej izolacji albo uniemożliwiają angażowanie się w życie.

Szczególnej uwagi wymagają uporczywe myśli o własnej bezwartościowości, nasilające się objawy depresyjne oraz poczucie, że dalsze życie nie ma sensu.

W przypadku myśli samobójczych lub bezpośredniego zagrożenia bezpieczeństwa potrzebna jest pilna pomoc kryzysowa lub medyczna.

Konsultacja psychologiczna może być miejscem uporządkowania emocji, rozpoznania trudności i ustalenia dalszych kroków. Nie zastępuje jednak specjalistycznego leczenia, gdy jest ono potrzebne.

Pierwszy listopada jest również dniem żywych

Chciałbym wrócić do pytania, które postawiłem w swoim nagraniu.

Dlaczego potrafimy godzinami wspominać ludzi, z którymi nie możemy już porozmawiać, a czasami tak trudno znaleźć nam kilka minut dla tych, którzy nadal są obok?

Nie zawsze wynika to z obojętności.

Codzienność pochłania uwagę. Przyzwyczajamy się do obecności bliskich. Zakładamy, że będzie jeszcze okazja do spotkania, rozmowy albo przeprosin.

Zwykle nie myślimy o każdej rozmowie jako o potencjalnie ostatniej. I trudno byłoby w ten sposób żyć.

Nie oznacza to jednak, że nie możemy bardziej świadomie traktować relacji, które są dla nas ważne.

Jeśli masz kogoś, z kim chciałbyś porozmawiać, być może warto zrobić to teraz.

Nie z lęku przed śmiercią.

Z szacunku do życia, które nadal trwa.

Oczywiście nie każdą relację należy odbudowywać. Nie musisz wracać do kontaktu z osobą, która Cię krzywdziła, tylko dlatego, że zbliża się święto zmarłych.

Bliskość powinna uwzględniać również Twoje granice i bezpieczeństwo.

Ale jeśli istnieje relacja, w której obie strony pragną kontaktu, nie trzeba czekać na szczególną okazję.

Czasami wystarczy zwyczajna rozmowa.

Kogo chciałbyś jeszcze raz usłyszeć?

Na zakończenie mam dwa pytania.

Gdybyś mógł jeszcze raz usłyszeć głos jednej osoby, która już nie żyje, czyj głos chciałbyś usłyszeć?

I czy jest ktoś, kto nadal żyje, a z kim chciałbyś porozmawiać, zanim kolejny raz odłożysz tę rozmowę na później?

Nie musisz odpowiadać publicznie.

Być może wystarczy, że przez chwilę zastanowisz się nad własną odpowiedzią.

Z perspektywy psychologii pogodzenie się ze stratą nie musi oznaczać zapomnienia o człowieku. Może oznaczać stopniowe odnajdywanie miejsca dla jego pamięci w życiu, które trwa dalej.

Zmarłych możemy zachować w pamięci. Z żywymi możemy jeszcze tworzyć wspomnienia.

Jeśli przeżywasz stratę i potrzebujesz pomocy w uporządkowaniu emocji, możesz umówić konsultację psychologiczną online lub napisać do mnie przez WhatsApp.

Robert J Błaszczyk

Psycholog · psychotraumatolog · dziennikarz · psychoedukator

Prowadzę konsultacje psychologiczne i psychotraumatologiczne online. Pomagam uporządkować trudności związane ze stresem, przeciążeniem emocjonalnym, relacjami i następstwami trudnych doświadczeń oraz ustalić możliwe kolejne kroki.

W pracy wykorzystuję psychoedukację, analizę funkcjonalną zachowania, dialog motywacyjny oraz elementy podejścia poznawczo-behawioralnego i skoncentrowanego na rozwiązaniach. Dobieram sposób pracy do sytuacji, potrzeb i celu konsultacji.

Łączę przygotowanie psychologiczne i psychotraumatologiczne, obejmujące suicydologię, z doświadczeniem dziennikarza, coacha, wykładowcy i eksperta komunikacji. Na Psycholog.CLICK przekładam wiedzę psychologiczną na zrozumiałe artykuły i praktyczne wskazówki.

