Buddha, stres i spokój. Co naprawdę daje medytacja?
Czy można nauczyć umysł spokoju, kiedy świat wokół nie zamierza zwalniać?
Możesz mieć dobrą pracę, rodzinę, przyjaciół, względnie poukładane życie, a mimo to każdego wieczoru odczuwać napięcie. Wracasz do domu, siadasz w fotelu i próbujesz odpocząć. Ciało jest zmęczone, ale myśli nadal pracują. Analizujesz rozmowy, przewidujesz problemy, wracasz do spraw, na które nie masz już wpływu.
Wtedy pojawia się rada, którą słyszałeś zapewne wielokrotnie.
Zacznij medytować.
Tylko co to właściwie oznacza? Czy kilkanaście minut skupienia na oddechu może rzeczywiście zmienić sposób reagowania na stres? Czy medytacja buddyjska pomaga osiągnąć większy dobrostan psychiczny? A może jej skuteczność jest jedynie częścią atrakcyjnej opowieści o starożytnej mądrości?
Te pytania są szczególnie aktualne w związku z 13. Globalną Konferencją Buddyjską, zaplanowaną na 6–8 listopada 2026 roku w Centrum Kongresowym ICE Kraków.
Jako psycholog, dziennikarz i osoba, która prowadziła badania naukowe dotyczące medytacji buddyjskiej w nurcie theravāda, chcę przyjrzeć się temu zagadnieniu z dwóch perspektyw. Tradycji liczącej około 2500 lat oraz współczesnej wiedzy o psychice człowieka.
Pytanie, z którym możesz się utożsamić
W piątek zaczyna się w Krakowie w ICE trzydniowa 13. Globalna Konferencja Buddyjska „Czego i dlaczego nauczał Buddha”.
Czy medytacja w nurcie theravāda może wpływać na poprawę funkcjonowania? Czy uspokaja? Czy zmniejsza stres i zwiększa dobrostan?
Proszę o odpowiedź.
Krzysiek, 34 lata
Krzysztof porusza zagadnienie, które dotyczy nie tylko religii, lecz także zdrowia psychicznego i codziennego funkcjonowania. Jeśli masz podobne pytanie, możesz napisać do mnie na psycholog@psycholog.click albo przez WhatsApp. Indywidualne trudności związane ze stresem możesz również omówić podczas konsultacji psychologicznej online.
Kraków staje się miejscem spotkania nauki, filozofii i buddyzmu
W dniach 6–8 listopada 2026 roku Centrum Kongresowe ICE Kraków gości 13. Globalną Konferencję Buddyjską, organizowaną przez Fundację Theravada.
Zgodnie z informacjami organizatora wydarzenie ma zgromadzić około 2500 uczestników, 22 prelegentów i prelegentki z 15 krajów reprezentujących cztery kontynenty.
W programie znajdują się wystąpienia nauczycieli buddyjskich, mnichów, mniszek i badaczy religii oraz filozofii.
Wśród zaproszonych gości są między innymi Ajahn Brahm, Ajahn Brahmali, Ajahn Sona, Ajahn Canda, prof. Peter Harvey, dr Alexander Wynne, prof. Grzegorz Polak i dr Marcin Fabjański.
Piątek 6 listopada rozpoczyna oficjalne obrady. W programie przewidziano między innymi medytację z Ajahnem Brahmem i jego wystąpienie poświęcone Dhammie.
W sobotę i niedzielę odbędą się dyskusje o naturze świadomości, emocjach, karmie, odrodzeniu, buddyjskim rozumieniu wyzwolenia oraz praktycznym wykorzystaniu nauk Buddy we współczesnym życiu.
Szczególną uwagę zwracają trzy tematy.
„Emocje w praktyce Dhammy. Pozbywać się ich czy je przyjmować?”
To pytanie jest bliskie współczesnej psychologii. Próby tłumienia nieprzyjemnych przeżyć mogą paradoksalnie zwiększać ich znaczenie, podczas gdy uczenie się ich rozpoznawania i regulowania bywa bardziej pomocne.
„Nie tylko siedzenie na poduszce. Jak praktyki buddyjskie wykraczają poza medytację i przenikają do współczesnego życia”
Ten temat pokazuje, że medytacja nie musi kończyć się po wstaniu z krzesła. To, co robisz z uwagą, emocjami i impulsami podczas zwykłej rozmowy, może mieć większe znaczenie niż samo doświadczenie spokoju podczas praktyki.
„Czy współczesny świat jest gotowy na mettę, miłującą dobroć?”
Metta oznacza rozwijanie życzliwości wobec siebie i innych. W społeczeństwie, w którym łatwo o konflikty, pogardę i nieustanne porównywanie się, jest to temat ważny również poza religijnym kontekstem.
W programie znalazło się także wystąpienie dr. Alexandra Wynne’a poświęcone temu, kim był Buddha i czego rzeczywiście nauczał.
Organizator przewidział również praktyczne sesje medytacyjne. Szczegółowy program i informacje o transmisji internetowej znajdują się w oficjalnych kanałach konferencji. Rejestracja na udział stacjonarny i lista rezerwowa zostały zamknięte.
Dlaczego warto mówić o tym wydarzeniu również po jego zakończeniu?
Ponieważ pytania podejmowane podczas konferencji pozostają aktualne niezależnie od daty. Dotyczą ludzkiego cierpienia, sposobów reagowania na nie, relacji z innymi i możliwości rozwijania większej równowagi wewnętrznej.
Trzy dni spotkań mogą stać się początkiem znacznie dłuższej rozmowy o tym, czego człowiek XXI wieku może nauczyć się z doświadczeń starożytnych praktyków.
Kim właściwie był Buddha?
Zacznijmy od rozróżnienia, które bywa pomijane.
Buddha nie jest imieniem. To tytuł oznaczający przebudzonego.
Historyczny Buddha znany jest jako Siddhārtha Gautama, w tradycji palijskiej Siddhattha Gotama, a także jako Śākyamuni, czyli mędrzec z rodu Śakjów.
Według tradycji urodził się w Lumbini, na obszarze dzisiejszego Nepalu. Żył i nauczał na terenach północnych Indii.
Historycy nie są zgodni co do dokładnych dat jego życia. Współczesne opracowania często sytuują jego działalność około V wieku przed naszą erą. Nie należy zatem przedstawiać jednej konkretnej daty narodzin jako bezspornie ustalonego faktu (Vélez de Cea, b.d.).
Tradycyjna biografia opowiada o młodym człowieku wychowywanym w dostatku, który zetknął się ze starością, chorobą i śmiercią. Doświadczenia te miały skłonić go do porzucenia dotychczasowego sposobu życia i poszukiwania odpowiedzi na pytanie o naturę ludzkiego cierpienia.
Praktykował surową ascezę, jednak ostatecznie odrzucił zarówno skrajne umartwianie się, jak i podporządkowanie życia przyjemnościom.
Jego nauczanie przyjęło postać Drogi Środka.
Według buddyjskiej tradycji Siddhārtha osiągnął przebudzenie podczas medytacji pod drzewem bodhi w Bodh Gaya.
Z perspektywy historycznej należy odróżnić wydarzenia możliwe do badania od religijnej interpretacji przebudzenia.
Buddha nie przedstawiał siebie jako wszechmogącego boga, który usuwa ludzkie problemy za pomocą nadprzyrodzonej interwencji. Jego nauczanie koncentrowało się na rozpoznawaniu przyczyn cierpienia oraz drodze prowadzącej do wyzwolenia.
W tradycji buddyjskiej nie chodzi jedynie o zdobycie wiedzy o świecie.
Chodzi także o to, co człowiek robi ze swoim doświadczeniem.
Jak odpowiada na gniew? Co dzieje się w jego umyśle, kiedy czegoś pragnie? Dlaczego tak bardzo boi się utraty? Co sprawia, że powtarza zachowania, które przynoszą mu cierpienie?
Te pytania pozostają zaskakująco współczesne.
Buddyzm ma około 2500 lat. Czym naprawdę jest?
Buddyzm narodził się w starożytnych Indiach, a następnie rozprzestrzenił się na inne obszary Azji. Dziś jego tradycje obecne są na całym świecie.
Jest religią, systemem filozoficznym, tradycją etyczną i zbiorem praktyk duchowych. Nie można sprowadzić go wyłącznie do ćwiczeń oddechowych ani utożsamić ze współczesnym programem redukcji stresu.
