Wczytywanie teraz

Głód dotyku. Czy profesjonalne przytulanie może pomóc?

Możesz każdego dnia rozmawiać z ludźmi, pracować, spotykać znajomych i wieczorem wracać do domu, w którym nikt cię nie obejmie. Możesz mieć setki kontaktów zapisanych w telefonie, a jednocześnie nie pamiętać, kiedy ostatnio ktoś przytulił cię bez pośpiechu, bez oczekiwań i bez ukrytego interesu.

Dla części ludzi brak dotyku jest jednym z najbardziej dotkliwych wymiarów samotności.

Co jednak zrobić, kiedy nie masz partnera, nie jesteś w bliskiej relacji albo z różnych powodów nie możesz doświadczać takiej bliskości, jakiej potrzebujesz?

W Katowicach działa niezwykłe miejsce. Profesjonalny Salon Przytulania prowadzony przez Annę Aleksandrę Kasperek. Można tam skorzystać z sesji platonicznego, świadomego przytulania, opartego na zasadach i poszanowaniu granic.

Miałem okazję osobiście poznać panią Anię i porozmawiać z nią o terapii przytulania. Jej inicjatywa zrobiła na mnie bardzo pozytywne wrażenie.

Jako psycholog uważam, że takie miejsca mogą odpowiadać na rzeczywistą, często lekceważoną potrzebę człowieka. Co więcej, po naszym spotkaniu chętnie polecam tę formę wsparcia osobom, dla których bezpieczny, dobrowolny dotyk może być wartościowym doświadczeniem.

Wyjaśnię jednak również, co rzeczywiście potwierdza nauka, gdzie kończą się dowody i dlaczego przytulanie, nawet bardzo potrzebne, nie zastępuje specjalistycznego leczenia.

Pytanie, z którym możesz się utożsamić

W jaki sposób, z punktu widzenia neurobiologii i psychologii, profesjonalne, platoniczne przytulanie wykazuje działanie lecznicze?

Czy sesje w salonie przytulania mogą być realnym uzupełnieniem klasycznej pracy z psychologiem w walce z lękiem, przewlekłym stresem czy samotnością?

Anita, 30 lat

Pytanie czytelniczki zostało skrócone redakcyjnie.

Jeżeli masz własne pytanie dotyczące bliskości, samotności lub trudnych emocji, możesz napisać do mnie na psycholog@psycholog.click albo skontaktować się przez WhatsApp. Jeśli wolisz przyjrzeć się swojej sytuacji podczas indywidualnej rozmowy, możesz również umówić konsultację psychologiczną online.

Spotkałem panią Anię. I bardzo podoba mi się to, co robi

Podczas wydarzenia FastBass wspomniałem o inicjatywie pani Ani z Katowic. Zainteresowanie tym tematem wcale mnie nie dziwi.

Przytulanie za pieniądze?

Takie określenie może początkowo budzić zdziwienie, rozbawienie, a nawet podejrzliwość. W kulturze, w której bliskość fizyczną często utożsamia się z romantyczną relacją albo seksualnością, trudno niektórym wyobrazić sobie dobrowolny dotyk pozbawiony tych znaczeń.

Tymczasem właśnie na tym polega szczególny charakter tej inicjatywy.

Osobiście spotkałem się z panią Anną Aleksandrą Kasperek. Rozmawialiśmy o terapii przytulania, jej założeniach oraz potrzebach ludzi, którzy szukają takiej formy kontaktu.

Chcę podkreślić coś ważnego.

Bardzo podoba mi się zarówno pomysł, jak i społeczny sens tego przedsięwzięcia. Podziwiam panią Anię za odwagę w rozwijaniu usługi, która dotyka niezwykle osobistej potrzeby, a jednocześnie wymaga dużej odpowiedzialności.

W mojej ocenie potrafiła dostrzec coś, co łatwo umyka w tradycyjnych rozmowach o zdrowiu psychicznym. Człowiek nie zawsze potrzebuje kolejnej analizy swojego problemu. Bywa, że potrzebuje przede wszystkim życzliwej obecności, spokoju i kontaktu, który nie wiąże się z koniecznością spełnienia cudzych oczekiwań.

Szczególnie cenię jasne oddzielenie przytulania od erotyki.

Na oficjalnej stronie salonu wyraźnie podkreślono, że usługa ma charakter platoniczny, bez podtekstów seksualnych. To fundamentalne rozróżnienie.

Istotą spotkania jest możliwość doświadczenia bliskości fizycznej w uzgodnionych granicach, a nie budowanie romantycznej więzi czy intymności seksualnej.

Jako psycholog widzę tu wartość, której nie chcę pomniejszać tylko dlatego, że ta forma wsparcia jest nietypowa.

Jednocześnie moje pozytywne odczucia po osobistej rozmowie z panią Anią nie są formalnym audytem salonu ani badaniem skuteczności jej sesji. Rekomenduję samą ideę bezpiecznego, dobrowolnego przytulania jako możliwego wsparcia dobrostanu, przy zachowaniu indywidualnej oceny potrzeb i bezpieczeństwa.

To rozróżnienie pozwala mi szczerze polecić tę inicjatywę bez składania obietnic, których nie da się naukowo uzasadnić.

Kim jest Anna Aleksandra Kasperek i jak działa jej salon w Katowicach

Anna Aleksandra Kasperek jest założycielką Profesjonalnego Salonu Przytulania w Katowicach.

Według informacji zamieszczonych na oficjalnej stronie przedsięwzięcia posiada licencjat z fizjoterapii, ukończyła także kształcenie w zawodzie technika masażysty i technika usług kosmetycznych. Przedstawia się również jako instruktorka masażu relaksacyjnego oraz właścicielka salonu SPA.

Te informacje pomagają zrozumieć jej zawodowe zainteresowanie pracą z ciałem, relaksem i komfortem fizycznym. Same w sobie nie oznaczają jednak, że sesja przytulania jest psychoterapią.

Salon został przygotowany jako miejsce odpoczynku i odprężenia.

Na stronie pani Ani opisano przestrzeń z miękkimi poduszkami, kocami, spokojną muzyką i przyjemnym oświetleniem. Pomieszczenie wyposażono również w wannę i kabinę prysznicową z hydromasażem.

Według przedstawionej oferty spotkanie poprzedza kąpiel, po której gość zakłada szlafrok. Następnie odbywa się sesja przytulania.

To ważny szczegół organizacyjny. Oferowane doświadczenie nie polega jedynie na wykonaniu fizycznego gestu. Obejmuje także atmosferę, spokój, wygodę i możliwość oderwania się od codziennego napięcia.

W reportażu Dzień Dobry TVN z 22 lutego 2024 roku opisano również konieczność przestrzegania regulaminu i granic obu stron. Pani Anna opowiadała o osobach samotnych, przeżywających rozstania, trudności w relacjach oraz o kobietach mających za sobą doświadczenia przemocy.

To jej relacje o klientach, a nie wyniki niezależnego badania klinicznego. Pokazują jednak, z jak różnorodnych powodów ludzie mogą szukać takiej usługi.

Na oficjalnej stronie przedstawiono sesje trwające od 30 minut do dwóch godzin.

Dane kontaktowe podane przez salon to

Profesjonalny Salon Przytulania

Katowice, ul. Modrzewiowa 38

Telefon +48 884 769 047

Godziny, ceny i aktualne warunki wizyty warto potwierdzić bezpośrednio przed rezerwacją.

Pani Ania opisuje swój salon jako pierwszy tego rodzaju na Śląsku. W 2025 roku media określały go nawet jako jedyną taką działającą firmę w Polsce.

Nie potrafię jednak potwierdzić, że w listopadzie 2026 roku nie funkcjonuje żadna podobna inicjatywa. Wiadomo również, że wcześniej działały salony przytulania w innych miastach.