Nie musisz mieć gotowej nazwy swojego problemu. Możemy zacząć od tego, co jest dla Ciebie trudne.

Umów konsultację w ZnanyLekarz

Napisz do mnie przez WhatsApp

Telefon kontaktowy +48 790 404 404.

Kiedy wspomnienia bolą, nie musisz pozostawać z nimi sam

Utrata bliskiej osoby potrafi zmienić codzienność na wiele sposobów. Czasami pojawia się tęsknota, innym razem poczucie winy, bezradność, trudności ze snem albo przekonanie, że życie już nigdy nie będzie takie samo.

Nie każde trudne przeżycie oznacza zaburzenie psychiczne. Nie każda żałoba wymaga profesjonalnej pomocy. Są jednak sytuacje, w których rozmowa z psychologiem może pomóc lepiej zrozumieć własne emocje i określić, czego potrzebujesz.

Nazywam się Robert J Błaszczyk. Jestem psychologiem i psychotraumatologiem. Prowadzę indywidualne konsultacje psychologiczne online, podczas których możemy przyjrzeć się doświadczeniu straty, trudnym relacjom, przeciążeniu emocjonalnemu i następstwom bolesnych wydarzeń.

Nie musisz wiedzieć, jak nazwać to, co przeżywasz. Nie musisz również przygotowywać się do rozmowy ani udowadniać, że Twój problem jest wystarczająco poważny.

Możemy zacząć od tego, co dzisiaj jest dla Ciebie najtrudniejsze.

Konsultacje i kontakt

Umów konsultację w ZnanyLekarz

WhatsApp

E-mail ogólny · erben.pl@gmail.com

Moje strony i publikacje

Psycholog.CLICK

Psychoedukacja.ORG

CBSP.PRO

TikTok · @psycholog.click

Facebook · Psycholog.CLICK

ERBEN.PL

Reporter.re

1244.yt

Publikacje i produkty · Naffy

Why Do We Miss the Dead? The Psychology of Grief, Memory and Unspoken Words

You may not have heard someone’s voice for twenty years, yet remember exactly what it sounded like. You may have forgotten the date of your last meeting, but still recall the smell of their home, the way they laughed, or something they said across the kitchen table.

A photograph, an old song or a visit to a cemetery can bring back feelings you thought you had already come to terms with.

Why does this happen? Why can grief return with such intensity after many years? Does it mean that someone has failed to come to terms with a loss? Or is losing someone we love about much more than their physical absence?

As Poland approaches 1 November, All Saints’ Day, I want to explore these questions from a psychological perspective.

Because when someone important dies, we may lose more than their company. We may also lose a particular way of experiencing ourselves and the world.

A Question You May Relate To

Why do I still miss someone who died so many years ago? Sometimes it feels as though part of my own life disappeared with them. Is it normal to keep returning to memories and conversations we never managed to finish?

This is an editorial question, but it reflects experiences that can arise during bereavement.

If you would like to suggest a question for a future article, you can write to psycholog@psycholog.click or contact me through WhatsApp. If loss is significantly affecting your everyday life, you can also book an online psychological consultation.

What Do We Actually Lose When Someone Dies?

When your mother dies, you lose your mother. When your partner dies, you lose your partner. When a close friend dies, you lose your friend.

But is that the whole loss?

Our identity develops partly through our relationships with other people.

We are someone’s child, partner, friend, confidant or companion. Different relationships allow different parts of our personalities to emerge.

Your mother may remember you as a little boy even when you are fifty years old. A friend may know stories you have never told your family. Your partner may remember shared beginnings, disappointments, ambitions and achievements.

When someone like that dies, the loss can change not only everyday life but also the way we experience ourselves.

You can no longer telephone your mother to hear her response to a difficult decision.

You can no longer ask an old friend whether they remember an incident from thirty years ago.

You can no longer make plans with someone who helped shape the future you imagined.

Memories remain, but memories cannot provide the same reciprocal relationship as a living person.

Sometimes we miss not only the person who died. We also miss who we were when that person was still alive.

This is a psychological interpretation of loss, not a separate clinical diagnosis or a universal explanation of grief.

Not everyone experiences bereavement as a change in identity. The meaning of a loss depends on the relationship, the circumstances of the death, earlier experiences and the role the deceased played in everyday life.