Istnieje wiele tradycji buddyjskich, wśród których szczególne miejsce zajmują theravāda, mahāyāna i vajrayāna.
Różnią się one między innymi kanonami tekstów, formami praktyki, rytuałami i interpretacjami nauk.
Łączy je odwoływanie się do nauczania Buddy i dążenie do zrozumienia cierpienia oraz możliwości jego przekroczenia.
W buddyzmie ważne są między innymi trzy cechy doświadczenia, opisywane w tradycji palijskiej jako anicca, dukkha i anattā.
Anicca oznacza nietrwałość. Zmieniają się emocje, ciało, relacje, warunki życia i nasze wyobrażenia o świecie.
Dukkha oznacza cierpienie, niezadowolenie lub fundamentalną niesatysfakcjonującą naturę doświadczeń, których nie potrafimy trwale zatrzymać. To pojęcie szersze niż psychologiczny stres.
Anattā odnosi się do braku trwałego, niezależnego i niezmiennego „ja”. Nie oznacza prostego stwierdzenia, że człowiek nie istnieje. Wskazuje raczej na procesowy, zależny od wielu warunków charakter naszego doświadczenia i tożsamości.
Warto podkreślić, że są to pojęcia religijno-filozoficzne. Współczesna psychologia może badać niektóre ich praktyczne konsekwencje, ale badanie skuteczności medytacji nie rozstrzyga prawdziwości wszystkich buddyjskich twierdzeń metafizycznych.
Cztery Szlachetne Prawdy. Najważniejsza część nauczania Buddy
Jednym z podstawowych tekstów wczesnego buddyzmu jest Dhammacakkappavattana Sutta, znana jako nauka o wprawieniu w ruch Koła Dhammy.
W tradycji przypisywana jest pierwszemu nauczaniu Buddy po przebudzeniu.
To właśnie w niej przedstawiono Cztery Szlachetne Prawdy (Saṃyutta Nikāya 56.11).
Pierwsza Szlachetna Prawda. Istnieje dukkha
Życie obejmuje starzenie się, chorobę, utratę, rozstania, niespełnione pragnienia i doświadczenia, których nie chcielibyśmy przeżywać.
Buddha nie twierdził po prostu, że każdy moment życia jest nieszczęśliwy.
Zwracał uwagę, że nawet przyjemne doświadczenia nie dają trwałego zabezpieczenia przed zmianą.
Możesz być szczęśliwy, kiedy ktoś cię kocha. Równocześnie możesz cierpieć z obawy, że tę miłość utracisz.
Możesz osiągnąć sukces zawodowy, ale po pewnym czasie zacząć martwić się jego utrzymaniem.
Problem nie polega na samym doświadczaniu przyjemności. Pojawia się wtedy, gdy oczekujesz od rzeczy nietrwałych absolutnej trwałości.
Druga Szlachetna Prawda. Dukkha ma swoją przyczynę
W centrum tej prawdy znajduje się taṇhā, czyli pragnienie rozumiane jako łaknienie, kurczowe dążenie lub przywiązanie.
Nie oznacza to, że należy wyrzec się wszelkich celów i potrzeb.
Chodzi o rodzaj przywiązania, przy którym własne poczucie bezpieczeństwa uzależniasz od tego, czy rzeczywistość spełni twoje oczekiwania.
Chcesz, aby ktoś zawsze był przy tobie.
Chcesz, żeby trudna emocja natychmiast zniknęła.
Chcesz mieć pewność, że nigdy nie popełnisz błędu.
Im bardziej próbujesz wymusić taki rezultat, tym większe napięcie możesz przeżywać.
Z perspektywy psychologicznej można dostrzec tutaj pewną analogię do sztywności poznawczej i trudności z akceptacją niepewności. Nie są to jednak pojęcia tożsame z buddyjską nauką o taṇhā.
Trzecia Szlachetna Prawda. Możliwe jest ustanie dukkha
Według Buddy istnieje możliwość ustania cierpienia wynikającego z łaknienia i przywiązania.
W tradycji buddyjskiej ostatecznym celem jest nibbāna, określana także jako nirwana.
Nie chodzi jedynie o przyjemny stan odprężenia po medytacji.
Nibbāna jest pojęciem znacznie głębszym, związanym z wyzwoleniem od przyczyn cierpienia rozumianych w ramach buddyjskiej doktryny.
W języku codziennych doświadczeń można jednak znaleźć użyteczną inspirację.
Kiedy przestajesz wymagać od rzeczywistości całkowitego podporządkowania się twoim oczekiwaniom, część napięcia może osłabnąć.
Nie oznacza to pogodzenia się z krzywdą, rezygnacji z działania ani bierności wobec trudności.
Możesz akceptować fakt, że doświadczasz lęku, a jednocześnie podejmować działania, które pomagają rozwiązać jego przyczynę.
Czwarta Szlachetna Prawda. Istnieje droga prowadząca do ustania dukkha
Buddha opisał ją jako Szlachetną Ośmioraką Ścieżkę.
Obejmuje ona rozwijanie mądrości, etycznego postępowania i umiejętności pracy z umysłem.
To ważne, ponieważ wczesny buddyzm nie sprowadzał wyzwolenia do samej medytacji.
Człowiek może codziennie siedzieć z zamkniętymi oczami, a później kłamać, krzywdzić innych i bezrefleksyjnie podążać za własnym gniewem.
Z punktu widzenia buddyjskiej drogi sama umiejętność koncentracji byłaby niewystarczająca.
Ośmioraka Ścieżka. Osiem obszarów jednego życia
Tradycyjnie wymienia się osiem wzajemnie powiązanych elementów.
- Właściwy pogląd. Rozwijanie rozumienia rzeczywistości i skutków własnych działań.
- Właściwa intencja. Dostrzeganie motywacji, które stoją za decyzjami.
- Właściwa mowa. Unikanie kłamstwa, krzywdzącego języka i niepotrzebnego podsycania konfliktów.
- Właściwe działanie. Postępowanie z uwzględnieniem dobra innych istot.
- Właściwe utrzymanie. Zarabianie na życie w sposób zgodny z zasadami etycznymi.
- Właściwy wysiłek. Rozwijanie korzystnych stanów umysłu i ograniczanie szkodliwych.
- Właściwa uważność. Świadome rozpoznawanie tego, co dzieje się w ciele i umyśle.
- Właściwe skupienie. Pogłębianie koncentracji i stabilności umysłu.
W buddyzmie te elementy tworzą całość i mają znaczenie religijne oraz etyczne.
Psychologia może odnaleźć w niektórych z nich praktyczne obszary zainteresowania, takie jak samoregulacja, świadomość własnych motywacji, kontrola impulsów czy jakość relacji.
Wyobraź sobie, że współpracownik mówi coś, co odbierasz jako niesprawiedliwe.
Twoja pierwsza reakcja to złość.
Możesz odpowiedzieć natychmiast, podnosząc głos. Możesz również zauważyć napięcie, rozpoznać własną interpretację sytuacji i dopiero potem zdecydować, co powiedzieć.
W tym drugim przypadku pojawia się przestrzeń na bardziej świadome działanie.
Właśnie ta umiejętność ma znaczenie w codziennym życiu, również wtedy, gdy ktoś nie przyjmuje religijnych założeń buddyzmu.
Theravāda. Co to za tradycja i czym różni się jej medytacja?
Theravāda oznacza w przybliżeniu naukę lub tradycję starszych.
Jest jedną z najstarszych istniejących szkół buddyjskich, rozwijających się przez stulecia po życiu historycznego Buddy.
Dziś szczególnie silnie obecna jest w Sri Lance, Tajlandii, Mjanmie, Kambodży i Laosie.
Istotnym źródłem nauczania jest Kanon palijski, obejmujący między innymi dyskursy przypisywane Buddzie i zasady życia wspólnoty monastycznej.
Praktyka theravādy nie jest jedną techniką medytacyjną. Obejmuje pracę z zachowaniem, uważnością, koncentracją i wglądem.
W jej obrębie szczególne znaczenie mają dwa pojęcia.
Samatha. Uspokajanie i stabilizowanie umysłu
Samatha oznacza rozwijanie wyciszenia i skupienia.
Praktykujący może kierować uwagę na oddech lub inny wybrany przedmiot medytacji. Kiedy zauważy rozproszenie, ponownie kieruje uwagę na to, co obserwuje.
Nie chodzi o siłowe pozbycie się wszystkich myśli.
