Gaslighting. Jak zaufanie zamienia się w zwątpienie
Można kogoś okłamywać przez lata i nigdy nie sprawić, że przestanie ufać własnej pamięci. Można też stopniowo podważać jego pewność siebie tak skutecznie, że zacznie przepraszać za wydarzenia, których nie spowodował, i wątpić w rzeczy, które widział na własne oczy.
Właśnie ten drugi proces interesuje mnie najbardziej.
Gaslighting przez długi czas kojarzono przede wszystkim ze świadomą manipulacją, toksycznymi związkami i osobami o narcystycznych cechach osobowości. Jednak najnowsze opracowania psychologiczne z lat 2025 i 2026 pokazują znacznie bardziej złożony obraz.
Badacze zaczynają wyjaśniać, dlaczego naturalne mechanizmy uczenia się, przywiązania i zaufania mogą zostać wykorzystane do podważenia naszego poczucia rzeczywistości.
Co więcej, podobne procesy rozpatruje się dzisiaj nie tylko w relacjach romantycznych, ale również w pracy, ochronie zdrowia i systemach wykorzystujących sztuczną inteligencję.
Czy wobec tego gaslighting należy rozumieć zupełnie inaczej niż dotychczas?
Pytanie, z którym możesz się utożsamić
Pytanie czytelnika, skrócone i zredagowane na potrzeby artykułu.
Czy gaslighting przestaje być domeną intencjonalnych narcyzów, a staje się systemowym błędem w architekturze naszego mózgu i technologii? Czy nowe modele naukowe dowodzą, że manipulacja może zachodzić bez świadomego zamiaru, a osoby z ADHD i autyzmem mogą być szczególnie narażone na jej neurobiologiczne mechanizmy?
To pytanie dotyczy czegoś więcej niż samej manipulacji. Dotyczy naszej zdolności rozpoznawania prawdy, kiedy ktoś ważny dla nas konsekwentnie ją podważa.
Jeżeli chcesz zaproponować temat kolejnego artykułu, możesz napisać do mnie na psycholog@psycholog.click albo skontaktować się przez WhatsApp. Jeżeli natomiast potrzebujesz uporządkować własną sytuację, możesz umówić konsultację psychologiczną online.
Najbardziej niepokojące jest to, że manipulacja może przypominać troskę
Wyobraź sobie hipotetyczną sytuację.
Jesteś w związku z osobą, którą kochasz i której ufasz. Pewnego dnia przypominasz jej obietnicę złożoną podczas ważnej rozmowy. Słyszysz, że niczego takiego nie powiedziała.
Nie masz nagrania. Pamiętasz jednak okoliczności, miejsce i emocje, które towarzyszyły tamtemu spotkaniu.
Po pewnym czasie podobna sytuacja się powtarza. Tym razem druga osoba dodaje, że ostatnio dużo zapominasz, jesteś przemęczony i nie powinieneś tak bardzo ufać swojej pamięci.
Brzmi to wiarygodnie. Przecież rzeczywiście jesteś zmęczony.
Kiedy próbujesz wrócić do rozmowy, partner zapewnia, że mówi to z troski. Nie chce, żebyś się denerwował. Chce ci pomóc.
I właśnie tutaj pojawia się istotny problem.
Człowiek zazwyczaj nie chce podejrzewać najbliższej osoby o manipulację. O wiele łatwiej przyjąć wyjaśnienie, które pozwala utrzymać przekonanie, że ukochana osoba jest godna zaufania.
Jeżeli wymaga to zakwestionowania własnej pamięci, może stopniowo zacząć wybierać właśnie tę możliwość.
To przykład hipotetyczny. Samo zaprzeczenie jednej obietnicy nie dowodzi gaslightingu. Ludzie rzeczywiście różnie zapamiętują rozmowy. Niepokojący jest utrwalony wzorzec, w którym jedna osoba wykorzystuje rozbieżności, aby odebrać drugiej wiarygodność.
Gaslighting nie jest diagnozą narcyzmu
Popularne materiały psychologiczne często przedstawiają gaslighting jako charakterystyczną metodę działania narcyza.
Takie uproszczenie jest atrakcyjne, ponieważ wskazuje domniemanego sprawcę i pozwala szybko nazwać jego zachowanie. Ma jednak poważną wadę.
Zachowanie manipulacyjne nie wystarcza do rozpoznania narcystycznego zaburzenia osobowości.
Osoba z nasilonymi cechami narcystycznymi może stosować gaslighting, ale podobne działania mogą występować również u ludzi bez takiego rozpoznania. Co więcej, sama skłonność do dominacji, obrony własnego wizerunku czy unikania odpowiedzialności nie przesądza jeszcze o występowaniu konkretnego zaburzenia.
W 2026 roku Willis Klein, Suzanne Wood, Audrey-Anne Forget i Jennifer Bartz opublikowali przegląd historyczny pokazujący, jak zmieniało się rozumienie gaslightingu w psychiatrii i psychologii.
Autorzy wskazują na rosnące zainteresowanie tym zjawiskiem oraz potrzebę precyzyjnego odróżnienia go od innych zachowań interpersonalnych.
To bardzo ważne.
Nie każde kłamstwo stanowi gaslighting. Nie każda krytyka jest przemocą. Nie każda odmowa uznania czyjejś wersji zdarzenia oznacza próbę zniszczenia jej poczucia rzeczywistości.
Istotą gaslightingu jest systematyczne podważanie zdolności drugiej osoby do trafnego rozpoznawania i interpretowania własnych doświadczeń.
W dyskusji naukowej pozostaje jednak spór o rolę intencji. Niektórzy badacze podkreślają świadome dążenie do manipulacji, inni dopuszczają działania utrwalane bez pełnej świadomości sprawcy.
Brak świadomego planu nie oznacza automatycznie braku odpowiedzialności. Nie oznacza też, że każde niezamierzone zranienie drugiej osoby można nazwać gaslightingiem.
Dlaczego twój mózg woli czasami podważyć siebie niż ukochaną osobę
W czerwcu 2025 roku w czasopiśmie Personality and Social Psychology Review ukazała się internetowa wersja pracy zespołu z McGill University i University of Toronto. Artykuł, opublikowany w tomie czasopisma w 2026 roku, proponuje model poznawczy gaslightingu oparty między innymi na minimalizacji błędu predykcji.
To pojęcie brzmi technicznie, ale opisuje mechanizm, z którego korzystamy każdego dnia.
Nasz mózg nie odbiera świata w sposób całkowicie bierny. Wykorzystuje wcześniejsze doświadczenia do przewidywania, co za chwilę się wydarzy.
Kiedy naciskasz włącznik, spodziewasz się światła. Kiedy słyszysz znajomy głos, rozpoznajesz osobę, zanim zobaczysz jej twarz. Kiedy partner obiecuje, że przyjdzie, oczekujesz jego obecności.
Jeżeli rzeczywistość nie odpowiada oczekiwaniu, pojawia się rozbieżność. Nazywamy ją błędem predykcji.
Mózg musi wówczas zaktualizować dotychczasowy obraz sytuacji lub poszukać innego wyjaśnienia.
Zwykle jest to mechanizm bardzo użyteczny.
Problem zaczyna się wtedy, kiedy źródłem sprzecznych informacji jest człowiek, któremu przypisujemy szczególną wiarygodność.
Załóżmy, że słyszysz od partnera coś, co przeczy twoim wspomnieniom.
Masz przed sobą dwie możliwości.
Pierwsza zakłada, że bliska osoba się myli, ukrywa prawdę albo świadomie cię oszukuje.
Druga zakłada, że to ty źle zapamiętałeś wydarzenie.
Jeżeli przez lata uważałeś partnera za uczciwego i troskliwego, pierwsza możliwość może być psychologicznie trudniejsza do zaakceptowania.
W rezultacie możesz częściej kwestionować własny osąd.
W modelu Kleina, Wood i Bartz (2026) istotną rolę odgrywa właśnie ta nierównowaga zaufania.
Badacze opisują, jak osoba manipulująca może wykorzystywać pozycję wiarygodnego interpretatora rzeczywistości, aby narzucać drugiej osobie wyjaśnienia podważające jej kompetencje poznawcze.
Ważne zastrzeżenie jest jednak konieczne.
To model teoretyczny oparty na istniejącej wiedzy o poznaniu społecznym. Nie stanowi bezpośredniego eksperymentalnego potwierdzenia, że u osób doświadczających gaslightingu zachodzi jeden charakterystyczny, rozpoznany neurobiologiczny proces.