Nevertheless, the connection between relationships and identity helps explain why bereavement can affect so many areas of life.

Why Can Memories Bring Back People Who Are No Longer Here?

An old song can unexpectedly return you to a moment from your childhood.

You may remember the room, the people, the atmosphere and even feelings you have not experienced for decades.

Autobiographical memory is closely connected with personal identity. It helps us organise our experiences into a story about who we are and how we became that person.

But memory does not operate like a video recording.

Remembering is a reconstructive process. We recall past experiences from the perspective of our present knowledge, circumstances and emotional state.

This helps explain why the same memory can make us smile on one occasion and cry on another.

A cemetery may contain particularly powerful reminders of loss.

A familiar name, a photograph, the smell of flowers or the light of an autumn afternoon can evoke associations that rarely enter our thoughts during ordinary working days.

There is nothing necessarily pathological about this.

Remembering someone who has died can remain an important part of our lives for many years.

The relevant question is not simply how often the person comes to mind, but how those memories affect our ability to live in the present.

Do We Have to Stop Missing Someone to Accept Their Death?

One of the most persistent misconceptions about grief is that healthy adjustment requires emotional detachment from the deceased.

According to this idea, we should cry, accept what happened, close the chapter and move on.

But human relationships rarely fit such a straightforward sequence.

An influential concept in bereavement psychology is known as continuing bonds.

It describes the ways in which people maintain an inner relationship with someone who has died.

You might continue following your father’s advice.

You might prepare a meal using your grandmother’s recipe.

You might tell your children stories about a relative they never had the opportunity to meet.

You may even imagine what someone you loved would say when you face an important decision.

Such experiences do not automatically indicate denial or an inability to accept death.

They may represent meaningful ways of maintaining a relationship that has changed rather than disappeared from your psychological world.

However, an important scientific distinction is needed.

Hewson and colleagues (2024) conducted a systematic review of 79 studies examining continuing bonds after bereavement.

Their analysis identified experiences involving both comfort and distress. It also highlighted the relationship between continuing bonds, identity and the meaning people give to loss.

The evidence did not establish that maintaining a bond is always beneficial.

Earlier, Stroebe and Schut (2005) had also warned against assuming that either maintaining or relinquishing bonds should be recommended to everyone.

Different people may need different ways of relating to memories of the deceased.

What matters is not merely whether you remember someone, but what place those memories occupy in your life today.

If remembering provides comfort while allowing you to participate in everyday life, the continuing bond may be meaningful.

If your entire life becomes organised around an inability to engage with the present, further psychological support may be appropriate.

Why Does Grief Return in Waves?

Imagine that you have been functioning relatively well for several weeks.

You work, meet friends, laugh and make plans.

Then the anniversary of a death arrives.

Or a significant holiday approaches.

Suddenly, you experience sadness that surprises you with its intensity.

Does this mean your earlier improvement was not real?

Not necessarily.

Margaret Stroebe and Henk Schut (1999) proposed the dual process model of coping with bereavement.

The model describes how people may move between two broad areas of experience.

The first is loss-oriented coping.

It includes remembering the deceased, experiencing sadness, confronting absence and thinking about what has happened.

The second is restoration-oriented coping.

It involves adapting to changed responsibilities, developing new routines, maintaining relationships and participating in everyday activities.

People may move back and forth between these areas.

They do not have to remain focused on pain at every moment in order to process bereavement.

Enjoying an afternoon with friends does not mean that someone has stopped loving the deceased.

Likewise, experiencing intense sadness years later does not necessarily mean that all earlier adjustment has been undone.

Grief does not have to follow a straight line.

The Words We Never Managed to Say

In my TikTok recording about bereavement, I drew attention to one particularly painful experience.

Guilt.

I did not call.

I did not visit.

We argued.

I never apologised.

I did not say how much I loved them.

After someone dies, we may repeatedly revisit our last conversations and decisions.

We wonder what we could have done differently.

Psychology offers an important distinction between regret and self-blame.

Regret may concern an opportunity that has been lost.

I wish we had been able to talk one more time.

Self-blame goes further.

It involves attributing responsibility to ourselves for something that happened or for something we failed to do.