Celem jest rozwijanie stabilności uwagi i zdolności do pozostawania przy wybranym doświadczeniu.
W początkowym okresie możesz nawet dostrzegać więcej myśli niż zwykle.
Nie musi to oznaczać, że medytacja powoduje ich powstawanie. Możliwe, że po prostu zaczynasz zauważać aktywność umysłu, która wcześniej pozostawała na dalszym planie.
Vipassanā. Wgląd w naturę doświadczenia
Vipassanā oznacza wgląd lub szczególny sposób rozpoznawania zjawisk.
W tej praktyce obserwujesz pojawianie się i przemijanie doznań, emocji, myśli i reakcji.
Możesz zauważyć, że złość nie jest niezmiennym stanem. Narasta, osiąga pewną intensywność, zmienia się i słabnie.
Możesz dostrzec, że myśl o porażce jest wydarzeniem psychicznym, a nie automatycznie prawdziwym opisem przyszłości.
To rozróżnienie bywa pomocne w regulacji emocjonalnej.
Jednak vipassanā w tradycji buddyjskiej służy znacznie szerszemu celowi niż redukcja napięcia. Jest częścią drogi do wglądu w nietrwałość, dukkha i brak trwałego „ja”.
Samatha i vipassanā nie muszą być traktowane jako konkurencyjne praktyki. W różnych tradycjach i sposobach nauczania wzajemnie się uzupełniają.
Ważna jest również metta, czyli rozwijanie życzliwości i dobrej woli wobec siebie oraz innych istot.
Dlatego pytanie o medytację theravādy nie powinno ograniczać się do tego, jak szybko człowiek poczuje spokój.
Istotne jest także to, jak zmienia się jego sposób odnoszenia do własnych doświadczeń i do innych ludzi.
Czy medytacja naprawdę obniża stres? Sprawdziłem to również we własnych badaniach
W mojej działalności badawczej zajmowałem się wpływem cyklicznej medytacji buddyjskiej w nurcie theravāda na poziom stresu i dobrostanu psychicznego.
Zaobserwowany przeze mnie kierunek wyników był korzystny. Regularna praktyka wiązała się z obniżeniem ocenianego poziomu stresu i wzrostem dobrostanu.
To doświadczenie jest dla mnie ważne jako psychologa, ponieważ pozwoliło mi przyjrzeć się medytacji również przez pryzmat badań, a nie wyłącznie deklaracji jej zwolenników.
Nie chcę jednak zastępować opisu metodologii samym autorytetem autora. Bez przedstawienia liczebności próby, zastosowanych narzędzi, grupy porównawczej i analiz statystycznych nie byłoby rzetelne wyciąganie z moich badań dodatkowych wniosków o skali efektu lub jego uniwersalności.
Dlatego warto spojrzeć na wyniki prac zespołów badawczych z innych krajów.
Badania amerykańskie. Medytacja może zmniejszać objawy napięcia
W 2014 roku zespół Madhava Goyala opublikował w czasopiśmie „JAMA Internal Medicine” przegląd systematyczny i metaanalizę obejmującą 47 badań z udziałem 3515 osób.
Autorzy stwierdzili, że programy medytacji uważności mogą przynosić niewielkie lub umiarkowane korzyści w zakresie objawów lęku, depresji i bólu.
W odniesieniu do samego stresu oraz jakości życia siła dowodów była słabsza (Goyal i in., 2014).
To istotne rozróżnienie.
Jeżeli ktoś odczuwa mniej napięcia po medytacji, jego doświadczenie może być jak najbardziej rzeczywiste. Nie oznacza to jednak, że każda technika będzie działała równie skutecznie u każdej osoby.
Badania brytyjskie. Korzyści zależą również od warunków praktyki
W 2021 roku Julieta Galante i współpracownicy opublikowali w „PLOS Medicine” szeroki przegląd programów opartych na uważności, realizowanych w warunkach pozaklinicznych.
Zidentyfikowali 136 randomizowanych badań.
W porównaniu z brakiem interwencji programy te przeciętnie zmniejszały stres, objawy lękowe i depresyjne oraz poprawiały dobrostan.
Nie wykazano jednak jednoznacznej przewagi nad innymi aktywnościami wspierającymi samopoczucie, na przykład ćwiczeniami fizycznymi.
Autorzy zwrócili też uwagę na ograniczenia jakości badań i znaczną zmienność rezultatów (Galante i in., 2021).
Ten wynik pozwala uniknąć ważnego nieporozumienia.
Medytacja może być wartościowym sposobem dbania o siebie, ale nie ma podstaw do twierdzenia, że jest jedyną albo zawsze najlepszą metodą poprawy dobrostanu.
Badanie z 2026 roku. Istotny spadek odczuwanego stresu
W lutym 2026 roku Anisha Rajan, Mahendra Kumar i Pranav Raj P opublikowali w „npj Mental Health Research” kolejną metaanalizę.
Objęła ona 17 randomizowanych badań z udziałem 1641 dorosłych osób z populacji pozaklinicznych.
Wyniki wskazały na niższy poziom odczuwanego stresu po programach opartych na uważności w porównaniu z grupami kontrolnymi.
Standaryzowana różnica średnich wyniosła około minus 0,53, co wskazuje na efekt o umiarkowanej wielkości w skali statystycznej (Rajan i in., 2026).
Nie oznacza to, że u przeciętnej osoby stres zmniejszy się dokładnie o 53 procent.
Byłaby to błędna interpretacja wyniku.
Wskaźnik statystyczny opisuje różnicę między grupami w jednostkach odchylenia standardowego, a nie procentową poprawę u konkretnego człowieka.
Autorzy podkreślają także potrzebę dalszych badań nad fizjologicznymi wskaźnikami stresu.
Badania dotyczące pracowników. Korzyści psychiczne nie zawsze oznaczają zmiany biologiczne
W kwietniu 2026 roku Mahesh Kumar Khanal i współpracownicy przedstawili przegląd obejmujący 132 badania randomizowane z udziałem 23 080 pracowników.
W analizie stwierdzono przeciętną poprawę w zakresie stresu, objawów lękowych, depresyjnych, dobrostanu i snu.
Dla dobrostanu uzyskano efekt o wartości około 0,41, a dla odczuwanego stresu około minus 0,51.
Jednocześnie nie wykazano w głównej analizie jednoznacznych korzystnych zmian takich wskaźników jak ciśnienie tętnicze, kortyzol czy zmienność rytmu serca.
Jakość dowodów była zróżnicowana. Umiarkowaną pewność uzyskano między innymi dla dobrostanu i snu, natomiast dla wielu innych wyników była ona niska lub bardzo niska (Khanal i in., 2026).
Możesz więc subiektywnie czuć się spokojniejszy, nawet jeżeli dostępne pomiary nie pozwalają stwierdzić jednoznacznej zmiany określonego parametru biologicznego.
Z psychologicznego punktu widzenia to ważne. Dobrostan jest rzeczywistym obszarem funkcjonowania człowieka, ale nie wolno utożsamiać go automatycznie z poprawą każdego wskaźnika zdrowia fizycznego.
A co z medytacją vipassanā? Tu mamy badania bliższe theravādzie
W 2015 roku Roberta Szekeres i Eleanor Wertheim opublikowały badanie uczestników kursu vipassany.
W pomiarze przed kursem i po jego zakończeniu uczestniczyły 122 osoby, a grupę porównawczą stanowiło 50 osób oczekujących na kurs. Część uczestników oceniono ponownie po sześciu miesiącach.
Wyniki wskazywały na zmniejszenie subiektywnie odczuwanego stresu oraz poprawę dobrostanu, życzliwości wobec siebie i uważności.
Po sześciu miesiącach część korzyści osłabła, ale wyniki niektórych pomiarów nadal były korzystniejsze niż przed rozpoczęciem kursu.
Badanie miało jednak ograniczenia wynikające między innymi z charakteru doboru uczestników i stosowania samoopisowych miar psychologicznych (Szekeres i Wertheim, 2015).
Kolejny ważny przegląd ukazał się we wrześniu 2025 roku.
Selvaraj Giridharan i współpracownicy przeanalizowali 11 badań nad medytacją vipassana, w tym trzy badania randomizowane.
Zaobserwowano korzystne wyniki dotyczące stresu, lęku, uważności i dobrostanu.