Nie mamy podstaw, aby mówić o odkryciu konkretnego obwodu mózgowego, który sprawca potrafi wyłączyć.
Możemy natomiast analizować, dlaczego naturalne mechanizmy uczenia się i zaufania stwarzają określone możliwości manipulowania człowiekiem.
Trzy etapy utraty zaufania do własnego osądu
Model zespołu McGill pozwala przedstawić hipotetyczny przebieg gaslightingu w trzech kolejnych etapach.
Najpierw druga osoba zdobywa szczególną wiarygodność
W bliskich relacjach nieustannie korzystamy z interpretacji innych ludzi.
Pytamy partnera, jak zapamiętał rozmowę. Prosimy przyjaciela o ocenę własnego zachowania. Konsultujemy z rodzicami, czy nasza reakcja była właściwa.
Zaufanie pomaga nam funkcjonować. Nie jesteśmy w stanie wszystkiego sprawdzać samodzielnie.
Ten mechanizm ma jednak swoje ograniczenie.
Jeżeli uznamy, że ktoś niemal zawsze interpretuje rzeczywistość lepiej od nas, zaczynamy stopniowo oddawać mu część własnej niezależności poznawczej.
Później pojawiają się sprzeczności
Druga osoba zachowuje się w sposób niezgodny z naszymi oczekiwaniami.
Może zaprzeczać wcześniejszym ustaleniom, przedstawiać odmienne wersje wydarzeń albo sugerować, że nasze reakcje świadczą o braku stabilności emocjonalnej.
W tym momencie możemy jeszcze bronić własnego stanowiska.
Jednak powtarzające się zapewnienia, że źle pamiętamy i niewłaściwie rozumiemy sytuację, mogą stopniowo osłabiać naszą pewność.
Wreszcie podważanie siebie staje się nawykiem
Człowiek przestaje pytać wyłącznie o to, czy druga osoba mówi prawdę.
Zaczyna zastanawiać się, czy sam w ogóle potrafi prawidłowo rozpoznawać rzeczywistość.
Przy każdej kolejnej sprzeczności coraz łatwiej przychodzi mu założenie, że problem leży w jego pamięci, sposobie myślenia lub emocjach.
To szczególnie istotny moment.
Manipulacja nie musi już polegać na nieustannym wypowiadaniu nowych oskarżeń. Wewnętrzne zwątpienie może utrzymywać się także pomiędzy kolejnymi sytuacjami.
Nie oznacza to jednak, że każdy człowiek przechodzi te etapy w identycznej kolejności.
Model opisuje możliwą dynamikę. Nie jest klinicznym testem ani narzędziem przewidywania losów konkretnej relacji.
Czy można manipulować człowiekiem, nie wiedząc, że się nim manipuluje?
To jedno z najtrudniejszych pytań.
Wyobraźmy sobie osobę, która nie potrafi przyjąć odpowiedzialności za własne zachowanie.
Kiedy ktoś zwraca jej uwagę, automatycznie zaprzecza, minimalizuje problem, przypisuje drugiej stronie przesadną emocjonalność i przedstawia siebie jako osobę pokrzywdzoną.
Nie musi wcześniej przygotowywać planu.
Może rzeczywiście wierzyć, że zawsze ma rację.
Czy mimo tego jej zachowanie może podważać pewność drugiego człowieka?
Tak. Powtarzające się unieważnianie doświadczeń może wywoływać poważne konsekwencje niezależnie od tego, czy sprawca opracował świadomą strategię.
Jednocześnie z psychologicznego punktu widzenia musimy rozdzielić dwa pytania.
Pierwsze dotyczy skutków zachowania.
Drugie dotyczy zamiarów osoby, która się go dopuszcza.
Skutki bywają łatwiejsze do zaobserwowania niż intencje.
Możemy stwierdzić, że ktoś wielokrotnie podważa naszą pamięć, zaprzecza udokumentowanym wydarzeniom lub wykorzystuje swoją przewagę w relacji.
Znacznie trudniej udowodnić, co dokładnie dzieje się w jego umyśle.
Wspomniany przegląd Kleina i współpracowników (2026) oraz model poznawczy tego zespołu dopuszczają dyskusję o nie w pełni świadomym charakterze pewnych zachowań. Nie zamykają jednak sporu definicyjnego.
Dlatego w praktyce większe znaczenie ma rozpoznanie powtarzającego się wzorca i jego konsekwencji niż próba odgadnięcia ukrytej motywacji drugiego człowieka.
Kiedy zwykła różnica zdań staje się problemem
Wyobraź sobie dwie rozmowy.
W pierwszej słyszysz, że partner zupełnie inaczej zapamiętał wasze spotkanie. Przedstawiasz własną wersję. Rozmawiacie o szczegółach, sprawdzacie wiadomości, próbujecie ustalić przebieg wydarzeń.
Możecie nie dojść do porozumienia.
Jednak oboje macie prawo do przedstawienia swoich wspomnień.
W drugiej rozmowie osoba, której ufasz, stwierdza, że twoja wersja jest niemożliwa, ponieważ zawsze coś przekręcasz. Nie odpowiada na konkretne argumenty. Każda próba wyjaśnienia sytuacji staje się kolejnym dowodem rzekomej niekompetencji.
Z czasem przestajesz zgłaszać wątpliwości, żeby uniknąć poniżenia.
Ta różnica ma podstawowe znaczenie.
W zwykłym konflikcie przedmiotem sporu jest konkretna sprawa.
W gaslightingu przedmiotem podważania może stać się sama zdolność drugiego człowieka do wiarygodnego uczestnictwa w rozmowie.
Badacze zwracają uwagę, że ważna jest także reakcja na dowody.
Czy druga strona dopuszcza możliwość własnego błędu?
Czy bierze pod uwagę twoje argumenty?
Czy można przedstawić inny punkt widzenia bez natychmiastowego usłyszenia, że jesteś niestabilny, nadwrażliwy albo niezdolny do logicznego myślenia?
Nie są to pytania diagnostyczne. Pomagają jednak odróżnić uczciwą niezgodę od relacji, w której jedna strona systematycznie odbiera drugiej wiarygodność.
ADHD, autyzm i nowe pojęcie neuro-manipulacji
W przytoczonym pytaniu czytelnika pojawia się interesująca hipoteza dotycząca osób neuroatypowych.
Czy człowiek z ADHD albo w spektrum autyzmu może być szczególnie narażony na manipulowanie jego sposobem przetwarzania informacji?
Nie można odpowiedzieć na to pytanie prostym twierdzeniem, że osoby neuroatypowe są bardziej podatne na gaslighting.
Nie mamy wystarczających danych, aby formułować tak ogólne porównanie populacyjne.
Możemy natomiast wskazać sytuacje, które warto badać.
Osoba z ADHD może doświadczać trudności z pamięcią roboczą, utrzymywaniem uwagi czy organizacją wydarzeń w czasie.
Jeżeli partner konsekwentnie wykorzystuje te trudności do podważania wszystkich jej wspomnień, rzeczywista cecha poznawcza może stać się argumentem służącym manipulacji.
Na przykład ktoś zapomina o drobnym terminie, a następnie słyszy, że skoro zapomina o terminach, nie można mu ufać również w kwestii przemocy słownej, zdrady czy wcześniejszych ustaleń.
To błędne rozumowanie.
Trudność z zapamiętywaniem jednej kategorii informacji nie oznacza globalnej niewiarygodności człowieka.
W przypadku osób autystycznych problem może przyjmować inną postać.
Niektórzy ludzie mogą potrzebować bardziej dosłownej komunikacji, większej przewidywalności lub dodatkowego czasu na uporządkowanie emocji i argumentów.
Jeżeli druga osoba wykorzystuje te potrzeby do wyśmiewania sposobu komunikowania się albo przedstawia odmienność jako dowód braku zdolności rozumienia sytuacji, może dochodzić do krzywdzącego podważania wiarygodności.
Z drugiej strony nie wolno zakładać, że autyzm oznacza naiwność, a ADHD niezdolność do rozpoznawania manipulacji.
Neuroróżnorodność obejmuje bardzo różne profile funkcjonowania. Nie daje podstaw do jednego uniwersalnego scenariusza podatności.
W obiegu pojawiają się również nowe pojęcia takie jak HRIS, określane jako High-Resolution Internal Simulation, oraz opisy rzekomych ataków na szczególną architekturę poznawczą osób neuroatypowych.
Takie propozycje można traktować jako przedmiot krytycznej dyskusji, ale nie jako uznane odkrycia neuronauki.