Dlatego wolę powiedzieć coś równie istotnego i znacznie bardziej rzetelnego.

Pani Ania należy do pionierek tej niezwykle rzadkiej formy profesjonalnego wsparcia przez dotyk w Polsce.

I właśnie za to należy jej się uznanie.

Głód skóry. Kiedy człowiekowi brakuje dotyku

W języku angielskim funkcjonuje określenie skin hunger, tłumaczone jako głód skóry lub głód dotyku.

Nie jest to odrębna diagnoza psychiatryczna ani nazwa uznanego zaburzenia psychicznego.

To potoczne określenie doświadczenia, w którym człowiek odczuwa niedostatek pożądanego kontaktu fizycznego z innymi ludźmi.

Można mieć bardzo bogate życie towarzyskie i równocześnie doświadczać takiego braku.

Wyobraź sobie osobę, która niedawno zakończyła wieloletni związek. Jeszcze kilka miesięcy temu przytulanie było naturalnym elementem codzienności. Wspólne zasypianie, objęcie w kuchni, dłoń na ramieniu.

Po rozstaniu nie znika wyłącznie partner.

Zmienia się również cały codzienny język fizycznej bliskości.

To przykład hipotetyczny, ale pokazuje ważne rozróżnienie. Tęsknota za dotykiem nie musi oznaczać pragnienia powrotu do konkretnej osoby. Czasami człowiek tęskni za doświadczeniem bezpieczeństwa, które wcześniej towarzyszyło bliskości.

Inna osoba może od wielu lat żyć samotnie. Ma przyjaciół, pracę i zainteresowania. Nie odczuwa potrzeby związku romantycznego, a jednak brakuje jej przytulania.

Jeszcze ktoś inny znajduje się w związku, lecz nie doświadcza w nim pożądanej czułości.

W każdej z tych sytuacji brak dotyku może oznaczać coś innego.

Nie należy też automatycznie utożsamiać głodu dotyku z samotnością.

Samotność jest subiektywnym poczuciem niedostatku satysfakcjonujących więzi społecznych. Nie zawsze wynika z fizycznego przebywania bez innych ludzi.

Można być samotnym w tłumie.

Można żyć samemu i czuć się dobrze.

Można również potrzebować dotyku bez pragnienia głębszej relacji z osobą, która go oferuje.

Światowa Organizacja Zdrowia w raporcie z 2025 roku wskazała, że samotności doświadcza około jedna na sześć osób na świecie. WHO traktuje izolację społeczną i samotność jako poważne wyzwania dla zdrowia publicznego (WHO, 2025).

Nie oznacza to oczywiście, że jedna na sześć osób potrzebuje salonu przytulania.

Pokazuje natomiast skalę problemu społecznego, w którym różne formy wspierania więzi i dobrostanu zasługują na uważną ocenę.

Dlaczego dotyk działa na psychikę

Kontakt fizyczny jest dla człowieka czymś znacznie bardziej złożonym niż odbieranie nacisku na skórę.

Kiedy ktoś cię obejmuje, twój układ nerwowy odbiera informacje o temperaturze, nacisku, ruchu i położeniu ciała.

Jednocześnie mózg interpretuje znaczenie sytuacji.

Kto mnie dotyka?

Czy tego chcę?

Czy jestem bezpieczny?

Czy mogę w dowolnym momencie się odsunąć?

Te pytania nie muszą przyjmować postaci świadomych myśli. Znaczenie kontaktu jest jednak przetwarzane z uwzględnieniem pamięci, oczekiwań, emocji i dotychczasowych doświadczeń.

Dotyk przyjemny i dotyk zagrażający

Badacze opisują między innymi szczególną rolę włókien nerwowych C-tactile, uczestniczących w odbieraniu łagodnego, emocjonalnie znaczącego dotyku.

Schirmer, Croy i Ackerley (2023) zwracają jednak uwagę, że nie każde przyjemne doświadczenie dotykowe zależy od tych samych włókien. Samo ich pobudzenie również nie gwarantuje przyjemności.

To bardzo ważne.

Przytulenie, którego oczekujesz, może poprawić ci nastrój.

Podobne przytulenie ze strony osoby, której nie ufasz, może wywołać niepokój.

Dlatego w profesjonalnej usłudze przytulania zgoda, przewidywalność i możliwość odmowy są równie ważne jak sam kontakt fizyczny.

Nie da się oddzielić psychologicznego znaczenia dotyku od relacji i sytuacji, w której występuje.

Kortyzol i regulacja odpowiedzi stresowej

Kiedy doświadczamy stresu, organizm uruchamia szereg reakcji umożliwiających mobilizację.

Zmienia się aktywność autonomicznego układu nerwowego, a jednym z elementów odpowiedzi stresowej jest wydzielanie kortyzolu.

Kortyzol bywa nazywany hormonem stresu, lecz pełni również wiele innych ważnych funkcji. Sam w sobie nie jest szkodliwą substancją, którą należałoby usuwać z organizmu.

W określonych okolicznościach wspierający dotyk może ograniczać nasilenie fizjologicznej odpowiedzi na stres.

Nie oznacza to automatycznego wyłączenia stresu ani natychmiastowego przejścia układu nerwowego w jeden określony stan.

Pobudzenie współczulne i przywspółczulne nie działa jak prosty przełącznik z dwiema pozycjami.

Dużo zależy od sytuacji, rodzaju kontaktu i cech konkretnej osoby.

Oksytocyna nie jest magicznym hormonem szczęścia

Najczęściej spotykanym wyjaśnieniem działania przytulania jest oksytocyna.

To hormon i neuropeptyd uczestniczący między innymi w procesach związanych z więziami społecznymi, porodem oraz laktacją.

Jego działanie jest jednak bardziej skomplikowane, niż sugeruje popularna nazwa hormonu miłości.

Metaanaliza Burenkovej i współpracowników (2023) wykazała, że wyniki badań nad związkiem naturalnie wydzielanej oksytocyny z interakcjami społecznymi są niejednoznaczne.

Nie każda interakcja prowadzi do przewidywalnego wzrostu jej stężenia.

Nie możemy również zakładać, że jednorazowy uścisk powoduje zawsze taką samą reakcję hormonalną.

Z perspektywy psychologii znacznie ważniejsze jest całe doświadczenie.

Życzliwość, przewidywalność, świadoma zgoda, poczucie kontroli i kontakt z drugim człowiekiem mogą wspólnie wpływać na sposób przeżywania sytuacji.

Dlatego nie potrzebuję opowieści o cudownym wyrzucie hormonów, aby dostrzegać wartość dobrego przytulenia.

Co naprawdę mówią badania naukowe

W 2024 roku Julian Packheiser i współpracownicy opublikowali w Nature Human Behaviour obszerną metaanalizę dotyczącą fizycznych i psychicznych korzyści interwencji opartych na dotyku.

Do metaanalizy włączono 137 badań. Łącznie z 75 dodatkowymi badaniami uwzględnionymi w przeglądzie systematycznym oceniono dane dotyczące 12 966 osób.

Autorzy analizowali różne formy dotyku, w tym masaż, delikatny kontakt fizyczny i interwencje stosowane u noworodków.

Wyniki wskazywały na korzystne efekty dotyczące między innymi bólu, objawów lęku i depresji.

U dorosłych wielkości efektów dla redukcji lęku i objawów depresyjnych mieściły się w przedziale zwykle interpretowanym jako umiarkowany do większego, zależnie od badanego wyniku.

Ważne jest także to, że badacze nie stwierdzili istotnej różnicy w ogólnej skuteczności interwencji dotykowych między dorosłymi dotykanymi przez znane im osoby a dorosłymi, którzy otrzymywali dotyk od profesjonalistów medycznych.

Ten wynik jest szczególnie interesujący w kontekście salonów przytulania.