Autorzy wskazali jednak na niewielkie próby, zróżnicowanie metodologiczne, ryzyko błędów systematycznych i trudności w porównywaniu rezultatów (Giridharan i in., 2025).
To szczególnie ważne w odpowiedzi na pytanie Krzyśka.
Dostępne badania wspierają możliwość zmniejszenia stresu i poprawy dobrostanu dzięki medytacji, również w praktykach wywodzących się z tradycji theravādy. Nie dowodzą jednak, że wszystkie formy tej tradycji przynoszą jednakowe efekty ani że działają u każdego człowieka.
Współczesne programy mindfulness czerpią część inspiracji z buddyzmu, ale nie są tożsame z pełną tradycyjną praktyką religijną.
Badanie ośmiotygodniowego programu redukcji stresu opartego na uważności nie stanowi automatycznie dowodu na skuteczność wielodniowego odosobnienia medytacyjnego.
Również krótkiej, codziennej medytacji nie należy utożsamiać z intensywnym treningiem kontemplacyjnym.
Jak medytacja może działać na psychikę?
Szukając wyjaśnienia, nie potrzebujemy ani cudów, ani opowieści o tajemniczej energii.
Istnieje kilka możliwych mechanizmów psychologicznych.
Uczysz się rozpoznawać, dokąd wędruje twoja uwaga
Wyobraź sobie, że próbujesz czytać książkę.
Po chwili zauważasz, że myślisz o jutrzejszym spotkaniu, rachunku do zapłacenia lub nieprzyjemnej rozmowie.
Podczas medytacji ćwiczysz zauważanie takiego odejścia uwagi i świadomy powrót do wybranego doświadczenia.
To ćwiczenie może pomagać w rozwijaniu elastyczniejszego kierowania uwagą.
Nie oznacza jednak, że medytacja zawsze poprawia koncentrację w każdym zadaniu. Wyniki badań dotyczących funkcji poznawczych są zróżnicowane.
Zaczynasz odróżniać emocję od działania
Złość jest doświadczeniem emocjonalnym.
Krzyk, obrażanie drugiej osoby lub wysłanie agresywnej wiadomości są zachowaniami.
Pomiędzy tymi dwoma obszarami istnieje możliwość dokonania wyboru.
Medytacja może sprzyjać wcześniejszemu zauważaniu napięcia i impulsów, co u części osób ułatwia bardziej świadome reagowanie.
Nie sprawia automatycznie, że człowiek staje się cierpliwy i życzliwy.
Może jednak dostarczać okazji do ćwiczenia potrzebnych umiejętności.
Myśl przestaje być bezdyskusyjnym faktem
Kiedy pojawia się myśl „na pewno sobie nie poradzę”, możesz potraktować ją jako wiarygodną prognozę.
Możesz również zauważyć, że jest to myśl, której prawdziwość dopiero trzeba ocenić.
W psychologii znaczenie ma tutaj zdolność przyjmowania pewnego dystansu wobec własnych procesów poznawczych, czasami określana mianem decentracji.
W praktyce oznacza to, że nie musisz automatycznie podporządkowywać zachowania każdej myśli, która pojawia się w twojej głowie.
Rozwijasz większą tolerancję dla nieprzyjemnych doświadczeń
Czasami największa część napięcia bierze się z prób natychmiastowego pozbycia się napięcia.
Denerwujesz się, że jesteś zdenerwowany.
Boisz się, że nie przestaniesz się bać.
Złościsz się, że znowu czujesz złość.
Uważne obserwowanie doświadczeń może pomagać w ograniczaniu dodatkowej reakcji na sam fakt ich pojawienia się.
Nie oznacza to konieczności znoszenia cierpienia bez pomocy ani ignorowania jego źródeł.
Czy medytacja uspokaja?
Tak, u części osób medytacja sprzyja uspokojeniu i zmniejszeniu subiektywnie odczuwanego napięcia.
Jednak ważne jest słowo „część”.
Nie każdy odczuje ulgę podczas pierwszej próby.
Niektórzy podczas medytacji doświadczają niepokoju, rozdrażnienia, natłoku myśli, dyskomfortu fizycznego lub trudnych wspomnień.
To, że przez kilka minut siedzisz bez telefonu i rozmowy, nie musi natychmiast oznaczać odprężenia.
Warto też rozróżnić dwa rezultaty.
Pierwszym jest chwilowe uspokojenie. Możesz odczuć przyjemne rozluźnienie po zakończeniu praktyki.
Drugim jest długofalowa poprawa funkcjonowania, na przykład większa zdolność regulowania emocji lub mniej automatyczne reagowanie na stres.
Nie są to identyczne zjawiska.
Osoba może nie odczuwać szczególnego spokoju podczas medytacji, ale z czasem zauważyć, że rzadziej reaguje impulsywnie.
Może także doświadczać przyjemnego relaksu podczas każdej sesji, bez wyraźnych zmian w codziennym zachowaniu.
Właśnie dlatego ocena skuteczności medytacji powinna uwzględniać coś więcej niż samopoczucie tuż po ćwiczeniu.
Jak zacząć medytować i rzeczywiście z tego korzystać?
Nie musisz wyjeżdżać na wielodniowe odosobnienie, przyjmować buddyzmu ani poświęcać na praktykę kilku godzin dziennie.
Jeśli chcesz sprawdzić, czy taka forma pracy z uwagą jest dla ciebie odpowiednia, zacznij łagodnie.
Poniższe wskazówki są praktyczną propozycją, a nie odrębnym, naukowo zweryfikowanym protokołem terapeutycznym.
1. Zacznij od pięciu minut
Wybierz porę, kiedy możesz przez chwilę pozostać bez konieczności natychmiastowego reagowania na obowiązki.
Usiądź wygodnie.
Możesz korzystać z krzesła. Pozycja lotosu nie jest warunkiem skutecznej praktyki.
Przez pięć minut obserwuj naturalny oddech.
Nie próbuj oddychać wyjątkowo głęboko ani wymuszać określonego rytmu.
Jeśli pięć minut powoduje dyskomfort, skróć czas.
2. Nie walcz z myślami
Prawdopodobnie po kilku chwilach zaczniesz myśleć o czymś innym.
To zwyczajne.
Zauważ rozproszenie i wróć uwagą do oddechu.
Nie oceniaj siebie za liczbę pojawiających się myśli.
Powrót uwagi jest częścią ćwiczenia, a nie dowodem jego niepowodzenia.
3. Wybierz regularność zamiast imponującego czasu
Nie musisz zaczynać od godzinnej medytacji.
Łatwiej utrzymać krótki, realistyczny zwyczaj niż ambitny plan, który koliduje z codziennym życiem.
Możesz przez pierwszy tydzień praktykować pięć minut dziennie, a później stopniowo wydłużać sesje, jeśli dobrze je tolerujesz.
Nie istnieje jedna uniwersalna liczba minut gwarantująca poprawę dobrostanu.
4. Zauważaj napięcie w ciele
Podczas siedzenia możesz skierować uwagę na barki, szczękę, dłonie i brzuch.
Sprawdź, czy nie napinasz mięśni bez wyraźnej potrzeby.
Nie musisz niczego natychmiast rozluźniać.
Samo zauważenie reakcji pomaga lepiej poznać własne sygnały napięcia.
Jeżeli skupienie na ciele wywołuje nasilony dyskomfort, możesz otworzyć oczy i skierować uwagę na otoczenie.
5. Oddziel obserwowanie emocji od ich tłumienia
Kiedy pojawi się złość, spróbuj ją rozpoznać.
Możesz powiedzieć sobie w myślach „czuję złość”.
Zwróć uwagę, gdzie odczuwasz napięcie i jakie myśli mu towarzyszą.
Nie oznacza to, że musisz uznać zachowanie drugiej osoby za właściwe.
Możesz jednocześnie odczuwać złość i zdecydować o postawieniu granicy.
6. Nie traktuj medytacji jako sposobu uciekania od problemów
Jeżeli ktoś regularnie narusza twoje granice, medytacja nie zastąpi rozmowy, decyzji ani działania.
Jeżeli pracujesz w warunkach nieustannego przeciążenia, pięć minut obserwowania oddechu nie usunie przyczyn nadmiernych wymagań.
Medytacja może pomagać w lepszym rozpoznaniu sytuacji, ale nie powinna stawać się argumentem za znoszeniem szkodliwych warunków.
7. Wprowadź uważność do zwyczajnych czynności
Podczas spaceru zwróć uwagę na kontakt stóp z podłożem.