Sama obecność tekstu w otwartym archiwum filozoficznym nie potwierdza trafności przedstawionych w nim konstrukcji, istnienia postulowanych obwodów mózgowych ani skuteczności pomiarów.
Dlatego w artykule psychoedukacyjnym nie przedstawiałbym rzekomego wyłączania HRIS jako ustalonego mechanizmu przemocy.
Znacznie bardziej odpowiedzialne jest pytanie o konkretne zachowania.
Czy ktoś wykorzystuje rzeczywiste trudności drugiego człowieka, aby zakwestionować całe jego doświadczenie?
Czy odmienny sposób komunikacji staje się pretekstem do odebrania mu prawa do własnego stanowiska?
Czy dana osoba otrzymuje przestrzeń na wyjaśnienie swoich wątpliwości?
Na takie pytania można szukać odpowiedzi bez tworzenia niepotwierdzonych teorii biologicznych.
Gaslighting wychodzi poza sypialnię i rodzinę
Jedno z najbardziej interesujących opracowań 2026 roku zostało opublikowane w Journal of Organizational Behavior.
Paula Kincaid i Samantha Stalion przeanalizowały 266 publikacji naukowych z lat 1969–2025 dotyczących gaslightingu.
Badaczki ustaliły, że samo pojęcie jest używane na wiele sposobów. W literaturze pojawiają się różne definicje, nazwy pokrewnych zjawisk i sposoby pomiaru.
To pokazuje zarówno rosnące zainteresowanie problemem, jak i niedojrzałość części badań.
Autorki proponują traktować gaslighting w organizacjach jako proces powtarzających się interakcji manipulacyjnych, które stopniowo destabilizują zaufanie pracownika do własnej interpretacji rzeczywistości.
Wyobraź sobie hipotetyczną sytuację zawodową.
Pracownik zgłasza nieprawidłowości. Przedstawia dokumenty i wskazuje konkretne zdarzenia.
Przełożony nie podejmuje rzeczowej dyskusji. Zamiast tego zaczyna kwestionować jego kompetencje, oskarża go o nadinterpretowanie faktów i sugeruje, że pracownik jest nadmiernie emocjonalny.
Po pewnym czasie pozostali członkowie zespołu zaczynają powtarzać tę ocenę.
W takiej sytuacji źródłem problemu może stać się nie tylko zachowanie jednej osoby, ale również sposób funkcjonowania całej organizacji.
Hierarchia służbowa nadaje szczególny ciężar opinii przełożonego.
Człowiek zaczyna zadawać sobie pytanie, czy rzeczywiście dostrzegł nieprawidłowość, czy też jest problematycznym pracownikiem, który nie potrafi współpracować.
Badania nad organizacjami zwracają również uwagę na mechanizmy instytucjonalne. Poczucie niewiarygodności może być wzmacniane przez procedury, kulturę zarządzania i brak niezależnych możliwości zgłoszenia problemu.
Nie oznacza to, że każda niesprawiedliwa decyzja przełożonego stanowi gaslighting.
Jednak powtarzające się podważanie wiarygodności pracownika zamiast odniesienia się do faktów może być ważnym sygnałem przemocy psychologicznej lub innych form nadużycia władzy.
Lekarz, pacjent i doświadczenie, któremu system nie wierzy
W ochronie zdrowia problem nabiera kolejnego wymiaru.
Pacjent opisuje ból, zmęczenie lub inne dolegliwości. Wyniki badań nie pozwalają jeszcze wskazać ich przyczyny.
Może usłyszeć, że problem nie jest poważny, objawy są przesadzone albo wynikają wyłącznie ze stresu.
Czasami takie wyjaśnienie jest częścią prawidłowej diagnostyki.
Jednak przedwczesne odrzucenie relacji pacjenta, bez wystarczającego zbadania problemu, może prowadzić do jego unieważnienia.
We wrześniu 2026 roku Seraina Petra Lerch i Clara Stille opublikowały przegląd obejmujący 158 badań dotyczących unieważniania doświadczeń pacjentów oraz pojęć pokrewnych.
Autorki wskazały między innymi na wpływ ograniczeń systemowych, trudności diagnostycznych, stereotypów, obciążenia personelu i problemów komunikacyjnych.
Najważniejszy wniosek dotyczy jednak rozróżnienia.
Unieważnianie doświadczeń pacjenta i gaslighting medyczny bywają traktowane jako pojęcia tożsame, chociaż nie muszą oznaczać tego samego.
Lekarz może popełnić błąd, nie zrozumieć objawów albo zbyt szybko postawić hipotezę, nie podejmując świadomej manipulacji.
Z punktu widzenia pacjenta skutki mogą być bardzo dotkliwe.
Może ograniczyć poszukiwanie pomocy, zacząć lekceważyć własne objawy lub stracić zaufanie do możliwości uzyskania właściwej diagnozy.
Nie wolno jednak na podstawie samej rozbieżności między opisem objawów a oceną lekarza automatycznie rozpoznawać gaslightingu.
Warto natomiast domagać się zrozumiałego wyjaśnienia decyzji, dokumentowania objawów i możliwości uzyskania drugiej opinii.
Sztuczna inteligencja może wzmacniać cudzą wersję rzeczywistości
Najbardziej współczesne rozszerzenie tego problemu dotyczy algorytmów.
1 października 2026 roku Orhan Onder opublikował w Philosophy, Ethics, and Humanities in Medicine artykuł poświęcony gaslightingowi algorytmicznemu w ochronie zdrowia.
Autor opisuje sytuacje, w których systemy cyfrowe, modele sztucznej inteligencji i procedury podejmowania decyzji mogą wzmacniać niesprawiedliwą ocenę wiarygodności pacjentów.
Wyobraźmy sobie hipotetyczną sytuację.
Pacjent zgłasza dolegliwości, których nie uwzględnia standardowy formularz.
System automatycznej oceny klasyfikuje jego przypadek jako mało pilny.
Lekarz, działający pod presją czasu, w dużym stopniu polega na wyniku programu.
Pacjent otrzymuje informację, że jego objawy nie uzasadniają dalszych działań.
Jeżeli sytuacja się powtarza, człowiek może zacząć kwestionować własne doświadczenia.
Nie musi w tym uczestniczyć jeden świadomy manipulator.
Wystarczy, że kolejne elementy systemu wzajemnie potwierdzają ocenę, która pomija istotne informacje.
Onder (2026) przedstawia ten mechanizm jako problem niesprawiedliwości poznawczej, czyli sytuacji, w której czyjaś wiedza lub relacja jest traktowana jako mniej wiarygodna z powodów niezwiązanych z jej rzeczywistą wartością.
To ważna propozycja filozoficzna i etyczna.
Nie jest jednak dowodem, że sztuczna inteligencja posiada zamiar manipulowania człowiekiem albo że każdy błąd algorytmu stanowi gaslighting.
Autor przeprowadza analizę pojęciową. Nie przedstawia badania eksperymentalnego dowodzącego powszechności tego zjawiska.
Warto o tym pamiętać również podczas codziennych rozmów z chatbotami.
System może udzielić błędnej odpowiedzi pewnym tonem, nieprawidłowo odtworzyć wcześniejszą rozmowę albo konsekwentnie podtrzymywać mylne wyjaśnienie.
Takie zachowanie może dezorientować użytkownika.
Jednak automatyczne nazywanie go gaslightingiem zaciera różnicę między błędem technologicznym a uporczywym podważaniem człowieka w relacji.
To, co czyni współczesne algorytmy szczególnie interesującymi, wynika z ich pozornej autorytatywności.
Odpowiedź programu może wydawać się bezstronna właśnie dlatego, że została wygenerowana przez maszynę.
Tymczasem system również może popełniać błędy, odtwarzać uprzedzenia zawarte w danych i pomijać istotne okoliczności.
W tym sensie technologia nie musi być świadomym sprawcą, aby uczestniczyć w procesie podważania czyjejś wiarygodności.
Dlaczego człowiek może zacząć wątpić nawet w prawdziwe wspomnienia
Pamięć autobiograficzna nie działa jak kamera.
Wspomnienia są odtwarzane i rekonstruowane. Mogą zawierać nieścisłości, podlegać wpływowi emocji i późniejszych informacji.
Nie oznacza to jednak, że wszystkie wspomnienia są równie niewiarygodne.
Możliwość popełnienia błędu nie odbiera człowiekowi prawa do przedstawienia swojej wersji wydarzeń.