Pokazuje, że korzystny dotyk nie musi w każdych okolicznościach pochodzić od członka rodziny albo partnera.

Trzeba jednak zachować ostrożność.

Badano różne interwencje, między innymi masaż wykonywany przez profesjonalistów. Nie oznacza to, że naukowcy potwierdzili identyczną skuteczność płatnych sesji platonicznego przytulania.

Badania różniły się rodzajem dotyku, grupami uczestników, czasem trwania i sposobami pomiaru efektów. Autorzy wskazywali również na ryzyko błędów metodologicznych i trudność w zaślepianiu takich eksperymentów.

Istnieją zatem mocne podstawy, aby traktować bezpieczny dotyk jako potencjalnie korzystny dla dobrostanu. Nie mamy jednak równoważnych dowodów, że konkretny salon przytulania leczy zaburzenia psychiczne.

To uczciwa granica wiedzy.

Przytulenie przed stresem

W eksperymencie opublikowanym w 2022 roku Gesa Berretz i współpracownicy badali reakcję na stres u dorosłych pozostających w związkach romantycznych.

Część uczestników obejmowała partnera przez 20 sekund przed zadaniem wywołującym stres.

U kobiet w tej grupie zaobserwowano słabszą odpowiedź kortyzolową niż w grupie kontrolnej.

U mężczyzn nie stwierdzono analogicznego efektu.

Co więcej, nie zaobserwowano istotnych różnic w ciśnieniu krwi ani w subiektywnie ocenianym stanie emocjonalnym.

Wynik jest więc ciekawszy niż popularne hasło, że przytulanie obniża wszystkie wskaźniki stresu u każdego człowieka.

Badanie dotyczyło par romantycznych, a nie kontaktu z nieznanym wcześniej profesjonalistą. Nie należy przenosić jego rezultatów bezpośrednio na każdy salon przytulania.

Pokazuje jednak, że kontakt fizyczny rzeczywiście może modulować reakcje fizjologiczne.

Kiedy nie ma kogo przytulić

W badaniu Dreisoernera i współpracowników (2021) uczestniczyło 159 zdrowych młodych dorosłych.

Badacze porównywali różne sposoby radzenia sobie ze stresem, w tym otrzymywanie uścisku i wykonywanie gestów samouspokajającego dotyku.

Obie formy kontaktu wiązały się z niższą odpowiedzią kortyzolową w porównaniu z warunkami kontrolnymi.

Nie wykazano natomiast analogicznych różnic w częstości pracy serca i subiektywnych ocenach stresu.

Wniosek jest ważny dla osób, które nie mają dostępu do bliskości z drugim człowiekiem.

Nie wszystkie sposoby regulowania napięcia wymagają obecności partnera, przyjaciela czy profesjonalisty.

Samodzielny, akceptowany dotyk również może być jedną z prostych metod łagodzenia napięcia.

Nie oznacza to zastąpienia relacji międzyludzkich.

Pokazuje natomiast, że możliwości wspierania własnego dobrostanu są szersze niż jeden rodzaj kontaktu.

Czy dłuższe przytulanie działa lepiej

Anna Dueren i współpracownicy (2021) badali oceny przytuleń trwających jedną, pięć i dziesięć sekund.

Uczestnicy oceniali dłuższe uściski jako przyjemniejsze niż bardzo krótkie.

Nie znaleziono jednak w tych wynikach podstaw do ustanowienia jednej obowiązującej długości przytulania ani do obietnicy konkretnego efektu terapeutycznego.

Są osoby, którym odpowiada długi, spokojny kontakt.

Inne po kilku sekundach potrzebują większego dystansu.

Nie ma powodu narzucać im jednego wzorca.

Czy profesjonalne przytulanie jest terapią

To pytanie wymaga szczególnej precyzji.

Słowo terapia bywa wykorzystywane w kilku znaczeniach.

Możemy mówić o terapii w znaczeniu leczenia określonego problemu zdrowotnego. Możemy również potocznie nazywać terapeutycznym doświadczenie, które pomaga się wyciszyć, odzyskać poczucie komfortu albo poradzić sobie z trudnymi emocjami.

Profesjonalne przytulanie może mieć dla kogoś wartość terapeutyczną w tym drugim, szerszym znaczeniu.

Nie jest jednak automatycznie psychoterapią ani uznanym sposobem leczenia depresji, zaburzeń lękowych czy zespołu stresu pourazowego.

Nie istnieją wystarczające dowody pozwalające przypisać takim sesjom skuteczność porównywalną z metodami leczenia przebadanymi w kontrolowanych badaniach klinicznych.

Nie oznacza to, że usługa jest bezwartościowa.

Przecież nie wszystko, co korzystne dla psychiki, musi być procedurą medyczną.

Spacer, rozmowa z przyjacielem, taniec, wypoczynek, kontakt ze zwierzęciem i życzliwa obecność drugiego człowieka mogą wspierać dobrostan.

Ich znaczenie nie wynika z tego, że zastępują leczenie.

W przypadku salonu przytulania dostrzegam właśnie możliwość uzupełnienia codziennych sposobów dbania o siebie.

Jako psycholog polecam rozważenie takiej formy wsparcia, gdy odpowiada ona twoim potrzebom, kontakt jest dobrowolny, a zasady i granice są jasne.

To rekomendacja dotycząca możliwego doświadczenia wspierającego, nie gwarancja leczniczego rezultatu.

Czy płatna bliskość jest mniej wartościowa

Niektórzy mogą uznać, że przytulanie powinno być spontaniczne i bezpłatne.

Rozumiem taki punkt widzenia.

Bliskość w relacjach rodzinnych, przyjacielskich i partnerskich rzeczywiście ma znaczenie wykraczające poza pojedynczy fizyczny gest.

Ale istnieją również ludzie, którzy z różnych powodów nie mają dostępu do takiego kontaktu.

Czy oznacza to, że powinni zostać bez możliwości doświadczenia dobrowolnej bliskości fizycznej?

Moim zdaniem nie.

W profesjonalnej usłudze można płacić za czas, dostępność, przygotowaną przestrzeń i określony rodzaj kontaktu.

Nie oznacza to kupowania uczuć drugiej osoby.

Nie oznacza też, że relacja między klientem a osobą przytulającą jest tym samym, co przyjaźń lub miłość.

Właśnie jasne rozróżnienie tych sytuacji może zmniejszać ryzyko nieporozumień.

Osoba korzystająca z sesji powinna wiedzieć, za co płaci, jakie obowiązują granice, czego może oczekiwać i czego usługa nie zapewnia.

Profesjonalizm nie polega tu na udawaniu osobistej więzi.

Polega między innymi na uczciwym określeniu charakteru spotkania.

To kolejny powód, dla którego doceniam inicjatywę pani Ani.

Pokazuje ona, że można mówić o potrzebie dotyku otwarcie, bez sprowadzania jej do seksualności albo przedstawiania jako czegoś wstydliwego.

Dlaczego zgoda jest ważniejsza niż sam uścisk

Kiedy piszę o korzyściach płynących z przytulania, zawsze mam na myśli kontakt dobrowolny.

Nie każdy człowiek lubi być dotykany.

Niektórzy odczuwają dyskomfort z powodu nadwrażliwości sensorycznej, wcześniejszych doświadczeń, aktualnego stanu emocjonalnego czy osobistych preferencji.

U osób, które doświadczyły przemocy lub naruszenia granic cielesnych, niektóre formy kontaktu mogą wywoływać silny lęk, napięcie, wspomnienia traumatyczne albo reakcje obronne.

Nie można zakładać, że przytulanie automatycznie przyniesie im ulgę.

Szczególnie niebezpieczne byłoby przekonanie, że osoba bojąca się dotyku powinna przełamać opór przez odpowiednio długie przytulanie.

Nie polecam takiego postępowania.