Jedząc, przez chwilę obserwuj smak i zapach jedzenia.
Podczas rozmowy spróbuj naprawdę wysłuchać drugiej osoby, zanim zaczniesz przygotowywać odpowiedź.
Tego rodzaju ćwiczenia pozwalają przenosić uważność poza formalne sesje.
Nie wymagają szczególnego miejsca ani kosztownych akcesoriów.
8. Praktykuj krótką przerwę przed trudną reakcją
Jeżeli otrzymasz wiadomość, która wywoła gniew, spróbuj nie odpowiadać natychmiast.
Zauważ reakcję ciała.
Sprawdź, jaka myśl pojawiła się jako pierwsza.
Dopiero potem zdecyduj, czy chcesz odpowiedzieć teraz, później, czy w ogóle.
To praktyczne wykorzystanie świadomości własnych impulsów.
9. Wypróbuj medytację życzliwości
Metta polega na świadomym rozwijaniu dobrej woli.
Możesz przez chwilę kierować do siebie życzliwe życzenie, na przykład „obym potrafił zadbać o siebie i swoje bezpieczeństwo”.
Później możesz pomyśleć o bliskiej osobie, komuś neutralnym, a z czasem także o osobie, z którą masz trudną relację.
Nie musisz wymuszać ciepłych uczuć.
Nie oznacza to również obowiązku wybaczania krzywdy ani ponownego kontaktowania się z osobą, która cię skrzywdziła.
W przeglądzie Petrovic i współpracowników z 2024 roku, obejmującym 23 randomizowane badania, praktyki rozwijania życzliwości przynosiły korzystne wyniki w porównaniu z pasywnymi grupami kontrolnymi. Przewaga ta nie była jednak istotna w porównaniu z aktywnymi metodami (Petrovic i in., 2024).
10. Prowadź krótkie obserwacje własnego funkcjonowania
Przez dwa lub trzy tygodnie możesz zapisywać, jak oceniasz swój stres i samopoczucie.
Dla własnej orientacji zastosuj prostą skalę od 0 do 10.
Zapisuj również długość praktyki, jakość snu oraz szczególnie stresujące wydarzenia.
Nie traktuj tego jako testu diagnostycznego ani naukowej oceny skuteczności.
To sposób na zauważenie, czy regularna medytacja wydaje się tobie pomocna.
Jeżeli danego dnia odczuwasz więcej napięcia, nie zakładaj automatycznie, że medytacja nie działa. Warto uwzględnić pozostałe wydarzenia, które mogły mieć wpływ na twój stan.
11. Nie porównuj własnych doświadczeń z opowieściami innych
Ktoś podczas medytacji odczuwa głębokie odprężenie.
Ktoś inny zauważa rozproszenie, nudę albo zmęczenie.
Nie istnieje obowiązek doświadczania wyjątkowych stanów.
Porównywanie się z opowieściami o niezwykłych przeżyciach może zamienić praktykę w kolejną dziedzinę rywalizacji.
Dla początkującej osoby rozsądniejszym celem jest nauka łagodnego, świadomego kierowania uwagą.
12. Wybieraj nauczycieli, którzy szanują twoje granice
Jeżeli chcesz rozwijać praktykę w ramach theravādy, możesz poszukać doświadczonego nauczyciela lub wspólnoty.
Zwróć uwagę na to, czy nauczyciel potrafi wyjaśnić cele i zasady praktyki oraz czy dopuszcza pytania.
Ważne jest także reagowanie na zgłaszane trudności.
Nie powinieneś spotykać się z presją, aby ignorować pogarszające się samopoczucie, przekraczać własne możliwości lub rezygnować z potrzebnej pomocy medycznej.
Czy medytacja może zaszkodzić?
Wokół medytacji narosło przekonanie, że skoro jest naturalna i praktykowana od stuleci, musi być bezpieczna dla każdego.
Nie jest to prawidłowy wniosek.
W 2020 roku Miguel Farias i współpracownicy opublikowali przegląd 83 badań obejmujących łącznie 6703 osoby.
Autorzy oszacowali występowanie niepożądanych doświadczeń związanych z medytacją na około 8,3 procent, przy czym rezultaty bardzo różniły się zależnie od rodzaju badania.
Wśród opisywanych trudności pojawiały się między innymi nasilony lęk, objawy depresyjne i nietypowe doświadczenia poznawcze (Farias i in., 2020).
Nie oznacza to, że każda medytacja jest niebezpieczna ani że dokładnie taka część wszystkich początkujących doświadczy problemów.
Oszacowanie pochodzi z niejednorodnych badań i nie stanowi uniwersalnego indywidualnego ryzyka.
Warto jednak zachować ostrożność.
Jeżeli masz za sobą traumatyczne doświadczenia, doświadczasz silnej dysocjacji, nasilonych ataków paniki, objawów psychotycznych albo jesteś w poważnym kryzysie psychicznym, intensywna praktyka może wymagać szczególnej ostrożności.
Zwłaszcza wielodniowe odosobnienia z długimi sesjami i ograniczeniem zwykłych kontaktów społecznych nie są odpowiednim pierwszym krokiem dla każdego.
W przypadku choroby lub leczenia psychicznego warto omówić planowane praktyki z osobą prowadzącą leczenie i wybrać odpowiednio przygotowanego nauczyciela.
Jeżeli podczas medytacji pojawia się narastający niepokój, poczucie odrealnienia albo trudne wspomnienia, nie musisz kontynuować ćwiczenia za wszelką cenę.
Otwórz oczy, skieruj uwagę na otoczenie, zmień pozycję lub zakończ sesję.
Gdy trudności utrzymują się lub nasilają, potrzebna może być konsultacja z psychologiem, psychiatrą albo lekarzem, zależnie od charakteru objawów.
Medytacja może być wsparciem, ale nie zastępuje diagnostyki, leczenia ani odpowiedniej pomocy psychologicznej.
Co medytacja ma wspólnego z dobrostanem?
Dobrostan to pojęcie szersze niż chwilowy dobry nastrój.
Obejmuje między innymi sposób przeżywania własnego życia, relacje, poczucie sensu, funkcjonowanie emocjonalne i satysfakcję z codzienności.
Nie należy utożsamiać go z permanentnym szczęściem.
Człowiek o względnie wysokim dobrostanie również może odczuwać smutek, żal, gniew i niepewność.
Ważne jest, czy potrafi odnajdywać się w tych doświadczeniach, podejmować odpowiednie działania i pozostawać w kontakcie z tym, co dla niego istotne.
Medytacja może wspierać niektóre z tych umiejętności.
Może pomagać rozpoznać przeciążenie, zanim przybierze ono bardzo duże nasilenie.
Może ułatwiać zauważanie utrwalonych reakcji.
Może sprzyjać rozwijaniu bardziej życzliwego stosunku do siebie.
Może również dawać przestrzeń do refleksji nad własnym postępowaniem.
Jednak nawet najlepsza praktyka uważności nie zastąpi bezpiecznych relacji, odpowiedniego odpoczynku, snu, aktywności fizycznej i zaspokajania podstawowych potrzeb.
Nie sprawi też, że trudne warunki społeczne lub ekonomiczne automatycznie przestaną oddziaływać na człowieka.
Traktowałbym więc medytację jako jeden z możliwych elementów budowania dobrostanu.
Wartościowy, ale nie jedyny.
Czy trzeba być buddystą, żeby medytować?
Nie.
Można korzystać z wybranych świeckich ćwiczeń uważności, nie przyjmując buddyjskich przekonań religijnych.
Warto jednak uczciwie pamiętać, skąd te praktyki pochodzą.
W buddyzmie medytacja stanowi część szerszej drogi, która obejmuje także etykę, mądrość i duchowe rozumienie ludzkiej egzystencji.
Jeżeli interesuje cię wyłącznie redukcja stresu, możesz rozpocząć od programu uważności o charakterze świeckim.
Jeżeli chcesz głębiej zrozumieć theravādę, warto poznać jej teksty, nauczycieli i kontekst religijny.
Oba podejścia mogą być wartościowe, ale nie powinno się udawać, że są identyczne.
Co zostaje po konferencji w Krakowie?
- Globalna Konferencja Buddyjska to okazja do spotkania ludzi, którzy od wielu lat zajmują się praktyką i badaniem nauk Buddy.
Wydarzenie jest szczególnie interesujące dlatego, że łączy perspektywy tradycyjnych nauczycieli buddyjskich i współczesnych badaczy.