W relacji opartej na szacunku niepewność pamięci staje się powodem do wspólnego sprawdzania faktów.
W relacji manipulacyjnej może zostać wykorzystana do stworzenia przekonania, że jedna osoba zawsze się myli.
Właśnie dlatego gaslighting jest czymś więcej niż kolejnym kłamstwem.
Może zmieniać sposób, w jaki człowiek ocenia własne procesy poznawcze.
W pewnym momencie nawet prawidłowe wspomnienie zostaje odrzucone, ponieważ jego właściciel nie ufa już własnemu osądowi.
Model Kleina i współpracowników pozwala wyjaśnić, jak taki proces może powstawać. Nie pozwala natomiast określić, jak często występuje w populacji ani czy przebiega identycznie u wszystkich osób.
W badaniu kwestionariuszowym obejmującym 544 dorosłych mieszkańców Wielkiej Brytanii Barbara Lopes i Rusi Jaspal (2026) analizowali związki między doświadczeniem krzywdzących zachowań w relacjach randkowych, cechami osobistymi i nasileniem myślenia podejrzliwego.
Wyniki wskazały na znaczenie interakcji między ekspozycją na gaslighting i przymus a wybranymi cechami oraz sytuacją relacyjną badanych.
Nie można jednak na tej podstawie uznać, że gaslighting bezpośrednio wywołał określone objawy.
Badanie miało charakter przekrojowy, opierało się na samoopisie i nie pozwalało ustalić kierunku zależności przyczynowych.
Jest to kolejny powód, aby oddzielać naukowe hipotezy od stanowczych deklaracji o tym, co dzieje się w mózgu osoby manipulowanej.
Dlaczego utrata pewności siebie nie oznacza utraty zdolności myślenia
Osoba doświadczająca długotrwałego podważania własnych wspomnień może zacząć unikać decyzji.
Może wielokrotnie sprawdzać wiadomości, konsultować nawet drobne wybory albo przygotowywać się do rozmowy tak, jakby musiała udowodnić własną wiarygodność.
Czasami pojawia się również wstyd.
Człowiek zaczyna myśleć, że skoro tak długo uczestniczył w trudnej relacji, powinien był wcześniej rozpoznać problem.
Takie rozumowanie może dodatkowo pogłębiać cierpienie.
Warto jednak dostrzec, że zdolność rozpoznawania manipulacji zależy nie tylko od inteligencji czy wiedzy psychologicznej.
Wpływa na nią kontekst relacji.
Znaczenie może mieć zależność finansowa, silne przywiązanie, izolacja społeczna, autorytet sprawcy czy obawa przed utratą ważnej więzi.
Paige Sweet (2019) podkreślała, że gaslighting należy rozpatrywać także w kontekście nierówności społecznych i relacji władzy.
Dlatego pytanie o to, dlaczego ktoś tak długo wierzył drugiej osobie, bywa znacznie mniej użyteczne niż analiza warunków, w których jego własny głos stopniowo tracił znaczenie.
Nie chodzi o odebranie człowiekowi odpowiedzialności za własne decyzje.
Chodzi o zrozumienie, że racjonalne rozpoznawanie rzeczywistości odbywa się zawsze w określonym otoczeniu społecznym i emocjonalnym.
Jak sprawdzić, czy ktoś rzeczywiście podważa twoją rzeczywistość
Rozpoznanie niepokojącego wzorca wymaga czegoś więcej niż przeczytania listy popularnych sygnałów ostrzegawczych.
Proponuję przyjrzeć się kilku konkretnym sytuacjom.
Po pierwsze, oddziel zdarzenia od ich interpretacji.
Zamiast zapisywać wyłącznie, że druga osoba tobą manipuluje, spróbuj odtworzyć faktyczny przebieg rozmowy.
Co zostało powiedziane?
Jakie ustalenie wcześniej istniało?
Które fakty można sprawdzić?
Jak druga osoba odpowiedziała na przedstawione argumenty?
Takie notatki mogą pomóc uporządkować doświadczenie, szczególnie wtedy, kiedy podobne sytuacje powtarzają się przez dłuższy czas.
Nie muszą jednak stawać się obsesyjnym archiwum wszystkich rozmów.
Ich celem jest odzyskanie orientacji, a nie prowadzenie niekończącego się procesu dowodowego.
Jeżeli istnieje ryzyko przemocy lub kontroli urządzeń, przechowywanie notatek i wiadomości powinno być podporządkowane bezpieczeństwu.
Po drugie, sprawdź, czy druga osoba dopuszcza możliwość własnego błędu.
Nie pytaj wyłącznie, czy ktoś się z tobą zgadza.
Zwróć uwagę, czy potrafi wysłuchać argumentów i odnieść się do faktów bez atakowania twojej zdolności myślenia.
Człowiek może się mylić, denerwować i reagować defensywnie.
Jednak długotrwałe odmawianie drugiej stronie jakiejkolwiek wiarygodności jest poważnym problemem komunikacyjnym.
Po trzecie, poszukaj niezależnego punktu odniesienia.
Może to być zaufana osoba, specjalista lub dokument potwierdzający określone ustalenia.
Ważne, aby nie zastępować jednego niepodważalnego autorytetu drugim.
Dobra rozmowa pomaga rozważyć fakty, rozbieżności i alternatywne wyjaśnienia. Nie wymaga bezwarunkowego przyjęcia gotowej interpretacji.
Po czwarte, zwróć uwagę na konsekwencje psychologiczne.
Czy po kolejnych rozmowach coraz bardziej wątpisz w siebie?
Czy rezygnujesz z przedstawiania własnego stanowiska, ponieważ przewidujesz upokorzenie?
Czy zaczynasz przepraszać za rzeczy, których nie jesteś pewien?
Czy twoje codzienne decyzje zależą od uzyskania potwierdzenia drugiej osoby?
Żadna pojedyncza odpowiedź nie stanowi diagnozy gaslightingu.
Jednak ich powtarzalność może wskazywać, że relacja wymaga dokładniejszego przyjrzenia się.
Kiedy próba wyjaśnienia wszystkiego może pogorszyć sytuację
Naturalną reakcją na manipulację bywa potrzeba przekonania drugiego człowieka do prawdy.
Próbujemy spokojniej tłumaczyć, przedstawiać kolejne argumenty i odtwarzać szczegóły.
Zakładamy, że jeśli znajdziemy wystarczająco mocny dowód, rozmówca wreszcie przyzna nam rację.
Nie zawsze tak się dzieje.
Jeżeli problem polega na zwykłym nieporozumieniu, dodatkowe wyjaśnienia mogą być pomocne.
Jeżeli jednak druga osoba systematycznie wykorzystuje rozmowę do podważania twojej wiarygodności, kolejne próby dowodzenia mogą prowadzić do dalszego wyczerpania.
Wówczas rozsądniejsze staje się ograniczenie jałowego sporu i skupienie na własnych granicach.
Można zakończyć rozmowę, w której pojawiają się poniżające oceny.
Można odmówić dyskutowania o własnej rzekomej niekompetencji zamiast o konkretnym wydarzeniu.
Można poszukać niezależnego wsparcia.
Nie oznacza to konieczności natychmiastowego zerwania każdej trudnej relacji.
Oznacza natomiast, że prawo do szacunku nie powinno zależeć od wygrania sporu o wspomnienia.
W sytuacjach związanych z przemocą, zastraszaniem, izolacją lub kontrolą finansową samodzielne stawianie granic może być niewystarczające albo niebezpieczne.
Wtedy priorytetem staje się bezpieczeństwo i dostęp do odpowiedniej pomocy, a nie kolejna konfrontacja.
Co pomaga odzyskiwać zaufanie do siebie
Powrót do samodzielnego oceniania własnych doświadczeń nie polega na przyjęciu, że od tej chwili zawsze mamy rację.
Takie rozwiązanie tylko zastępowałoby jedną skrajność drugą.
Chodzi o odbudowanie zdolności rozróżniania faktów, wspomnień, emocji i interpretacji.
Można zacząć od codziennych decyzji, które nie wymagają potwierdzenia drugiej osoby.
Od przypominania sobie sytuacji, w których własny osąd był trafny.
Od ćwiczenia prawa do niewiedzy.
Nie musisz pamiętać wszystkich szczegółów, żeby mieć prawo do własnego stanowiska.
Nie musisz natychmiast odpowiadać na każde oskarżenie.
Nie musisz też godzić się na poniżanie tylko dlatego, że w określonej sprawie rzeczywiście się pomyliłeś.