Jeżeli dotyk wywołuje silne objawy, najpierw warto zrozumieć źródło trudności i ustalić bezpieczną formę profesjonalnej pomocy.

W przypadku następstw traumy może być potrzebna odpowiednio dobrana pomoc psychologiczna, psychoterapeutyczna lub psychiatryczna.

W salonie przytulania podstawowe znaczenie mają natomiast jasne zasady dotyczące przebiegu kontaktu.

Dobrą praktyką jest pytanie o zgodę przed każdym nowym rodzajem dotyku, respektowanie odmowy i możliwość zakończenia spotkania bez konieczności tłumaczenia się.

Zgoda udzielona na początku sesji nie oznacza zgody na wszystkie gesty przez cały czas jej trwania.

To samo dotyczy granic osoby wykonującej usługę.

Profesjonalne spotkanie powinno zapewniać bezpieczeństwo obu stronom.

Właśnie dlatego oddzielenie przytulania od zachowań seksualnych ma tak duże znaczenie.

Kto może skorzystać z takiej formy wsparcia

Nie chciałbym tworzyć katalogu osób, którym przytulanie jest rzekomo niezbędne.

Potrzeby psychologiczne są zbyt indywidualne.

Mogę jednak wskazać sytuacje, w których taka usługa może być warta rozważenia.

Pierwszą jest samotność połączona z brakiem pożądanego kontaktu fizycznego.

Ktoś może od dłuższego czasu żyć sam, odczuwać niedostatek czułości i jednocześnie nie chcieć wchodzić w związek tylko po to, aby móc się do kogoś przytulić.

Drugą sytuacją jest przewlekłe napięcie.

Jeśli człowiek dobrze reaguje na łagodny, dobrowolny dotyk, spokojna sesja może być dla niego jednym ze sposobów odpoczynku.

Trzecią jest okres po rozstaniu, utracie bliskiej osoby albo dużej zmianie życiowej, kiedy codzienne źródła fizycznej bliskości nagle znikają.

W tych sytuacjach przytulenie nie rozwiąże przyczyn straty i nie zastąpi przepracowania emocji.

Może jednak dawać chwilę komfortu.

Czwartą jest zwyczajna potrzeba doświadczenia życzliwej obecności bez zobowiązań właściwych dla związku romantycznego.

Nie każda potrzeba dotyku musi prowadzić do poszukiwania partnera.

Są też osoby, dla których profesjonalne przytulanie nie będzie odpowiednie.

Jeżeli bliskość fizyczna wywołuje znaczne napięcie, człowiek czuje przymus korzystania z sesji albo zaczyna traktować osobę prowadzącą spotkanie jako wyłączny substytut wszystkich relacji, warto przyjrzeć się sytuacji szerzej.

Dobra forma wsparcia powinna pozostawiać przestrzeń na rozwijanie samodzielności i rzeczywistych więzi.

Jak sprawdzić, czy taka sesja jest dla ciebie

Zacząłbym od prostego pytania.

Czego naprawdę oczekujesz od przytulania?

Może brakuje ci fizycznej czułości.

Może potrzebujesz wyciszenia.

Może szukasz kontaktu z drugim człowiekiem, ale nie jesteś gotów na nowy związek.

A może masz nadzieję, że przytulanie usunie objawy poważnego kryzysu psychicznego.

Te potrzeby wymagają różnych odpowiedzi.

Jeżeli rozważasz wizytę w profesjonalnym salonie, proponuję trzy konkretne kroki.

Najpierw porozmawiaj o zasadach

Przed umówieniem sesji zapytaj, jak wygląda spotkanie, jakie są granice dotyku i czy można odmówić poszczególnych gestów.

Dowiedz się, czy masz możliwość przerwania sesji oraz jak osoba prowadząca reaguje na dyskomfort.

Sprawdź również aktualny regulamin i warunki płatności.

Nie chodzi o podejrzliwość.

Chodzi o możliwość świadomego wyboru.

Później oceń własny komfort

Nie musisz od razu decydować się na długą sesję.

Możesz rozpocząć od rozmowy i dopiero później zdecydować, czy chcesz fizycznego kontaktu, o ile organizator dopuszcza taką formę spotkania.

Warto zwrócić uwagę na własne reakcje.

Czy czujesz się swobodnie?

Czy twoje granice są respektowane?

Czy masz poczucie wpływu na przebieg spotkania?

Jeżeli odpowiedź jest negatywna, nie należy kontynuować kontaktu tylko dlatego, że został wcześniej umówiony.

Po spotkaniu nie szukaj obowiązkowego efektu

Przytulanie nie musi prowadzić do wielkiego przełomu emocjonalnego.

Możesz poczuć się spokojniejszy.

Możesz odczuwać przyjemność, odprężenie albo wzruszenie.

Możesz też nie zauważyć szczególnej zmiany.

Ważne, aby nie interpretować każdej reakcji jako dowodu leczenia lub braku leczenia.

Zadaj sobie raczej pytanie, czy doświadczenie było dla ciebie dobre i czy odpowiadało rzeczywistej potrzebie.

Jeżeli korzystasz z pomocy psychologa, możesz również omówić swoje odczucia podczas konsultacji.

A co, jeśli nie chcesz korzystać z salonu

Profesjonalne przytulanie jest tylko jedną z możliwości.

Jeżeli masz w swoim otoczeniu osobę, przy której czujesz się bezpiecznie, możesz zwyczajnie zapytać, czy ma ochotę cię przytulić.

Nie zakładaj automatycznie zgody.

Warto też pamiętać, że nie wszyscy ludzie okazują troskę przez kontakt fizyczny.

Dla jednej osoby przytulenie jest naturalne, dla innej bardziej komfortowa będzie rozmowa, wspólny spacer albo zwyczajna obecność.

Jeśli jesteś sam, możesz spróbować samouspokajającego dotyku, na przykład delikatnego położenia dłoni na klatce piersiowej lub ramieniu, gdy czujesz napięcie.

Badanie Dreisoernera i współpracowników (2021) daje podstawy, aby rozważać takie proste gesty jako możliwe wsparcie w stresie.

Możesz również szukać regularnych okazji do bezpiecznego kontaktu społecznego, wspólnych aktywności i rozwijania relacji, w których z czasem pojawi się zaufanie.

Nie chodzi o zastępowanie jednej potrzeby inną za wszelką cenę.

Chodzi o poszerzanie dostępnych sposobów dbania o siebie.

Moja rekomendacja po spotkaniu z panią Anią

Wracam do Katowic i do rozmowy, którą miałem przyjemność odbyć z Anną Aleksandrą Kasperek.

Nie ukrywam mojego bardzo pozytywnego nastawienia do tej inicjatywy.

Podziwiam ludzi, którzy dostrzegają potrzeby pomijane przez otoczenie i próbują odpowiadać na nie w sposób uporządkowany, odpowiedzialny i pozbawiony zbędnych uprzedzeń.

Pani Ania stworzyła miejsce poświęcone jednej z najbardziej podstawowych ludzkich potrzeb, jaką może być życzliwy kontakt fizyczny.

Osobiście uważam tę ideę za wartościową.

Po spotkaniu i rozmowie z panią Anią jako psycholog bardzo chętnie polecam rozważenie jej salonu jako formy wspierania dobrostanu, szczególnie osobom, którym brakuje bezpiecznej bliskości fizycznej.

Nie twierdzę przy tym, że każdemu pomoże w taki sam sposób.

Nie twierdzę również, że przytulanie jest metodą leczenia traum, depresji czy zaburzeń lękowych.

Widzę natomiast przestrzeń, w której profesjonalne, platoniczne przytulanie może współistnieć z pomocą psychologiczną, relacjami społecznymi i innymi sposobami dbania o zdrowie psychiczne.

Właśnie takie rozumienie tej inicjatywy najbardziej mi odpowiada.