W jego programie znajdują się kwestie dotyczące emocji, świadomości, życzliwości, etyki i codziennego funkcjonowania.
Warto wracać do tych zagadnień również po 8 listopada 2026 roku.
Nie trzeba uczestniczyć w konferencji, aby zacząć czytać o naukach Buddy albo ostrożnie sprawdzić, czy praktyka medytacyjna jest odpowiednia dla własnych potrzeb.
Jeżeli interesują cię materiały z wydarzenia, korzystaj z oficjalnych kanałów organizatora i sprawdzaj, jakie nagrania oraz materiały pokonferencyjne zostały rzeczywiście udostępnione.
Szczególnie interesujące byłoby dalsze rozwijanie dialogu między nauczycielami theravādy a psychologami, psychiatrami i badaczami zdrowia publicznego.
Potrzebujemy badań, które pozwolą lepiej ustalić, komu medytacja pomaga, w jakiej formie, przez jaki czas i przy jakich ograniczeniach.
Krzyśku, odpowiadam na twoje pytanie
Czy medytacja w nurcie theravāda może uspokajać, zmniejszać stres i poprawiać dobrostan?
Tak. Istnieją uzasadnione naukowo podstawy, aby uznać takie korzyści za możliwe i realne.
Wyniki moich własnych badań dotyczących cyklicznej medytacji były zgodne z tym korzystnym kierunkiem. Również badania międzynarodowe wskazują na możliwość zmniejszania subiektywnego stresu i poprawy dobrostanu poprzez praktyki medytacyjne.
Nie mogę jednak uczciwie powiedzieć, że medytacja działa identycznie na każdego ani że zastępuje leczenie i inne sposoby dbania o zdrowie.
W nauczaniu Buddy dostrzegam szczególnie interesującą myśl.
Nie zawsze mamy wpływ na wydarzenia, które pojawiają się w naszym życiu. Możemy jednak rozwijać zdolność świadomego rozpoznawania własnych reakcji, zanim te reakcje zaczną kierować naszym postępowaniem.
To rozróżnienie jest ważne zarówno dla praktyki medytacyjnej, jak i współczesnej psychologii.
Możesz zacząć od kilku minut dziennie. Obserwuj swoje doświadczenia bez pośpiechu i nie próbuj osiągnąć wyjątkowego stanu za wszelką cenę.
A jeśli stres utrudnia ci codzienne funkcjonowanie, warto przyjrzeć się również jego przyczynom i innym dostępnym formom wsparcia.
Jeżeli chcesz porozmawiać o przeciążeniu, napięciu lub poprawie codziennego funkcjonowania, zapraszam na konsultację psychologiczną online. Możesz też napisać do mnie przez WhatsApp.
Robert J Błaszczyk
Psycholog · psychotraumatolog · dziennikarz · psychoedukator
Prowadzę konsultacje psychologiczne i psychotraumatologiczne online. Pomagam uporządkować trudności związane ze stresem, przeciążeniem emocjonalnym, relacjami i następstwami trudnych doświadczeń oraz ustalić możliwe kolejne kroki.
W pracy wykorzystuję psychoedukację, analizę funkcjonalną zachowania, dialog motywacyjny oraz elementy podejścia poznawczo-behawioralnego i skoncentrowanego na rozwiązaniach. Dobieram sposób pracy do sytuacji, potrzeb i celu konsultacji.
Łączę przygotowanie psychologiczne i psychotraumatologiczne, obejmujące suicydologię, z doświadczeniem dziennikarza, coacha, wykładowcy i eksperta komunikacji. Na Psycholog.CLICK przekładam wiedzę psychologiczną na zrozumiałe artykuły i praktyczne wskazówki.
Nie musisz mieć gotowej nazwy swojego problemu. Możemy zacząć od tego, co jest dla Ciebie trudne.
Umów konsultację w ZnanyLekarz
Telefon kontaktowy +48 790 404 404.
Przeczytaj także
Nie mogę odłożyć telefonu
O przeciążeniu bodźcami, nawykach i odzyskiwaniu kontroli nad uwagą.
Po trudnej relacji. Dlaczego ciało nagle słabnie?
O reakcjach organizmu na długotrwały stres i możliwościach odzyskiwania równowagi.
Stres nie musi decydować o całym twoim dniu
Medytacja może być wartościowym sposobem rozwijania uważności, lepszego rozpoznawania emocji i ograniczania odczuwanego napięcia. Jednak nie każda trudność znika dzięki samodzielnym ćwiczeniom.
Czasami potrzebujesz przede wszystkim zrozumieć, skąd bierze się przeciążenie, dlaczego organizm pozostaje w gotowości i które codzienne zachowania podtrzymują stres.
Jestem psychologiem, psychotraumatologiem i dziennikarzem. Prowadzę konsultacje psychologiczne i psychotraumatologiczne online dla dorosłych.
Podczas konsultacji możemy przyjrzeć się twojej sytuacji, sposobom reagowania na trudności, nawykom i możliwościom wprowadzenia zmian. Zajmuję się również diagnozą psychologiczną z wykorzystaniem standaryzowanych narzędzi, kiedy jest ona zasadna i odpowiada zakresowi uzgodnionej usługi.
Nie musisz wcześniej wiedzieć, jak nazwać problem. Możemy rozpocząć od rozmowy o tym, co obecnie najbardziej utrudnia ci codzienne funkcjonowanie.
Na Psycholog.CLICK publikuję również bezpłatne materiały psychoedukacyjne, w których łączę wiedzę psychologiczną z praktycznym spojrzeniem na ludzkie doświadczenia.
Robert J Błaszczyk
Kontakt i moje projekty
Umów konsultację w ZnanyLekarz
E-mail ogólny · erben.pl@gmail.com
Buddha, Stress and Calm. What Can Meditation Really Do?
Can we teach the mind to become calmer when the world around us refuses to slow down?
You may have a good job, a family, friends, and a reasonably stable life, yet still feel tense every evening.
You come home, sit down, and try to rest. Your body is tired, but your thoughts continue racing. You replay conversations, anticipate difficulties, and revisit situations that are no longer within your control.
Then someone offers a familiar piece of advice.
Start meditating.
But what does that really mean?
Can a few minutes of observing your breath change the way you respond to stress? Can Buddhist meditation improve psychological well-being? Or have we simply become fascinated by an appealing story about ancient wisdom?
These questions are particularly relevant as Kraków prepares to host the 13th Global Buddhist Conference from 6 to 8 November 2026 at the ICE Kraków Congress Centre.
As a psychologist, journalist, and someone who has conducted scientific research into the effects of regular Theravāda Buddhist meditation on stress and well-being, I want to examine this subject from two perspectives.
One comes from a spiritual tradition dating back approximately 2,500 years. The other comes from contemporary psychological and medical research.
A question you may relate to
The three-day 13th Global Buddhist Conference, entitled „What and Why the Buddha Taught”, begins on Friday at ICE Kraków.
Can meditation within the Theravāda tradition improve psychological functioning? Does it help people become calmer? Can it reduce stress and increase well-being?
I would appreciate your answer.
Krzysiek, 34
Krzysiek raises a question that goes beyond religion and reaches into mental health and everyday life. If you have a similar question, you can contact me at psycholog@psycholog.click or through WhatsApp. You can also discuss difficulties related to stress during an online psychological consultation.
Kraków brings Buddhist philosophy, spiritual practice, and science together
From 6 to 8 November 2026, the ICE Kraków Congress Centre will host the 13th Global Buddhist Conference, organised by the Theravada Foundation.
According to the organisers, approximately 2,500 participants are expected, with 22 speakers representing 15 countries across four continents.
The programme brings together Buddhist teachers, monks, nuns, scholars, and researchers interested in religious and philosophical traditions.
Guests include Ajahn Brahm, Ajahn Brahmali, Ajahn Sona, Ajahn Canda, Professor Peter Harvey, Dr Alexander Wynne, Professor Grzegorz Polak, and Dr Marcin Fabjański.
The opening day includes a meditation session with Ajahn Brahm, followed by a Dhamma talk.
Other sessions examine consciousness, emotions, karma, rebirth, the Buddhist understanding of liberation, and the practical significance of Buddhist teachings in contemporary society.
Three discussions are particularly relevant to psychology.
Emotions in Dhamma practice. Should we eliminate them or accept them?