W przypadku nasilonego lęku, utrwalonego zwątpienia, trudności ze snem lub objawów związanych z traumą pomocne może być skorzystanie z profesjonalnej oceny psychologicznej.
Istotne będzie wtedy zrozumienie sytuacji, określenie aktualnego bezpieczeństwa, rozpoznanie potrzeb oraz dobranie odpowiedniej formy dalszego wsparcia.
Nie istnieje jeden uniwersalny sposób postępowania właściwy dla każdej osoby, która doświadczyła przemocy psychologicznej.
Czasami najważniejsze jest ograniczenie bieżącego zagrożenia.
Kiedy indziej odbudowanie kontaktów społecznych, uporządkowanie doświadczeń lub odzyskanie sprawczości w codziennym życiu.
Co naprawdę zmieniła nauka w 2026 roku
Wróćmy do pytania, od którego rozpocząłem ten artykuł.
Czy gaslighting przestaje być domeną intencjonalnych narcyzów i staje się błędem architektury mózgu oraz technologii?
Moja odpowiedź brzmi, że takie sformułowanie idzie dalej, niż pozwalają dostępne dowody.
Gaslighting nie jest błędem mózgu.
Naturalne mechanizmy uczenia się, zaufania i przewidywania rzeczywistości są potrzebne do prawidłowego funkcjonowania.
Mogą jednak zostać wykorzystane w warunkach manipulacji.
Również narcyzm nie stanowi jedynego wyjaśnienia zachowania sprawcy. A systemy technologiczne mogą wzmacniać podważanie czyjejś wiarygodności nawet wtedy, kiedy nie istnieje jeden świadomy manipulator.
Nauka nie dowiodła zatem, że odkryliśmy nowy neurologiczny rodzaj gaslightingu.
Zaproponowała natomiast coraz bardziej precyzyjne sposoby analizowania relacji między zaufaniem, interpretacją rzeczywistości, władzą i technologią.
To ważna zmiana perspektywy.
Przez wiele lat koncentrowaliśmy się przede wszystkim na pytaniu, jak rozpoznać manipulatora.
Dzisiaj warto równie uważnie zapytać, w jakich warunkach człowiek zaczyna traktować cudzą wersję rzeczywistości jako bardziej wiarygodną niż własne doświadczenie.
I jeszcze jedno.
Nie każdy, kto się z tobą nie zgadza, próbuje tobą manipulować.
Ale jeśli ktoś konsekwentnie odbiera ci prawo do samodzielnego myślenia, problem przestaje dotyczyć wyłącznie różnicy zdań.
Zaczyna dotyczyć twojej niezależności.
Warto więc nie tylko pytać, czy druga osoba mówi prawdę, lecz również obserwować, co dzieje się z twoim zaufaniem do siebie podczas tej relacji.
Jeżeli masz trudność z uporządkowaniem podobnych doświadczeń, możesz umówić konsultację psychologiczną onlinealbo napisać przez WhatsApp. Wspólnie możemy przyjrzeć się faktom, emocjom i możliwym kolejnym krokom, bez pochopnego oceniania drugiej osoby.
Przeczytaj także
Skąd bierze się narcyzm?
O różnicy między cechami narcystycznymi a zaburzeniem osobowości oraz o tym, dlaczego popularne etykiety nie zastępują rzetelnego rozpoznania.
Kto steruje twoją uwagą?
O psychologicznych mechanizmach wpływania na sposób interpretowania informacji, emocji i rzeczywistości.
Dlaczego tęsknimy za tymi, którzy nas skrzywdzili?
O przywiązaniu, niepewności i trudnościach w odzyskiwaniu równowagi po bolesnej relacji.
Robert J Błaszczyk
Psycholog · psychotraumatolog · dziennikarz · psychoedukator
Prowadzę konsultacje psychologiczne i psychotraumatologiczne online. Pomagam uporządkować trudności związane ze stresem, przeciążeniem emocjonalnym, relacjami i następstwami trudnych doświadczeń oraz ustalić możliwe kolejne kroki.
W pracy wykorzystuję psychoedukację, analizę funkcjonalną zachowania, dialog motywacyjny oraz elementy podejścia poznawczo-behawioralnego i skoncentrowanego na rozwiązaniach. Dobieram sposób pracy do sytuacji, potrzeb i celu konsultacji.
Łączę przygotowanie psychologiczne i psychotraumatologiczne, obejmujące suicydologię, z doświadczeniem dziennikarza, coacha, wykładowcy i eksperta komunikacji. Na Psycholog.CLICK przekładam wiedzę psychologiczną na zrozumiałe artykuły i praktyczne wskazówki.
Nie musisz mieć gotowej nazwy swojego problemu. Możemy zacząć od tego, co jest dla Ciebie trudne.
Umów konsultację w ZnanyLekarz
Napisz do mnie przez WhatsApp
Telefon kontaktowy +48 790 404 404.
Kiedy zaczynasz wątpić w siebie, warto porozmawiać
Nie każda trudna relacja jest manipulacją. Nie każdy konflikt oznacza przemoc psychologiczną. Jednak uporczywe podważanie twoich wspomnień, emocji i ocen może prowadzić do dezorientacji, napięcia i utraty pewności siebie.
Jeżeli doświadczasz takich trudności, ważne może być spokojne uporządkowanie zdarzeń oraz odróżnienie faktów od interpretacji.
Jestem psychologiem, psychotraumatologiem i dziennikarzem. Prowadzę konsultacje psychologiczne i psychotraumatologiczne online dla osób dorosłych.
Podczas konsultacji możemy przyjrzeć się powtarzającym się zachowaniom w relacji, twoim reakcjom emocjonalnym, granicom, sposobom komunikowania się oraz możliwym dalszym działaniom.
Nie musisz wcześniej ustalać, czy osoba, z którą jesteś związany, ma narcystyczne cechy osobowości. Nie musisz również samodzielnie rozstrzygać, czy doświadczasz gaslightingu.
Możemy zacząć od tego, co rzeczywiście się wydarzyło i jak wpływa to na twoje życie.
Robert J Błaszczyk
Psycholog · psychotraumatolog · dziennikarz · psychoedukator
Umów konsultację w ZnanyLekarz
WhatsApp
E-mail ogólny · erben.pl@gmail.com
Psycholog.CLICK
Psychoedukacja.ORG
CBSP.PRO
TikTok · @psycholog.click
Facebook · Psycholog.CLICK
ERBEN.PL
Reporter.re
1244.yt
Publikacje i produkty · Naffy
Gaslighting. How Trust Turns Into Self-Doubt
You can lie to someone for years without ever making them distrust their own memory. But it is also possible to undermine another person’s confidence so gradually that they begin apologising for things they did not do and questioning events they witnessed themselves.
That second process is what interests me most.
For years, gaslighting has been associated primarily with deliberate manipulation, toxic relationships and people displaying narcissistic personality traits. Yet research published in 2025 and 2026 presents a more complicated picture.
Researchers are developing explanations of how ordinary mechanisms of learning, attachment and trust may be exploited to undermine our sense of reality.
Similar processes are now being examined beyond romantic relationships, including workplaces, healthcare institutions and systems that use artificial intelligence.
Does this mean we need to understand gaslighting in an entirely different way?
A question you may relate to
A reader’s question, shortened and edited for publication.
Is gaslighting moving beyond deliberately manipulative narcissists and becoming a systemic problem involving the architecture of our brains and technology? Do new scientific models suggest that manipulation can occur without conscious intent, and that people with ADHD or autism may be especially vulnerable to its neurological mechanisms?
This question concerns more than manipulation itself. It concerns our ability to recognise what is true when someone important to us repeatedly challenges our interpretation of reality.
If you would like to suggest a subject for a future article, you can email me at psycholog@psycholog.click or contact me through WhatsApp. If you would like to discuss your own circumstances, you can also book an online psychological consultation. Please confirm the available consultation language when booking.
The most disturbing part is that manipulation can sound like concern
Consider a hypothetical situation.
You are in a relationship with someone you love and trust. One day, you remind your partner of a promise made during an important conversation.
They insist that they never said anything of the kind.
You have no recording. Yet you remember where you were, what happened and how you felt.
Some time later, something similar occurs.
This time, your partner adds that you have recently been forgetting things, that you are exhausted and that perhaps you should not trust your memory so much.
The explanation sounds plausible. After all, you really are tired.
When you try to revisit the conversation, your partner assures you that the comments come from a place of concern. They do not want you to become upset. They only want to help.
This is where a serious difficulty may emerge.