Bez sensacji. Bez erotycznych skojarzeń. Bez obiecywania cudów.

Z szacunkiem dla człowieka, jego potrzeb i granic.

Anito, odpowiadając na twoje pytanie, bezpieczny, dobrowolny dotyk rzeczywiście ma potwierdzony naukowo potencjał wspierania dobrostanu i łagodzenia niektórych reakcji stresowych.

Wciąż jednak brakuje badań, które pozwalałyby traktować profesjonalne sesje przytulania jako samodzielną, udowodnioną metodę leczenia zaburzeń psychicznych.

Możemy więc doceniać ich możliwą wartość bez przypisywania im właściwości, których nauka nie wykazała.

A dla mnie jest tu jeszcze jedna ważna myśl.

Nie powinniśmy oceniać ludzkiej potrzeby bliskości przez pryzmat tego, czy ktoś ma partnera, rodzinę albo przyjaciół. Każdy człowiek może w pewnym okresie życia potrzebować więcej życzliwego kontaktu, niż otrzymuje.

Jeżeli brak bliskości wiąże się u ciebie z przewlekłym lękiem, cierpieniem lub trudnościami w codziennym funkcjonowaniu, warto przyjrzeć się temu także podczas konsultacji psychologicznej.

Możesz umówić konsultację online lub napisać do mnie przez WhatsApp.

Przeczytaj także

Zasada sześciu sekund. Siła przytulania

O tym, co rzeczywiście dzieje się w organizmie podczas przytulania i dlaczego nie istnieje jeden magiczny czas potrzebny do uzyskania korzyści.

Dlaczego tęsknimy za tymi, którzy nas skrzywdzili?

O potrzebie bliskości, tęsknocie po rozstaniu i odróżnianiu rzeczywistej więzi od pragnienia odzyskania emocjonalnego bezpieczeństwa.

Czy można tęsknić za kimś, kto nigdy nie był człowiekiem?

O samotności, przywiązaniu i poszukiwaniu bliskości w świecie cyfrowym.

Robert J Błaszczyk

Psycholog · psychotraumatolog · dziennikarz · psychoedukator

Prowadzę konsultacje psychologiczne i psychotraumatologiczne online. Pomagam uporządkować trudności związane ze stresem, przeciążeniem emocjonalnym, relacjami i następstwami trudnych doświadczeń oraz ustalić możliwe kolejne kroki.

W pracy wykorzystuję psychoedukację, analizę funkcjonalną zachowania, dialog motywacyjny oraz elementy podejścia poznawczo-behawioralnego i skoncentrowanego na rozwiązaniach. Dobieram sposób pracy do sytuacji, potrzeb i celu konsultacji.

Łączę przygotowanie psychologiczne i psychotraumatologiczne, obejmujące suicydologię, z doświadczeniem dziennikarza, coacha, wykładowcy i eksperta komunikacji. Na Psycholog.CLICK przekładam wiedzę psychologiczną na zrozumiałe artykuły i praktyczne wskazówki.

Nie musisz mieć gotowej nazwy swojego problemu. Możemy zacząć od tego, co jest dla Ciebie trudne.

Umów konsultację w ZnanyLekarz

Napisz do mnie przez WhatsApp

Telefon kontaktowy +48 790 404 404.

Psycholog.CLICK. Bliskość, emocje i zdrowie psychiczne

Można mieć wokół siebie ludzi, a jednocześnie odczuwać samotność. Można tęsknić za dotykiem, przeżywać trudne rozstanie albo nie wiedzieć, dlaczego relacje z innymi zaczęły wywoływać napięcie zamiast poczucia bezpieczeństwa.

Nie każdą trudność można rozwiązać samym przytuleniem. Czasami potrzebna jest również rozmowa, która pomaga zrozumieć własne emocje, doświadczenia i sposób reagowania na innych ludzi.

Nazywam się Robert J Błaszczyk. Jestem psychologiem, psychotraumatologiem i dziennikarzem. Prowadzę indywidualne konsultacje psychologiczne online dla osób dorosłych.

Podczas 45-minutowego spotkania możemy przyjrzeć się trudnościom związanym ze stresem, samotnością, relacjami, przeciążeniem emocjonalnym lub następstwami trudnych doświadczeń. Pomagam uporządkować sytuację, lepiej zrozumieć mechanizmy psychologiczne i określić możliwe kolejne kroki.

Na Psycholog.CLICK publikuję również bezpłatne artykuły psychoedukacyjne, w których oddzielam wiedzę naukową od popularnych uproszczeń.

Kontakt, konsultacje i moje projekty

Umów konsultację w ZnanyLekarz

WhatsApp

E-mail ogólny · erben.pl@gmail.com

Psycholog.CLICK

Psychoedukacja.ORG

CBSP.PRO

TikTok · @psycholog.click

Facebook · Psycholog.CLICK

ERBEN.PL

Reporter.re

1244.yt

Publikacje i produkty · Naffy

Touch Hunger. Can Professional Cuddling Really Help?

You can speak to people every day, go to work, meet friends, and still return to a home where nobody puts their arms around you. You can have hundreds of contacts saved on your phone and yet struggle to remember the last time someone hugged you without rushing, expecting something in return, or attaching an unspoken condition.

For some people, the absence of touch is one of the most painful aspects of loneliness.

But what happens when you have no partner, are not in a close relationship, or cannot experience the kind of physical closeness you need?

In Katowice, Poland, there is an unusual place called the Professional Cuddling Salon, founded by Anna Aleksandra Kasperek. It offers sessions of intentional, platonic cuddling based on established rules and respect for personal boundaries.

I have personally met Anna and spoken with her about cuddling therapy. Her initiative left a very positive impression on me.

As a psychologist, I believe such places can respond to a genuine and frequently overlooked human need. Following our meeting, I am happy to recommend this form of support to people for whom safe, consensual physical contact may be a meaningful experience.

I also want to explain what science actually supports, where the evidence ends, and why even deeply comforting cuddling cannot replace specialist mental health treatment.

A question you may relate to

From the perspective of neuroscience and psychology, how does professional, platonic cuddling produce therapeutic benefits?

Can sessions at a cuddling salon genuinely complement psychological support for anxiety, chronic stress or loneliness?

Anita, aged 30

The reader’s question has been edited for length.

If you have a question about closeness, loneliness or difficult emotions, you can write to me at psycholog@psycholog.click or contact me through WhatsApp. If you would prefer to discuss your own circumstances individually, you can also book an online psychological consultation.

I met Anna, and I genuinely admire what she is doing

During the FastBass event, I mentioned Anna’s initiative in Katowice. I am not surprised that the subject attracted interest.

Paying someone to cuddle you?

For some people, the idea may initially sound strange, amusing or even suspicious. In a culture where physical intimacy is frequently associated with romance or sexuality, it can be difficult to imagine consensual touch without either of those meanings.

Yet this distinction is precisely what makes the initiative interesting.

I personally met Anna Aleksandra Kasperek. We talked about cuddling therapy, the idea behind her work and the needs of people who seek this kind of physical contact.

I want to make my position clear.

I genuinely appreciate both the concept and the social purpose of her work. I admire Anna for having the courage to develop a service that addresses a deeply personal human need while carrying considerable responsibility.

In my view, she has recognised something that is easily overlooked in conventional discussions about mental health. A person does not always need another analysis of their difficulties. Sometimes what they are looking for is kindness, reassurance and physical closeness that does not require them to meet someone else’s expectations.

I particularly value the explicit separation of cuddling from erotic contact.

The salon’s official website clearly states that its services are platonic and contain no sexual undertones. This is a fundamental distinction.

The intention is to provide an opportunity for physical closeness within mutually agreed boundaries, rather than to establish a romantic or sexual relationship.

As a psychologist, I see genuine value in that principle.