This question closely relates to psychological research into emotional regulation. Attempting to suppress unpleasant feelings may sometimes increase their significance, while learning to recognise and regulate emotions can support more flexible responses.
Beyond sitting on a cushion. How Buddhist practices extend into everyday life
Meditation does not necessarily end when someone gets up from their chair. The way we respond to frustration, communicate with others, and make decisions may matter more than the temporary feeling of relaxation experienced during a session.
Is the modern world ready for mettā, loving-kindness?
Mettā refers to the cultivation of goodwill and kindness towards oneself and others.
It is a particularly relevant subject in societies where conflict, social comparison, and hostility often dominate public discussions.
The programme also includes a presentation by Dr Alexander Wynne on who the Buddha was and what he actually taught.
Practical meditation sessions are included in the event. The organisers also provide information about online viewing through the conference’s official channels. In-person registration and the waiting list have already closed.
Why discuss this event after 8 November?
Because its central questions do not expire with the conference programme.
Human suffering, emotional regulation, ethical decision-making, relationships, and inner stability remain subjects worth exploring long after the audience has left the auditorium.
The conference can therefore serve as the beginning of a broader conversation between ancient Buddhist traditions and modern psychological science.
Who was the Buddha?
One important clarification is often overlooked.
Buddha is a title, not a personal name.
The word means the Awakened One.
The historical Buddha is known as Siddhārtha Gautama, Siddhattha Gotama in the Pāli tradition, and Śākyamuni.
According to Buddhist tradition, he was born in Lumbini, in present-day Nepal, and lived and taught in northern India.
Historians disagree about the precise dates of his life. Many modern scholarly reconstructions place his activity around the fifth century BCE, although the chronology remains uncertain (Vélez de Cea, n.d.).
Traditional biographies describe a young man raised in privileged circumstances who eventually confronted old age, illness, and death.
These experiences reportedly led him to question the nature of existence and search for a way to understand and overcome suffering.
He experimented with severe asceticism before rejecting both self-mortification and excessive attachment to sensory pleasure.
His teaching subsequently became associated with the Middle Way.
According to Buddhist tradition, Siddhārtha attained awakening while meditating beneath the Bodhi tree in Bodh Gaya.
Historical research can investigate the development of these traditions, but the religious meaning of awakening is a separate matter.
The Buddha did not present himself as an all-powerful creator god.
His teaching focused on understanding suffering, recognising its causes, and following a path towards liberation.
The central concern was practical as well as philosophical.
What happens when we become angry?
Why do we cling to things that are constantly changing?
Why are we afraid of losing what we love?
Why do we repeat behaviours that cause distress?
These questions remain recognisable more than two millennia later.
What is Buddhism, and how old is it?
Buddhism originated in ancient India roughly 2,500 years ago.
It gradually spread across Asia and, much later, became established in communities throughout the world.
It is simultaneously a religious tradition, a philosophical system, an ethical framework, and a collection of contemplative practices.
It cannot be reduced to breathing exercises or identified entirely with modern stress reduction programmes.
Major Buddhist traditions include Theravāda, Mahāyāna, and Vajrayāna.
They differ in their scriptures, practices, institutions, rituals, and interpretations.
Nevertheless, they share a historical relationship with the Buddha’s teachings and a concern with suffering and liberation.
Three concepts are especially important in early Buddhist philosophy.
Anicca means impermanence. Our bodies, emotions, relationships, circumstances, and experiences continually change.
Dukkha refers to suffering, dissatisfaction, or the ultimately unsatisfactory nature of experiences to which we cling.It is considerably broader than the modern psychological concept of stress.
Anattā refers to the absence of a permanent, independent, unchanging self. It should not be simplistically translated into the claim that human beings do not exist. Rather, it describes the conditioned and changing nature of personal experience and identity.
These are Buddhist philosophical and religious concepts.
Psychological research can investigate the effects of practices inspired by these teachings, but evidence that meditation reduces stress does not establish the truth of every Buddhist metaphysical claim.
Keeping these fields distinct allows us to respect both scientific methodology and the integrity of the religious tradition.
The Four Noble Truths. The foundation of the Buddha’s teaching
One of the central texts of early Buddhism is the Dhammacakkappavattana Sutta, traditionally regarded as the Buddha’s first teaching after awakening.
It presents the Four Noble Truths (Saṃyutta Nikāya 56.11).
The First Noble Truth. Dukkha exists
Human life includes illness, ageing, loss, separation, disappointment, and experiences we would prefer to avoid.
The Buddha did not simply claim that every moment of life is miserable.
He observed that even pleasant experiences are changing and cannot guarantee permanent satisfaction.
You may feel deeply happy because someone loves you.
Yet you may also fear losing that relationship.
You may achieve professional success while becoming anxious about maintaining it.
Pleasure itself is not the problem.
Difficulty arises when we expect changing circumstances to provide permanent security.
The Second Noble Truth. Dukkha has a cause
A central concept here is taṇhā, commonly translated as craving or thirst.
It refers to grasping, clinging, and the persistent demand that experience should conform to our desires.
This does not mean that every personal goal or ordinary need is harmful.
The problem arises when our entire sense of security depends on achieving a particular outcome.
We want another person never to leave.
We want anxiety to disappear immediately.
We want to be certain that nothing will go wrong.
The more rigidly we demand such guarantees, the more distress we may experience.
From a psychological perspective, certain parallels can be drawn with intolerance of uncertainty and cognitive rigidity.
These are useful comparisons, not exact translations of Buddhist doctrine.
The Third Noble Truth. The cessation of dukkha is possible
According to Buddhist teaching, suffering rooted in craving can cease.
The ultimate goal is called nibbāna, or nirvāṇa.
This should not be confused with a pleasant sensation following a meditation session.
Nibbāna carries a much broader religious meaning concerning liberation from the causes of suffering.
At a practical level, however, an important idea emerges.
Some forms of distress may become less intense when we stop demanding total control over changing circumstances.
Acceptance in this context does not mean accepting abuse, abandoning goals, or refusing to act.
A person can acknowledge that anxiety is present while actively addressing the problem that contributes to it.
The Fourth Noble Truth. There is a path leading to the cessation of dukkha
This is the Noble Eightfold Path.
It involves the development of wisdom, ethical conduct, and mental cultivation.
In early Buddhism, meditation is therefore part of a much broader undertaking.
Someone may spend hours meditating while continuing to behave dishonestly, mistreat others, or act impulsively.
From the perspective of the Buddhist path, concentration alone would be insufficient.
The Noble Eightfold Path
The traditional path includes eight interconnected factors.
- Right view. Developing a deeper understanding of experience and the consequences of actions.
- Right intention. Becoming aware of the motivations underlying decisions.
- Right speech. Avoiding falsehood, harmful communication, and unnecessary conflict.
- Right action. Behaving with consideration for the well-being of other beings.
- Right livelihood. Earning a living in ways consistent with ethical principles.
- Right effort. Cultivating beneficial states of mind while reducing harmful ones.
- Right mindfulness. Developing awareness of bodily and mental experiences.
- Right concentration. Strengthening mental stability and sustained attention.
Within Buddhism, these elements have ethical and spiritual significance that goes beyond their usefulness for psychological health.
Nevertheless, some aspects are relevant to research into self-regulation, attention, motivation, and interpersonal behaviour.
Imagine a colleague says something you interpret as unfair.
Your immediate emotional response is anger.
You might respond by shouting or sending an aggressive message.
Alternatively, you might notice your body’s reaction, recognise your interpretation of the situation, and take a moment before deciding how to respond.
That brief interval creates an opportunity for more deliberate behaviour.
Such an ability can be useful even for someone who does not share Buddhist religious beliefs.
What is Theravāda meditation?
Theravāda can be translated approximately as the Teaching of the Elders.
It is one of the oldest surviving Buddhist traditions, although its present forms developed over many centuries after the historical Buddha.
Theravāda is particularly prominent in Sri Lanka, Thailand, Myanmar, Cambodia, and Laos.
The Pāli Canon plays a central role in preserving its teachings.
The tradition encompasses ethics, meditation, philosophical understanding, and monastic as well as lay practices.
It is important not to treat all Theravāda meditation as one identical technique.
Two fundamental concepts help explain its contemplative practices.
Samatha. Cultivating calm and mental stability
Samatha refers to calming and stabilising the mind.
A practitioner may focus on the breath or another chosen object.
When attention wanders, they notice the distraction and return to the object of meditation.