Stroebe and colleagues (2014) examined these experiences in a longitudinal study of 60 bereaved spouses, including 30 widows and 30 widowers.

Participants were assessed at several points, extending to two years after their loss.

The researchers found that self-blame and regret were not associated with grief in the same way.

Self-blame was more strongly linked to grief-specific difficulties.

The sample was relatively small and limited to people who had lost spouses. The results therefore cannot be assumed to apply identically to every form of bereavement.

Nevertheless, the findings illustrate why it matters to distinguish painful regret from the belief that we are personally responsible.

There is another difficulty.

After someone dies, we know how their story ended.

From that position, it becomes tempting to judge our earlier decisions as though we had possessed the same knowledge at the time.

But we did not.

Not every missed opportunity was deliberate neglect.

Not every disagreement was evidence of a lack of love.

Not every unfinished farewell means that the relationship itself was a failure.

Do not judge an entire relationship by one conversation you never managed to have.

This does not mean that every person should automatically be absolved of responsibility.

Some relationships involve genuine harm, neglect or unresolved conflict.

In such cases, the task is to distinguish what we were genuinely responsible for from what we could neither predict nor control.

Is Visiting a Cemetery Necessary for Healthy Grieving?

No.

For some people, visiting a grave is an important ritual.

It offers a place to remember, reflect and experience a symbolic sense of closeness.

For others, a cemetery is too painful or simply does not play a meaningful role in their way of grieving.

Cultural traditions, religious beliefs, personal experiences and the nature of the relationship all matter.

There is no psychologically prescribed frequency for visiting a grave.

The number of candles you light is not a measure of how much you loved someone.

You may visit a cemetery every week and still experience profound grief.

You may rarely visit a grave and nevertheless maintain a deeply meaningful connection with the deceased.

The important question is whether a ritual helps you remember in a way that is meaningful to you, or whether it has become a source of compulsion and suffering.

Grief is not a competition to demonstrate who is suffering the most.

What Can You Do When Memories Become Painful?

There is no simple formula for coming to terms with death.

However, some practical reflections may help you understand what you are experiencing.

Separate Longing From Self-Blame

When a painful thought returns, consider what you actually knew at the time.

Could you reasonably have predicted that this would be your final conversation?

Are you judging your earlier actions using information you only obtained later?

Are you grieving a lost opportunity, or are you assigning yourself responsibility for another person’s death or suffering?

These questions will not automatically remove the pain.

They may, however, help you distinguish facts from judgments shaped by grief.

Allow Memories to Contain More Than Sadness

You do not have to choose between constantly dwelling on the past and avoiding it entirely.

You may remember something funny, ordinary or joyful.

Not every conversation about someone who has died needs to focus on their death.

Equally, you do not have to force yourself to remember when the emotions feel overwhelming.

Continue Caring for Your Present Life

Bereavement concerns a loss in the past, but it is experienced by someone who continues to have needs in the present.

Sleep, rest, social contact, everyday responsibilities and enjoyable activities are not betrayals of the deceased.

You can miss someone and still experience happiness.

Those experiences are not mutually exclusive.

When Might Grief Require Professional Support?

Intense sadness following bereavement is not, by itself, a mental disorder.

There is no universal deadline by which everyone should stop experiencing grief.

However, professional support may be useful when longing, despair or guilt persist in ways that substantially interfere with everyday functioning.

Particular attention is needed when someone becomes increasingly isolated, cannot engage with daily life or experiences persistent thoughts of worthlessness.

Severe depressive symptoms and a sense that life has no meaning also deserve careful assessment.

Suicidal thoughts or immediate threats to personal safety require urgent crisis or medical assistance.

A psychological consultation may provide space to understand emotions, identify difficulties and consider appropriate next steps.

It is not a substitute for specialist treatment when such treatment is required.

All Saints’ Day Is Also About the Living

I want to return to a question from my recording.

Why can we spend hours remembering people we can no longer speak to, while sometimes struggling to find a few minutes for those who are still with us?

This is not always a matter of indifference.

Everyday responsibilities consume our attention.

We become accustomed to the presence of people we love.

We assume there will be another opportunity to visit, apologise or simply talk.