My positive impression following our conversation, however, does not constitute a formal inspection of the salon or scientific verification of its outcomes. My recommendation concerns the possibility of safe, voluntary cuddling as a form of wellbeing support, subject to each person’s needs and the safety of the setting.

That distinction allows me to support Anna’s initiative sincerely without making promises that science cannot substantiate.

Who is Anna Aleksandra Kasperek and what does her salon offer?

Anna Aleksandra Kasperek founded the Professional Cuddling Salon in Katowice.

According to her official website, she holds an undergraduate qualification in physiotherapy and has also completed vocational education in massage therapy and beauty services. She describes herself as a relaxation massage instructor and the owner of a spa salon.

This background helps explain her professional interest in bodywork, relaxation and physical comfort. It does not, by itself, mean that a cuddling session constitutes psychotherapy.

The salon has been designed as a place for relaxation and rest.

Anna’s website describes a comfortable room with soft pillows, blankets, peaceful music and gentle lighting. It also mentions a bath and a hydromassage shower.

According to the published description, guests begin with a bath, change into a bathrobe and then participate in their cuddling session.

This is an interesting part of the experience.

The service is not limited to a physical embrace. It also involves atmosphere, comfort, time away from daily demands and an opportunity to relax.

A report broadcast by Dzień Dobry TVN on 22 February 2024 described rules intended to protect the boundaries of both participants.

Anna also spoke about people experiencing loneliness, difficult relationships, breakups and the consequences of violence.

These are her accounts of clients’ circumstances, not findings from an independent clinical trial. Nevertheless, they illustrate the variety of reasons people may seek this form of support.

The official website lists sessions lasting from 30 minutes to two hours.

The contact details published by the salon are

Professional Cuddling Salon

38 Modrzewiowa Street, Katowice, Poland

Telephone +48 884 769 047

Current opening arrangements, prices and booking conditions should be confirmed directly before visiting.

Anna describes her business as the first professional cuddling salon in the Silesian region. In 2025, Polish media also referred to it as the only business of its kind then operating in the country.

However, I cannot establish that no other comparable initiative exists anywhere in Poland in November 2026. Earlier cuddling salons also operated in other Polish cities.

The accurate and still significant conclusion is that Anna is one of the pioneers of this rare form of professional, touch-based support in Poland.

That contribution deserves recognition.

Skin hunger and the experience of missing physical contact

The English expression skin hunger, sometimes called touch hunger or touch deprivation, describes the subjective experience of lacking wanted physical contact.

It is not a separate psychiatric diagnosis or a formally recognised mental disorder.

It is a useful everyday expression for something many people struggle to describe.

Someone may have an active social life and still experience a profound shortage of physical affection.

Imagine a person who has recently ended a long-term relationship.

Until a few months ago, physical closeness was an ordinary part of life. Falling asleep beside someone, an embrace in the kitchen, a reassuring hand on the shoulder.

Following the breakup, it is not only the partner who disappears from daily life.

An entire familiar pattern of physical closeness may disappear as well.

This is a hypothetical example, but it highlights an important distinction.

Missing physical touch does not necessarily mean wanting a particular former partner back. Sometimes the person misses the comfort and sense of safety previously associated with physical closeness.

Consider someone else who has lived alone for many years.

They may have friends, meaningful work and interests. They may have no desire for a romantic relationship, yet still miss being hugged.

Another person may be in a relationship without receiving the affection they would like.

Although these experiences may seem similar, they can have very different causes and meanings.

Touch hunger should not automatically be equated with loneliness.

Loneliness refers to a subjective lack of satisfying social relationships. It does not necessarily follow from spending time physically alone.

A person can feel lonely in a crowd.

Someone can live alone and feel content.

A person may also want physical contact without seeking a deeper personal relationship with the individual offering it.

In its 2025 report on social connection, the World Health Organization estimated that around one in six people worldwide experience loneliness (WHO, 2025).

The report identified loneliness and social isolation as major public health concerns.

This does not mean one in six people needs a professional cuddling session.

It does suggest that the broader problem of human connection deserves serious attention and that different approaches to supporting wellbeing are worth evaluating.

What happens to the brain and body during a hug?

Physical contact involves far more than pressure against the skin.

When another person embraces you, your nervous system receives information about warmth, movement, pressure and body position.

At the same time, the brain interprets the meaning of the encounter.

Who is touching me?

Do I want this?

Do I feel safe?

Can I move away whenever I choose?

These questions need not be consciously articulated. The meaning of touch is nevertheless shaped by memory, expectations, emotional state and previous experiences.

Pleasant touch and unwanted touch

Researchers have investigated the role of specialised nerve fibres known as C-tactile afferents.

These fibres are involved in processing certain forms of gentle, emotionally meaningful touch.

However, Schirmer, Croy and Ackerley (2023) emphasised that pleasant touch is more complex than the activation of one particular nerve pathway.

Not every emotionally significant touch experience depends on the same fibres, and their activity does not guarantee that an experience will be pleasant.

This distinction matters.

An embrace from someone you trust may help you feel calmer.

A similar gesture from someone you fear may increase distress.

That is why consent, predictability and freedom to refuse contact are fundamental to professional cuddling.

The psychological effects of touch cannot be separated from the social and personal circumstances in which it occurs.

Cortisol and the body’s stress response

When we experience stress, the body activates a complex set of physiological responses.

These include changes in the autonomic nervous system and the activity of the hypothalamic-pituitary-adrenal axis.

Cortisol plays an important role in this process.

Although commonly called the stress hormone, cortisol has many essential functions. It is not simply a harmful chemical that the body should eliminate.

In certain circumstances, supportive physical contact can reduce the intensity of the cortisol response to stress.

This does not mean touch automatically switches stress off.

Nor does it imply that the nervous system moves instantly into a single relaxation mode.

Sympathetic and parasympathetic activity cannot adequately be understood as a simple two-position switch.

The response depends on the situation, the type of contact and individual characteristics.

Oxytocin is not a magic happiness hormone

Oxytocin is probably the best-known biological explanation offered for the effects of cuddling.

It is a hormone and neuropeptide involved in several processes, including childbirth, lactation and aspects of social bonding.

But its role is considerably more complex than the familiar label love hormone suggests.

A systematic review and meta-analysis by Burenkova and colleagues (2023) found considerable variation in research on endogenous oxytocin and human social interactions.

Social contact did not consistently produce the anticipated hormonal response.

It would therefore be misleading to suggest that every hug triggers a predictable surge of oxytocin or that one chemical explains the entire experience.

From a psychological perspective, the combination of circumstances is much more important.

Kindness, predictability, consent, personal control and interaction with another person may all contribute to how the encounter is experienced.

I do not need to describe a miraculous hormonal reaction to recognise that a good hug may matter.

What scientific research actually shows

In 2024, Julian Packheiser and colleagues published an extensive systematic review and meta-analysis in Nature Human Behaviour examining the physical and psychological benefits of touch interventions.

The meta-analysis included 137 studies. Together with 75 additional studies in the systematic review, the project covered 12,966 individuals.

The researchers examined various forms of touch, including massage, gentle physical contact and interventions used with newborn babies.

Their findings indicated beneficial effects on several outcomes, particularly pain, anxiety and depressive symptoms.

Among adults, the effects observed for anxiety and depressive symptoms were generally moderate to relatively large, depending on the outcome.

One particularly interesting finding concerns the familiarity of the person providing touch.

In the adult samples, researchers found no statistically significant difference in overall benefits between interventions delivered by familiar individuals and those delivered by healthcare professionals.

This has obvious relevance to the discussion of professional touch.

It suggests that beneficial contact does not always have to come from a romantic partner, relative or close friend.

But careful interpretation is essential.

The researchers examined numerous types of interventions, including professional massage. Their findings do not establish that paid platonic cuddling sessions produce identical results.

The studies differed in participants, intervention types, duration and outcome measures.