Most people do not want to suspect someone they love of manipulation. It may feel easier to accept an explanation that preserves the belief that their partner is trustworthy.
If preserving that belief requires questioning their own memory, they may gradually become more inclined to do so.
This example is hypothetical. One disagreement about a promise does not establish gaslighting. People genuinely remember conversations differently.
The concerning pattern is one in which a person repeatedly uses such differences to undermine another person’s credibility.
Gaslighting is not a diagnosis of narcissism
Popular psychology content frequently portrays gaslighting as a characteristic technique used by narcissists.
The explanation is appealing because it identifies a possible perpetrator and gives people a label for troubling behaviour.
But the simplification has a serious weakness.
Manipulative behaviour is not sufficient evidence of narcissistic personality disorder.
A person with pronounced narcissistic traits may engage in gaslighting, but similar behaviour can occur in people without that diagnosis.
A tendency to dominate, protect one’s self-image or avoid accountability does not automatically establish a particular personality disorder either.
In 2026, Willis Klein, Suzanne Wood, Audrey-Anne Forget and Jennifer Bartz published a historical review examining how the understanding of gaslighting has evolved within psychiatry and psychology.
The authors describe the growing scientific interest in this phenomenon and the importance of distinguishing it from other interpersonal behaviours.
That distinction matters.
Not every lie constitutes gaslighting. Not every criticism is psychological abuse. Not every refusal to accept someone else’s recollection represents an attempt to destroy their sense of reality.
At the heart of gaslighting is a recurring pattern of undermining another person’s confidence in their ability to understand and interpret their own experiences.
There is, however, an ongoing scientific debate about intention.
Some researchers emphasise deliberate manipulation, while others acknowledge that certain harmful patterns may develop without the perpetrator fully recognising what they are doing.
A lack of conscious planning does not automatically remove responsibility. Neither does it turn every unintended emotional injury into gaslighting.
Why your brain may question itself rather than someone you love
In June 2025, researchers affiliated with McGill University and the University of Toronto published a theoretical article online in Personality and Social Psychology Review. It subsequently appeared in the journal’s 2026 volume.
The authors proposed a cognitive framework for gaslighting based partly on prediction error minimisation.
The terminology is technical, but the underlying idea describes something familiar.
Our brains do not simply receive information from the world. They also use previous experiences to anticipate what is likely to happen next.
When you press a switch, you expect a light to come on. When you hear a familiar voice, you may recognise the person before seeing them. When your partner promises to arrive, you expect them to appear.
Sometimes reality contradicts these expectations.
The discrepancy is called a prediction error.
Our minds then need to revise an expectation or find another explanation for what happened.
In ordinary circumstances, this helps us learn and adapt.
A more complicated situation arises when contradictory information comes from someone we regard as especially trustworthy.
Suppose your partner tells you something that conflicts with your memory.
One possible explanation is that your partner is mistaken, concealing something or deliberately lying.
Another is that you have remembered the event incorrectly.
If you have spent years believing that your partner is honest and caring, the first possibility may be difficult to accept.
You may find it easier to question yourself.
In the model proposed by Klein, Wood and Bartz (2026), this imbalance in epistemic trust is particularly important.
Epistemic trust simply means treating another person as a credible source of information about reality.
The researchers suggest that a manipulator may exploit this privileged position by repeatedly offering explanations that portray the target as incapable of understanding or remembering events accurately.
Over time, the target may place increasing weight on the other person’s interpretation and less on their own.
An essential scientific qualification is necessary.
This is a theoretical framework informed by existing cognitive and social psychological research. It is not direct experimental proof of a unique neurological mechanism that has been observed in people experiencing gaslighting.
The authors have not established that perpetrators can deactivate a particular brain circuit.
What the framework offers is a plausible explanation of how ordinary processes of learning and trust may be exploited under manipulative conditions.
Three stages of losing confidence in your own judgement
The McGill framework helps us describe a possible sequence through which gaslighting may develop.
First, another person becomes a trusted authority
We constantly rely on others to help us interpret experience.
We ask a partner what they remember about a conversation. We turn to a friend for feedback about our behaviour. We consult family members when trying to decide whether our response was reasonable.
Trust makes social life possible.
We cannot independently verify every detail of every interaction.
However, that trust can become problematic when someone is treated as an almost unquestionable authority over what happened.
The person may gradually begin to surrender part of their independence in interpreting experience.
Next, repeated contradictions appear
The trusted individual behaves in a way that conflicts with what the other person expected.
They might deny previous agreements, offer incompatible versions of events or imply that the target’s emotional reactions demonstrate instability.
Initially, the target may continue to defend their recollection.
But repeated suggestions that they remember incorrectly or misunderstand what happened may weaken their confidence.
Finally, self-doubt becomes habitual
The person no longer asks only whether the other individual is telling the truth.
They start questioning whether they themselves are capable of understanding reality accurately.
When another contradiction arises, they may increasingly assume that their own memory, judgement or emotional response is defective.
This is an especially important moment.
The manipulator may no longer need to challenge every new event directly. Internalised doubt may continue between interactions.
That does not mean everyone passes through these stages in the same order or experiences the same consequences.
The model is an account of a possible process, not a clinical assessment tool or a way to predict an individual’s future.
Can someone manipulate you without realising it?
This is one of the most difficult questions in contemporary discussions of gaslighting.
Imagine someone who struggles to accept responsibility for their behaviour.
Whenever a mistake is pointed out, they immediately deny it, minimise its significance, accuse the other person of being overly emotional and portray themselves as the injured party.
They may not have planned this response.
They may genuinely believe they are always right.
Could such behaviour still undermine another person’s confidence?
Yes. Repeatedly invalidating someone’s experience can have serious psychological consequences regardless of whether the person responsible consciously designed a strategy.
Nevertheless, we need to distinguish two questions.
The first concerns what a behaviour does.
The second concerns what the person intended.
The consequences are often easier to observe than intentions.
We may be able to establish that someone repeatedly denies documented events, dismisses another person’s memory or uses a position of authority to discredit them.
It is much harder to establish precisely what that individual believed or intended.
Klein and colleagues (2026) acknowledge this debate. Their theoretical framework does not settle every question about the role of awareness or intention in gaslighting.
In practical terms, identifying a repeated pattern and understanding its consequences may therefore be more useful than trying to read someone’s mind.
When does ordinary disagreement become something more serious?
Consider two conversations.
In the first, your partner remembers an event differently.
You explain your recollection. Both of you discuss details, review messages and try to establish what happened.
You may never reach complete agreement.
Nevertheless, each person has an opportunity to describe their experience.
In the second conversation, your partner insists that your recollection is impossible because you always distort reality.
They refuse to engage with specific evidence.
Every attempt to clarify the event becomes another supposed example of your inability to think properly.
Eventually, you stop raising concerns because you expect to be humiliated.
The difference is fundamental.
In an ordinary disagreement, the dispute concerns a particular issue.
In gaslighting, the person’s very ability to participate as a credible witness to their own experience may become the target.
Researchers have emphasised the significance of responding to evidence.
Can the other person acknowledge the possibility of being mistaken?
Do they consider your arguments?
Can you disagree without automatically being described as unstable, irrational, oversensitive or incapable of understanding what happened?
These questions are not a diagnostic checklist.
They can, however, help distinguish disagreement from repeated attacks on a person’s credibility.
ADHD, autism and the concept of neuro-manipulation
The reader’s question raises an intriguing possibility.
Could people with ADHD or autism be especially vulnerable to manipulation targeting their particular ways of processing information?
There is not enough evidence to conclude that neurodivergent people are universally more susceptible to gaslighting than neurotypical people.
Such a statement would be far too broad.
What we can examine are specific circumstances in which individual differences may be exploited.
Some people with ADHD experience difficulties involving working memory, sustained attention or organising information over time.
A manipulative partner could use a genuine difficulty in one area to discredit the person’s memory more generally.
Imagine someone forgetting an appointment.
Their partner then claims that, because they sometimes forget appointments, their recollections of hurtful comments, previous promises or important conflicts cannot be trusted.
That reasoning is invalid.
A difficulty with one cognitive task does not establish that someone’s entire account of their experience is unreliable.
Autistic people may encounter different challenges.
Some prefer more literal communication, greater predictability or additional time to organise emotional experiences and verbal responses.
If another person deliberately exploits these needs to ridicule their communication style or present differences as evidence of incompetence, the resulting interactions may become harmful.
However, autism does not imply gullibility.
ADHD does not mean an inability to detect manipulation.