Most of us do not treat every conversation as potentially our last. Living under that constant expectation would itself be exhausting.

But we can still become more attentive to relationships that matter.

If there is someone you genuinely want to speak to, perhaps this is a good moment to reach out.

Not because you should live in fear of death.

Because relationships exist in the present.

Of course, not every relationship should be restored.

You do not have to reconnect with someone who has harmed you simply because a day of remembrance is approaching.

Your boundaries and safety matter too.

But when two people value their connection, an ordinary conversation may be more meaningful than waiting indefinitely for the perfect occasion.

Whose Voice Would You Like to Hear Again?

I want to leave you with two questions.

If you could hear the voice of one person who has died, whose voice would you choose?

And is there someone who is still alive whom you would like to speak to before postponing that conversation once again?

You do not need to answer publicly.

Perhaps it is enough to consider what your own answer reveals.

From a psychological perspective, adapting to bereavement does not necessarily mean forgetting someone.

It may mean gradually finding a place for their memory within a life that continues.

We can preserve memories of those who have died. With those who are living, we can still create new ones.

If you are struggling with bereavement and would like support in understanding your emotions, you can book an online psychological consultation or contact me through WhatsApp.

Robert J Błaszczyk

Psychologist · psychotraumatology practitioner · journalist · psychoeducator

I provide online psychological consultations and consultations focused on the psychological impact of traumatic experiences. I help people make sense of stress, emotional overload, relationship difficulties and the effects of distressing experiences, and identify possible next steps.

My work draws on psychoeducation, functional behavioural analysis, motivational interviewing, and elements of cognitive behavioural and solution-focused approaches. I adapt the approach to the person’s circumstances, needs and the purpose of the consultation.

I combine my background in psychology and psychotraumatology, including suicidology, with my experience as a journalist, coach, lecturer and communication specialist. Through Psycholog.CLICK, I turn psychological knowledge into accessible articles and practical guidance.

You do not need to have a name for your difficulty. We can start with what you are finding hard.

Book a consultation via ZnanyLekarz

Contact me on WhatsApp

Contact number +48 790 404 404. Please confirm consultation language options when booking.

When Memories Hurt, You Do Not Have to Face Them Alone

Losing someone important can change everyday life in unexpected ways.

You may experience longing, guilt, emotional exhaustion, difficulty sleeping or the painful sense that life will never be quite the same again.

Not every difficult emotional experience indicates a mental health disorder. Not everyone who is grieving needs professional assistance.

However, there are times when speaking with a psychologist can help you understand your emotions and identify what you need.

My name is Robert J Błaszczyk. I am a psychologist and psychotraumatology practitioner providing individual online psychological consultations.

During a consultation, we can explore experiences of loss, relationship difficulties, emotional overload and the psychological effects of distressing events.

You do not need to arrive with a diagnosis or a carefully prepared explanation.

You do not have to prove that your difficulties are serious enough to deserve attention.

We can begin with what feels most difficult for you right now.

Consultations are arranged through ZnanyLekarz. Please confirm available consultation languages when booking.

Consultations and contact

Book a consultation via ZnanyLekarz

WhatsApp

General email · erben.pl@gmail.com

My websites and publications

Psycholog.CLICK

Psychoedukacja.ORG

CBSP.PRO

TikTok · @psycholog.click

Facebook · Psycholog.CLICK

ERBEN.PL

Reporter.re

1244.yt

Publications and products · Naffy

Bibligrafia i inspiracje

Hewson, H., Galbraith, N., Jones, C., & Heath, G. (2024). The impact of continuing bonds following bereavement: A systematic review. Death Studies, 48(10), 1001–1014.

Stroebe, M., & Schut, H. (1999). The dual process model of coping with bereavement: Rationale and description. Death Studies, 23(3), 197–224.

Stroebe, M., & Schut, H. (2005). To continue or relinquish bonds: A review of consequences for the bereaved. Death Studies, 29(6), 477–494.

Stroebe, M., Stroebe, W., van de Schoot, R., Schut, H., Abakoumkin, G., & Li, J. (2014). Guilt in bereavement: The role of self-blame and regret in coping with loss. PLOS ONE, 9(5), e96606.

Share this content:

Umów konsultację online