The authors also identified methodological limitations, including risks of bias and the practical impossibility of fully blinding participants to physical contact.

There is substantial evidence supporting the potential benefits of safe touch for wellbeing. There is not equivalent evidence demonstrating that a particular cuddling salon treats mental disorders.

Both statements can be true.

A hug before a stressful event

A study published in 2022 by Gesa Berretz and colleagues examined stress responses among adults in romantic relationships.

Some participants embraced their partners for 20 seconds before a laboratory stress task.

Women in the embracing group showed a reduced cortisol response compared with the control group.

The same effect was not observed in men.

The researchers also found no significant differences in blood pressure or self-reported emotional state between the groups.

This is much more informative than the popular claim that hugs always lower every measure of stress.

The study involved romantic couples, not professional cuddling with someone previously unfamiliar.

Its findings cannot simply be transferred to every form of paid physical contact.

Nevertheless, the experiment provides evidence that an embrace can influence physiological stress responses in particular circumstances.

When there is nobody available to hug you

In a 2021 study by Dreisoerner and colleagues, 159 healthy young adults participated in an experiment involving psychosocial stress.

The researchers compared different responses, including receiving a hug and using self-soothing touch gestures.

Both forms of touch were associated with lower cortisol responses compared with control conditions.

However, the study found no comparable differences in heart rate or subjective reports of stress.

This finding is particularly relevant to people who lack access to physical affection.

Not every method of supporting stress regulation requires a partner, friend or professional practitioner.

Gentle, self-directed touch may also be useful.

That does not make it a replacement for human relationships.

It simply means that wellbeing is not dependent on one single form of physical contact.

Does a longer hug work better?

In 2021, Anna Dueren and colleagues examined how people evaluated hugs lasting one, five and ten seconds.

Participants generally rated five- and ten-second hugs as more pleasant than one-second hugs.

The findings did not establish a universal ideal duration or demonstrate that a specific number of seconds produces a therapeutic outcome.

Some people enjoy long, relaxed embraces.

Others become uncomfortable after only a few seconds.

There is no reason to impose one standard on everyone.

Is professional cuddling actually therapy?

The word therapy needs careful interpretation.

In healthcare, therapy can refer to a treatment intended to address a defined medical or psychological condition.

In everyday language, people may also describe an experience as therapeutic when it helps them relax, feel comforted or recover emotionally from a difficult day.

Professional cuddling may have therapeutic value in this broader, everyday sense.

That does not automatically make it psychotherapy or an established treatment for depression, anxiety disorders or post-traumatic stress disorder.

There is currently insufficient evidence to conclude that professional cuddling sessions achieve clinical outcomes comparable with those of adequately tested treatments.

But the absence of such evidence does not mean that the experience is worthless.

Many things that support wellbeing are not medical procedures.

Walking, meaningful conversation, dancing, rest, companionship and interaction with animals can all contribute to a person’s quality of life.

Their value does not depend on replacing healthcare.

This is the role in which I see professional cuddling as potentially helpful.

As a psychologist, I recommend considering this form of support when it suits the individual’s needs, contact is voluntary, and boundaries and expectations are clearly established.

That is a recommendation about a potentially supportive experience, not a guarantee of treatment success.

Does paying for physical closeness make it less meaningful?

Some people believe that cuddling should always be spontaneous and free.

I understand that argument.

Physical closeness within family relationships, friendships and partnerships carries emotional meanings that extend far beyond a single embrace.

But there are also people who, for many different reasons, do not have access to such contact.

Should they be denied the opportunity to experience consensual, supportive physical closeness?

I do not believe so.

When someone pays for a professional cuddling service, they are paying for time, availability, a prepared environment and an agreed form of contact.

They are not purchasing another person’s affection.

Nor should a professional relationship be confused with friendship or romantic love.

Clear boundaries can actually reduce the possibility of misunderstanding.

Clients should understand what they are paying for, what they may reasonably expect and what the service cannot provide.

Professionalism should not involve pretending to have a personal emotional bond with someone.

It should involve being honest about the nature of the encounter.

This is another reason I appreciate Anna’s initiative.

She helps make it possible to discuss physical affection openly, without automatically sexualising the need or treating it as embarrassing.

Why consent matters more than the embrace itself

Whenever I discuss the benefits of cuddling, I mean voluntary contact.

Not everyone enjoys being touched.

Some people experience discomfort because of sensory sensitivity, previous experiences, emotional state or personal preference.

For people who have experienced violence or violations of bodily autonomy, certain kinds of physical contact may provoke fear, distress, traumatic memories or defensive reactions.

It would be wrong to assume that a hug will automatically make them feel better.

It would be particularly risky to suggest that someone afraid of touch should overcome their fear simply by enduring a long embrace.

I do not recommend such an approach.

If physical contact triggers severe symptoms, it is important to understand the difficulty and identify appropriate professional care.

Depending on the circumstances, psychological assessment, psychotherapy or psychiatric treatment may be necessary.

Within professional cuddling, clear expectations are essential.

Good practice includes obtaining consent before a new form of touch, respecting refusals and allowing a participant to end the session without pressure to justify their decision.

Consent at the beginning of a meeting does not mean consent to every physical gesture throughout the entire appointment.

The same respect must apply to the practitioner.

A professional encounter should protect the boundaries and safety of both individuals.

This is also why the explicit prohibition of sexual behaviour matters.

Who might benefit from this form of support?

I do not want to create a catalogue of people who supposedly need cuddling.

Human psychological needs are far too individual for that.

However, several circumstances may make the service worth considering.

The first is loneliness accompanied by a lack of wanted physical affection.

A person may have lived alone for years, miss physical comfort and still have no desire to enter a romantic relationship simply to experience a hug.

The second is persistent tension.

For someone who generally responds well to gentle, consensual touch, a relaxing session may provide an opportunity for rest.

A third situation involves the period following a breakup, bereavement or major life change, when familiar sources of physical closeness suddenly disappear.

In these circumstances, cuddling cannot undo the loss or resolve the emotional consequences.

But it may offer comfort.

Another possible reason is the simple desire to experience a reassuring human presence without the expectations associated with a romantic relationship.

Not every wish for physical closeness requires searching for a partner.

Professional cuddling will not be appropriate for everyone.

If physical contact triggers substantial distress, someone feels compelled to attend sessions, or a practitioner begins to replace every other meaningful relationship, the broader circumstances deserve attention.

A supportive service should leave room for personal autonomy and the development of genuine social connections.

How to decide whether a cuddling session is right for you

I would begin with a simple question.

What are you actually hoping to receive from a hug?

Perhaps you miss physical affection.

Perhaps you need relaxation.

Perhaps you would like human contact without starting a new relationship.

Or perhaps you are hoping that a cuddle will eliminate the symptoms of a serious mental health condition.

These expectations require different responses.

If you are considering a professional cuddling session, I suggest three practical steps.

First, discuss the rules

Before booking, ask how the session works, what kinds of touch are permitted and whether individual gestures can be refused.

Find out whether you can stop the session and how the practitioner responds when someone becomes uncomfortable.

Check the current rules, fees and cancellation arrangements.

This is not about assuming the worst.

It is about making an informed decision.

Next, pay attention to your comfort

There is no need to begin with a long appointment.

You could ask whether an introductory conversation is possible before deciding on physical contact.

During any encounter, notice your reactions.

Do you feel comfortable?

Are your boundaries respected?

Do you feel able to influence what happens?

If the answer is no, you do not have to continue simply because an appointment was booked.

Afterwards, avoid expecting a dramatic result

Cuddling does not have to produce an emotional breakthrough.

You may feel calmer.

You may experience pleasure, relief or emotion.

You may also notice little change.

None of these reactions automatically proves that treatment has or has not taken place.

Instead, consider whether the experience felt safe, appropriate and consistent with what you needed.