Neurodiversity encompasses widely differing cognitive profiles, skills and experiences. It cannot be reduced to a single model of vulnerability.
Some recent theoretical material has introduced concepts such as High-Resolution Internal Simulation, abbreviated HRIS, together with claims about attacks on a distinctive neurocognitive architecture.
These ideas may be discussed critically, but they should not be presented as established discoveries in neuroscience.
Publication in an open philosophical archive does not, by itself, demonstrate that a proposed cognitive construct is valid, that particular brain circuits exist as described or that the suggested measurements are scientifically reliable.
I would therefore avoid presenting the supposed shutdown of HRIS as a proven neurological mechanism of gaslighting.
A more useful approach is to examine observable behaviour.
Is someone using a genuine cognitive difficulty to dismiss another person’s entire experience?
Are communication differences being treated as evidence that someone has no right to their own judgement?
Does the individual have a meaningful opportunity to explain their perspective?
We can investigate these questions without depending on unverified biological claims.
Gaslighting extends beyond romantic relationships
One of the most significant publications of 2026 appeared in the Journal of Organizational Behavior.
Paula Kincaid and Samantha Stalion reviewed 266 academic publications about gaslighting spanning the years 1969 to 2025.
Their analysis revealed substantial conceptual fragmentation.
Researchers have used different definitions, overlapping labels and inconsistent methods of measurement.
This reflects both growing interest in the phenomenon and the limitations of the current evidence base.
The authors proposed understanding organisational gaslighting as a pattern of repeated manipulative interactions that progressively destabilise an individual’s confidence in their interpretations or perceptions of reality.
Consider a hypothetical workplace situation.
An employee reports irregularities and presents documents supporting their concerns.
Instead of examining the evidence, a manager questions the employee’s competence, accuses them of exaggeration and suggests that they are emotionally unstable.
Eventually, other members of the organisation begin repeating the manager’s assessment.
The problem may now extend beyond one individual.
The manager’s position gives their interpretation institutional authority.
The employee may begin asking whether the irregularities were genuine or whether they are simply a difficult person who cannot work with others.
Organisational research highlights the role of institutional structures in maintaining such patterns.
Hierarchies, workplace culture, reporting procedures and the absence of independent review can all affect whose perspective is treated as credible.
This does not mean every unfair management decision is gaslighting.
However, a persistent pattern of attacking an employee’s credibility instead of examining their evidence may signal psychological mistreatment or an abuse of authority.
When healthcare systems fail to believe patients
A related problem arises in healthcare.
A patient reports pain, fatigue or other symptoms.
Initial tests do not identify a clear explanation.
The patient may be told that the problem is minor, that the symptoms are exaggerated or that stress must be responsible.
Sometimes a psychological explanation is medically justified.
But dismissing a patient’s account prematurely, without an adequate assessment, can lead to their experience being invalidated.
In September 2026, Seraina Petra Lerch and Clara Stille published a scoping review that included 158 studies addressing medical invalidation and related concepts.
They identified multiple contributing factors, including diagnostic uncertainty, institutional constraints, stereotypes, heavy workloads and difficulties in communication.
An important finding concerns terminology.
Medical invalidation and medical gaslighting are often discussed together, although they are not necessarily identical.
A healthcare professional may misunderstand symptoms, make a diagnostic error or reach a conclusion too quickly without engaging in deliberate manipulation.
For the patient, the consequences may nevertheless be significant.
They might stop seeking help, begin dismissing their own symptoms or lose confidence in the possibility of obtaining an appropriate diagnosis.
Yet disagreement between a patient and clinician is not enough to establish gaslighting.
Patients should instead be able to ask for understandable explanations, ensure that relevant symptoms are documented and seek a second opinion when appropriate.
Artificial intelligence may reinforce someone else’s version of reality
A further extension of the discussion concerns algorithms.
On 1 October 2026, Orhan Onder published an article in Philosophy, Ethics, and Humanities in Medicine examining algorithmic gaslighting in healthcare.
The paper considers how digital systems, AI-based tools and institutional decision-making procedures may reinforce unjust assessments of patient credibility.
Imagine another hypothetical situation.
A patient reports symptoms that do not fit the categories available in a standard digital questionnaire.
An automated triage tool classifies the case as low priority.
A busy clinician places considerable trust in the system’s output.
The patient is told that their symptoms do not justify further investigation.
If this process recurs, the individual may begin doubting their own experience.
There does not necessarily need to be a single person deliberately attempting to manipulate them.
Different parts of a system may reinforce an interpretation that fails to recognise important information.
Onder (2026) describes this problem through the concept of epistemic injustice.
In everyday language, that means someone’s knowledge or testimony is treated as less credible for reasons unrelated to its actual quality.
It is a valuable philosophical and ethical perspective.
It does not demonstrate that artificial intelligence intends to manipulate patients, or that every algorithmic error constitutes gaslighting.
The article is a conceptual analysis, not an experimental study establishing the prevalence of the proposed mechanism.
The distinction also matters in everyday interactions with chatbots.
An AI system may confidently produce an incorrect answer, misrepresent a previous conversation or repeatedly maintain a mistaken explanation.
Such responses may confuse users.
But automatically describing them as gaslighting would blur the difference between technological error and a repeated interpersonal process of undermining another person’s credibility.
What makes these systems particularly interesting is their apparent authority.
A response generated by a machine may seem objective precisely because it does not come directly from another human being.
Yet algorithms can make mistakes, reproduce biases in training data and overlook relevant circumstances.
Technology does not need to be a conscious perpetrator to participate in a process that undermines someone’s credibility.
Why people may begin doubting even accurate memories
Autobiographical memory does not operate like a video recorder.
Memories are reconstructed. They may contain inaccuracies and can be influenced by emotional states or information acquired later.
That does not mean every memory is equally unreliable.
The possibility of remembering something incorrectly does not remove a person’s right to describe their experience.
In a respectful relationship, uncertainty about memory creates an opportunity to examine evidence together.
In a manipulative relationship, it may be used to establish the belief that one person is always mistaken.
This is part of what distinguishes gaslighting from an ordinary lie.
It may alter how someone evaluates their own ability to remember and understand events.
Eventually, even an accurate recollection may be rejected because the person no longer trusts their own judgement.
The framework proposed by Klein and colleagues helps explain how this process might occur.
It does not establish how frequently it occurs in the general population or whether everyone experiences it in the same way.
A 2026 questionnaire study by Barbara Lopes and Rusi Jaspal examined 544 adults in the United Kingdom.
The researchers investigated associations between experiences of harmful dating behaviours, individual characteristics and levels of paranoid thinking.
Their findings suggested that the relationship between exposure to gaslighting or coercion and paranoid thinking varied depending on characteristics such as anxious attachment and relationship status.
These findings should not be interpreted as proof that gaslighting directly caused the reported symptoms.
The study was cross-sectional, relied on self-report measures and could not determine causal direction.
This is another reason to distinguish plausible scientific explanations from confident assertions about what happens inside the brain of someone experiencing manipulation.
Losing confidence does not mean losing the ability to think
Someone who has experienced prolonged attacks on their memory and judgement may begin avoiding decisions.
They might repeatedly check messages, seek reassurance before making minor choices or prepare for conversations as though they need to prove their credibility.
Shame may also become part of the experience.
A person may believe that they should have recognised the situation earlier.
That belief can increase emotional distress.
Yet the ability to recognise manipulation does not depend simply on intelligence or psychological knowledge.
The circumstances of the relationship matter.
Financial dependence, attachment, social isolation, a perpetrator’s authority and fear of losing an important connection may all affect how the person interprets events.
Paige Sweet (2019) argued that gaslighting should also be understood through social inequality and relations of power.
The question of why someone trusted another person for so long may therefore be less useful than examining the circumstances in which their own perspective gradually lost influence.
This does not mean people have no responsibility for their decisions.
It means that our ability to interpret experience develops and operates within social and emotional contexts.
How to examine whether someone is undermining your sense of reality
Recognising a concerning pattern requires more than reading a list of popular warning signs.
I suggest looking closely at specific interactions.
First, separate observable events from interpretations.
Rather than recording only that someone manipulated you, try to reconstruct what actually happened.
What was said?
What agreement had been made?
Which facts can be independently checked?
How did the other person respond when you presented evidence?
Brief notes may help you organise your experience, particularly when similar events recur over time.
They do not need to become an exhaustive archive of every conversation.
Their purpose is to restore clarity, not to create an endless legal-style argument about your relationship.
If there is a risk of violence or surveillance of your devices, the safety of any records should take priority.
Second, consider whether the other person can acknowledge being mistaken.
The important question is not simply whether they agree with you.
Observe whether they are willing to hear evidence and discuss the issue without attacking your ability to think.
Anyone may become defensive or react emotionally.
But repeatedly refusing to treat another person as a credible participant in a conversation is a serious relational problem.
Third, seek an independent perspective.
This may involve a trusted friend, a suitable professional or a document that clarifies a particular agreement.
The goal is not to replace one unquestionable authority with another.
Helpful support encourages examination of evidence, uncertainty and alternative interpretations rather than demanding unconditional agreement.
Fourth, consider the psychological consequences.
Are you becoming increasingly unsure of yourself after repeated conversations?
Do you avoid expressing concerns because you expect humiliation?
Do you apologise for events you cannot establish that you caused?
Are your daily decisions becoming dependent on the other person’s approval?
No individual answer diagnoses gaslighting.
However, a recurring pattern may indicate that the relationship deserves closer attention.
When trying to explain everything may make matters worse
A natural response to manipulation is to try harder to establish the truth.
You may explain your position more carefully, present additional evidence and reconstruct every detail.
You assume that if you find a sufficiently convincing argument, the other person will finally acknowledge what happened.
Sometimes this works.
If the problem is an ordinary misunderstanding, clarification can be helpful.
But if the other person repeatedly turns the conversation into an attack on your credibility, further attempts to prove yourself may cause more distress.
In that situation, it may be more useful to limit unproductive arguments and focus on appropriate boundaries.
You can end a conversation that has become humiliating.
You can refuse to debate your supposed incompetence when the actual issue concerns a specific event.
You can seek independent support.
This does not mean every difficult relationship must end immediately.
It means your right to respectful treatment should not depend on winning an argument about memory.
In situations involving coercive control, intimidation, isolation or financial abuse, confronting another person or setting boundaries independently may be unsafe.
Safety and appropriate specialist support must then take priority over another attempt at persuasion.
Rebuilding trust in your own judgement
Regaining confidence in your experiences does not mean deciding that you must always be right.
That would simply replace one extreme with another.
The aim is to recover the ability to distinguish facts, memories, emotions and interpretations.
You might begin with ordinary decisions that do not require another person’s reassurance.
You can recall situations in which your judgement proved accurate.
You can also practise accepting uncertainty.
You do not have to remember every detail to have a legitimate perspective.
You do not have to answer every accusation immediately.
And you do not have to accept humiliation simply because you genuinely made a mistake in a particular situation.
If anxiety, persistent self-doubt, sleep difficulties or trauma-related symptoms interfere with daily functioning, a professional psychological assessment may be useful.
The aim would be to understand your circumstances, assess current safety, identify your needs and consider appropriate next steps.
There is no single intervention suitable for everyone who has experienced psychological abuse.
Sometimes the first priority is reducing an immediate threat.
At other times, it may be rebuilding social connections, making sense of past experiences or regaining independence in everyday decisions.
What science actually changed in 2026
Let us return to the question that opened this article.
Is gaslighting moving beyond deliberately manipulative narcissists and becoming a defect in the architecture of the brain and technology?
My answer is that this formulation goes further than the available evidence allows.
Gaslighting is not a defect in the brain.
Ordinary processes of learning, trust and prediction are essential for navigating the world.
They may, however, be exploited in manipulative relationships.
Narcissism is not the only possible explanation for the perpetrator’s behaviour.
And technological systems may reinforce the erosion of someone’s credibility even when no single conscious manipulator is directing the process.
Science has therefore not established a new neurological category of gaslighting.
Instead, researchers have developed more precise ways of examining the relationships between trust, perceptions of reality, power and technology.
That is an important shift in perspective.
For years, public discussions have concentrated on how to identify a manipulator.
Today, we should also ask under what circumstances someone begins treating another person’s interpretation of reality as more reliable than their own experience.
One final distinction matters.
Someone who disagrees with you is not necessarily trying to manipulate you.
But when a person persistently undermines your right to independent judgement, the issue may become much more serious than a difference of opinion.
It begins to concern your autonomy.
The important question is not only whether the other person is telling the truth. It is also what happens to your trust in yourself as the relationship continues.
If you are struggling to make sense of similar experiences, you can book an online psychological consultation or contact me on WhatsApp. We can examine your circumstances, emotions and possible next steps without prematurely labelling the other person. Please confirm consultation language options when booking.
Read also
Skąd bierze się narcyzm? (in Polish)
An explanation of narcissistic traits, personality disorders and why popular labels cannot replace careful assessment.
Kto steruje twoją uwagą? (in Polish)
An exploration of psychological mechanisms used to influence our interpretation of information and reality.
Dlaczego tęsknimy za tymi, którzy nas skrzywdzili? (in Polish)
A discussion of attachment, uncertainty and the difficulty of recovering emotional balance after a painful relationship.
Robert J Błaszczyk
Psychologist · psychotraumatology practitioner · journalist · psychoeducator
I provide online psychological consultations and consultations focused on the psychological impact of traumatic experiences. I help people make sense of stress, emotional overload, relationship difficulties and the effects of distressing experiences, and identify possible next steps.
My work draws on psychoeducation, functional behavioural analysis, motivational interviewing, and elements of cognitive behavioural and solution-focused approaches. I adapt the approach to the person’s circumstances, needs and the purpose of the consultation.
I combine my background in psychology and psychotraumatology, including suicidology, with my experience as a journalist, coach, lecturer and communication specialist. Through Psycholog.CLICK, I turn psychological knowledge into accessible articles and practical guidance.
You do not need to have a name for your difficulty. We can start with what you are finding hard.
Book a consultation via ZnanyLekarz
Contact me on WhatsApp
Contact number +48 790 404 404. Please confirm consultation language options when booking.
When you begin doubting yourself, a conversation may help
Not every difficult relationship involves manipulation. Not every disagreement constitutes psychological abuse.
However, repeated attacks on your memory, emotions and judgement can leave you confused, distressed and increasingly uncertain about yourself.
If you are experiencing such difficulties, it may help to examine the events carefully and distinguish what happened from how it has been interpreted.
I am a psychologist, psychotraumatology practitioner and journalist providing online psychological consultations for adults.
During a consultation, we can explore recurring relationship patterns, emotional reactions, personal boundaries, communication difficulties and possible next steps.
You do not need to decide in advance whether your partner has narcissistic personality traits.
You also do not need to establish on your own whether what you have experienced should be called gaslighting.
We can begin with the events you remember, how the situation is affecting you and what kind of support may be appropriate.
The purpose of a consultation is to help you understand your situation and consider your options without premature diagnoses or promises of a particular outcome.
Robert J Błaszczyk
Psychologist · psychotraumatology practitioner · journalist · psychoeducator
Please confirm the available consultation language when booking.
Book a consultation via ZnanyLekarz
WhatsApp
General email · erben.pl@gmail.com
Psycholog.CLICK
Psychoedukacja.ORG
CBSP.PRO
TikTok · @psycholog.click
Facebook · Psycholog.CLICK
ERBEN.PL
Reporter.re
1244.yt
Publications and products · Naffy
Bibliografia
Kincaid, P. A., & Stalion, S. C. O. (2026). An interdisciplinary review of the gaslighting literature and future research agenda. Journal of Organizational Behavior. Advance online publication.
Klein, W., Wood, S., & Bartz, J. A. (2026). A theoretical framework for studying the phenomenon of gaslighting. Personality and Social Psychology Review, 30(2), 195–215.
Klein, W., Wood, S., Forget, A.-A., & Bartz, J. A. (2026). A historical review of gaslighting: Tracing changing conceptualizations within psychiatry and psychology. Clinical Psychology Review, 126, 102742.
Lerch, S. P., & Stille, C. (2026). What do we know about medical invalidation and related concepts? A scoping review and thematic analysis about the definitions, measurements, causes, consequences and potential solutions for medical invalidation. BMC Health Services Research, 26, Article 1252.
Lopes, B., & Jaspal, R. (2026). Trait characteristics, exposure to abusive dating behaviours and paranoia in a sample of British adults. MultiPsych, 1(2), e70007.
Onder, O. (2026). Algorithmic gaslighting in healthcare: Mechanisms, harms, and epistemic injustice in context. Philosophy, Ethics, and Humanities in Medicine, 21, Article 27.
Sweet, P. L. (2019). The sociology of gaslighting. American Sociological Review, 84(5), 851–875.
Share this content:




Opublikuj komentarz