If you are already receiving psychological support, you may find it helpful to discuss the experience during a consultation.

What if you do not want to visit a cuddling salon?

Professional cuddling is only one possibility.

If there is someone in your life with whom you feel comfortable, you might simply ask whether they would like to share a hug.

Do not assume that consent is automatic.

It is also worth remembering that not everyone expresses care through physical contact.

For one person, an embrace may feel natural.

For another, a conversation, a walk or spending time together may be more comfortable.

If you are alone, you may try gentle self-soothing touch, such as placing a hand on your chest or upper arm when experiencing tension.

The findings of Dreisoerner and colleagues (2021) provide some support for considering such simple gestures as a way of coping with acute stress.

You can also seek regular opportunities for social interaction, shared activities and relationships in which trust can develop over time.

The objective is not to force one form of connection to replace another.

It is to expand the ways in which you can care for your wellbeing.

My recommendation after meeting Anna

I want to return to Katowice and the conversation I had the pleasure of having with Anna Aleksandra Kasperek.

I make no secret of my very positive attitude towards her initiative.

I admire people who recognise needs that others overlook and seek to address them in an organised, responsible way without unnecessary prejudice.

Anna has created a place devoted to something that can be a fundamental human need, namely kind and welcome physical contact.

Personally, I consider the idea valuable.

After meeting and speaking with Anna, I am genuinely happy to recommend considering her salon as a form of wellbeing support, particularly for people who miss safe physical closeness.

I am not suggesting that everyone will benefit in the same way.

Nor am I claiming that cuddling is an established treatment for trauma, depression or anxiety disorders.

I do, however, see room for professional, platonic cuddling to exist alongside psychological support, social relationships and other ways of looking after mental health.

That is the understanding of Anna’s initiative that I support.

Without sensationalism. Without sexual assumptions. Without miraculous promises.

With respect for human needs and personal boundaries.

Anita, to answer your original question, safe and consensual touch does have scientifically documented potential to support wellbeing and influence certain stress responses.

However, we still lack adequate evidence to regard professional cuddling sessions as a stand-alone, proven treatment for mental disorders.

We can appreciate their possible value without attributing effects to them that research has not established.

There is one further point I find particularly important.

We should not judge someone’s need for closeness according to whether they have a partner, family or friends. At different times in life, anyone may need more kind and reassuring contact than they are currently receiving.

If a lack of closeness is associated with persistent anxiety, emotional suffering or difficulties in everyday life, discussing the situation with a psychologist may help.

You can book an online consultation or contact me through WhatsApp.

Read also

Zasada sześciu sekund. Siła przytulania (in Polish)

A closer look at what happens during a hug and why there is no scientifically established magic number of seconds required for it to help.

Dlaczego tęsknimy za tymi, którzy nas skrzywdzili? (in Polish)

On the need for closeness, longing after a breakup and the difference between a meaningful relationship and the desire to recover emotional security.

Czy można tęsknić za kimś, kto nigdy nie był człowiekiem? (in Polish)

An exploration of loneliness, attachment and the search for emotional connection in a digital world.

Robert J Błaszczyk

Psychologist · psychotraumatology practitioner · journalist · psychoeducator

I provide online psychological consultations and consultations focused on the psychological impact of traumatic experiences. I help people make sense of stress, emotional overload, relationship difficulties and the effects of distressing experiences, and identify possible next steps.

My work draws on psychoeducation, functional behavioural analysis, motivational interviewing, and elements of cognitive behavioural and solution-focused approaches. I adapt the approach to the person’s circumstances, needs and the purpose of the consultation.

I combine my background in psychology and psychotraumatology, including suicidology, with my experience as a journalist, coach, lecturer and communication specialist. Through Psycholog.CLICK, I turn psychological knowledge into accessible articles and practical guidance.

You do not need to have a name for your difficulty. We can start with what you are finding hard.

Book a consultation via ZnanyLekarz

Contact me on WhatsApp

Contact number +48 790 404 404. Please confirm consultation language options when booking.

Psycholog.CLICK. Human Connection and Mental Wellbeing

You can be surrounded by people and still feel lonely. You can miss physical affection, struggle after a difficult breakup or wonder why relationships have begun to cause anxiety rather than comfort.

Not every difficulty can be resolved through a hug. Sometimes, understanding your emotions, experiences and patterns of relating to others requires a different kind of conversation.

My name is Robert J Błaszczyk. I am a psychologist, psychotraumatology practitioner and journalist offering individual online psychological consultations for adults.

During a 45-minute consultation, we can explore concerns related to stress, loneliness, relationships, emotional overload and the psychological effects of difficult experiences.

My aim is to help you understand your circumstances, identify relevant psychological processes and consider practical next steps. I do not promise instant solutions or suggest that every difficulty requires a psychiatric diagnosis.

Through Psycholog.CLICK, I also publish free educational articles that make psychological research accessible while challenging popular misconceptions.

Consultations, contact and my projects

Book a consultation via ZnanyLekarz

WhatsApp

General email · erben.pl@gmail.com

Psycholog.CLICK

Psychoedukacja.ORG

CBSP.PRO

TikTok · @psycholog.click

Facebook · Psycholog.CLICK

ERBEN.PL

Reporter.re

1244.yt

Publications and products · Naffy

Bibliografia i inspiracje

Pani Aniu, dziękuję za wspaniałą inicjatywę i inspirację do napisania tego tekstu.

AMB. (2017, 19 listopada). W Polsce działa pierwszy, profesjonalny salon przytulania [Rozmowa, zdjęcia]. Super Biznes.

Berretz, G., Cebula, C., Wortelmann, B. M., Papadopoulou, P., Wolf, O. T., Ocklenburg, S., & Packheiser, J. (2022). Romantic partner embraces reduce cortisol release after acute stress induction in women but not in men. PLOS ONE, 17(5), e0266887.

Burenkova, O. V., Dolgorukova, T. A., An, I., Kustova, T. A., Podturkin, A. A., Shurdova, E. M., Talantseva, O. I., Zhukova, M. A., & Grigorenko, E. L. (2023). Endogenous oxytocin and human social interactions: A systematic review and meta-analysis. Psychological Bulletin, 149(9–10), 549–579.

Dreisoerner, A., Junker, N. M., Schlotz, W., Heimrich, J., Bloemeke, S., Ditzen, B., & van Dick, R. (2021). Self-soothing touch and being hugged reduce cortisol responses to stress: A randomized controlled trial on stress, physical touch, and social identity. Comprehensive Psychoneuroendocrinology, 8, 100091.

Dueren, A. L., Vafeiadou, A., Edgar, C., & Banissy, M. J. (2021). The influence of duration, arm crossing style, gender, and emotional closeness on hugging behaviour. Acta Psychologica, 221, 103441.

Packheiser, J., Hartmann, H., Fredriksen, K., Gazzola, V., Keysers, C., & Michon, F. (2024). A systematic review and multivariate meta-analysis of the physical and mental health benefits of touch interventions. Nature Human Behaviour, 8, 1088–1107.

Profesjonalny Salon Przytulania. (b.d.). Salon przytulania i oferta. Oficjalna strona internetowa Anny Aleksandry Kasperek.

Schirmer, A., Croy, I., & Ackerley, R. (2023). What are C-tactile afferents and how do they relate to „affective touch”? Neuroscience & Biobehavioral Reviews, 151, 105236.

Strzelec, R. (2025, 9 stycznia). Piszą o Polce. Zarabia na przytulaniu. Tyle płacą klienci. o2.pl.

Wierzcholska, Z. (2024, 22 lutego). Świadczy usługi terapeutycznego przytulania. „Nie wykazuję żadnych emocji”. Dzień Dobry TVN.

World Health Organization. (2025). From loneliness to social connection: Charting a path to healthier societies. Report of the WHO Commission on Social Connection.

Share this content:

Umów konsultację online