The purpose is not to forcibly eliminate every thought.
It is to cultivate greater stability and the ability to remain attentive.
Beginners may initially become more aware of thoughts and distractions than they were before meditating.
This does not necessarily mean that meditation is creating additional thoughts.
They may simply be noticing mental activity that previously escaped attention.
Vipassanā. Insight into the nature of experience
Vipassanā is commonly translated as insight.
It involves observing the arising, changing, and passing away of bodily sensations, feelings, and mental events.
Anger, for example, is not a single permanent experience.
It may increase, change in intensity, interact with thoughts, and eventually diminish.
Similarly, the thought that something terrible will happen is a mental event, not necessarily an accurate prediction.
Recognising this distinction may support emotional regulation.
However, within Buddhist practice, vipassanā is directed towards a much broader purpose than reducing stress.
It concerns insight into impermanence, dukkha, and the absence of an unchanging self.
Samatha and vipassanā are not necessarily competing techniques. Depending on the teaching tradition, they may support one another.
Another important practice is mettā, or loving-kindness meditation.
It involves intentionally cultivating goodwill towards oneself and others.
Consequently, the question of whether Theravāda meditation works should not be limited to immediate relaxation.
It also concerns how a person relates to their experiences, motivations, and other people.
Does meditation actually reduce stress? My own research and the international evidence
I have conducted scientific research examining the relationship between regular Theravāda Buddhist meditation, perceived stress, and psychological well-being.
The direction of the results I observed was positive.
Regular practice was associated with reduced perceived stress and improved well-being.
This experience has been meaningful to me as a psychologist because it allowed me to examine meditation through the process of psychological research rather than relying exclusively on traditional claims.
At the same time, scientific honesty requires an important qualification.
Without presenting information about the sample size, research design, instruments, comparison groups, and statistical analyses, I cannot responsibly claim a particular effect size or generalise my own findings to the entire population.
That is why independent research is essential.
United States. Small to moderate improvements in psychological symptoms
In 2014, Madhav Goyal and colleagues published a systematic review and meta-analysis in JAMA Internal Medicine.
The review included 47 trials involving 3,515 participants.
Mindfulness meditation programmes showed small to moderate improvements in symptoms of anxiety, depression, and pain.
The evidence for perceived stress and some broader mental health outcomes was weaker (Goyal et al., 2014).
This distinction matters.
An individual may genuinely benefit from meditation without every form of meditation having equally strong scientific support.
United Kingdom. Meditation is helpful, but not necessarily superior to other activities
In 2021, Julieta Galante and colleagues published a major review in PLOS Medicine.
They identified 136 randomised controlled trials examining mindfulness-based programmes in nonclinical settings.
Compared with receiving no intervention, these programmes were associated with reductions in stress, anxiety, and depression, along with improvements in psychological well-being.
However, they were not consistently superior to other active approaches aimed at improving well-being, such as physical exercise.
The researchers also highlighted substantial variation in outcomes and weaknesses in the quality of the studies (Galante et al., 2021).
The conclusion is important.
Meditation may be a valuable component of a healthy lifestyle, but there is insufficient evidence to regard it as the only or universally best method.
New research from 2026. Reduced perceived stress
In February 2026, Anisha Rajan, Mahendra Kumar, and Pranav Raj P published a systematic review and meta-analysis in npj Mental Health Research.
The authors examined 17 randomised controlled trials involving 1,641 nonclinical adults.
They found that participants receiving mindfulness-based interventions reported lower perceived stress than comparison groups after the intervention.
The standardised mean difference was approximately -0.53, representing a moderate statistical effect (Rajan et al., 2026).
This does not mean that meditation reduced stress by exactly 53 percent.
A standardised mean difference describes the size of a difference between groups in statistical units.
It is not a percentage improvement experienced by each participant.
The authors also identified a need for further investigation of physiological stress indicators.
Workplace research from 2026. Psychological benefits do not guarantee biological changes
In April 2026, Mahesh Kumar Khanal and colleagues published a review covering 132 randomised controlled trials involving 23,080 employees.
The analysis found average improvements in perceived stress, anxiety, depressive symptoms, psychological well-being, resilience, and sleep.
The pooled effect for well-being was approximately 0.41, while the effect for perceived stress was approximately -0.51.
However, the main analysis did not find consistent statistically significant improvements in several physiological measurements, including blood pressure, cortisol, and heart rate variability.
The certainty of evidence varied considerably.
It was moderate for well-being and sleep, but low or very low for many other outcomes (Khanal et al., 2026).
This result has an important practical implication.
A person may experience genuine psychological relief without researchers being able to demonstrate a corresponding improvement in every biological marker.
Psychological well-being deserves to be taken seriously in its own right.
Nevertheless, we should not automatically interpret an improvement in subjective well-being as proof of improved physical health across all measures.
What does research specifically say about Vipassanā?
Evidence from studies directly examining vipassanā is particularly relevant to the question about Theravāda.
In 2015, Roberta Szekeres and Eleanor Wertheim published a study examining a residential vipassanā course.
The study included 122 participants assessed before and after the course, alongside a comparison group of 50 people who had enrolled early and were awaiting participation.
Ninety participants in the meditation group completed a six-month follow-up.
Results suggested reductions in perceived stress and improvements in well-being, self-kindness, and mindfulness.
Some benefits diminished during follow-up, particularly those concerning stress, although several measures remained improved compared with baseline.
The study also had limitations, including its participant selection procedures and reliance on self-report measures (Szekeres & Wertheim, 2015).
A more recent systematic review was published in September 2025.
Selvaraj Giridharan and colleagues examined 11 studies of vipassanā, including three randomised controlled trials.
The findings suggested potential improvements in stress, anxiety, mindfulness, and well-being.
However, the evidence was limited by relatively small samples, differences between study designs, risks of bias, and difficulties comparing outcomes across interventions (Giridharan et al., 2025).
The overall picture is therefore encouraging but not conclusive.
Meditation practices derived from Theravāda, including vipassanā, may reduce perceived stress and improve well-being. However, the available studies do not establish that every version of the practice produces identical results or benefits every individual.
Contemporary mindfulness programmes are partly inspired by Buddhist practices, but they are not identical to traditional religious training.
An eight-week mindfulness course, a brief daily meditation session, and an intensive residential retreat involve different conditions and demands.
Evidence supporting one cannot automatically be transferred to all the others.
How might meditation influence psychological functioning?
We do not need to assume mysterious energies or extraordinary powers to consider how meditation might work.
Several psychological processes may contribute to its effects.
Attention becomes more flexible
Imagine trying to read a book while repeatedly thinking about tomorrow’s meeting, an unpaid bill, or a difficult conversation.
During meditation, you practise recognising when attention has wandered and deliberately returning it to a chosen experience.
This may help develop greater awareness of attentional processes and more flexible control over them.
However, it would be an exaggeration to claim that meditation consistently improves every aspect of concentration or cognitive performance.
The research remains mixed.
Emotions become easier to distinguish from behaviour
Feeling angry and acting aggressively are different events.
Anger is an emotional experience.
Shouting, insulting someone, or sending a hostile message are behaviours.
Between experiencing an emotion and acting upon it, there is an opportunity to make a choice.
Meditation may help some people notice emotional reactions and impulses earlier.
This can create conditions for more deliberate responses.
It does not automatically make someone patient, compassionate, or emotionally mature.
Thoughts are recognised as mental events
Consider the thought, „I will definitely fail.”
You might accept it as an accurate description of your future.
Alternatively, you might recognise it as a thought whose accuracy has not yet been established.
Psychological research sometimes describes this ability as decentring.
It involves relating to thoughts as mental events rather than unquestionable facts.
The distinction can be valuable when thoughts become repetitive or threatening.
Unpleasant experiences become more tolerable
Sometimes distress is intensified by our response to the distress itself.
You become anxious about being anxious.
You become angry about feeling angry.
You fear that unpleasant emotions will never disappear.
Mindful awareness may help some people reduce this additional struggle.
However, acceptance should never become an instruction to tolerate unsafe conditions, ignore symptoms, or abandon practical solutions.
Does meditation make people calmer?
For some people, yes.
Meditation can promote relaxation and reduce perceived tension.
But the phrase „for some people” is essential.
Not everyone feels calm during their first attempts.
Some individuals experience restlessness, boredom, intrusive thoughts, unpleasant memories, or increased anxiety.
Sitting without a phone, music, or conversation may initially reveal how much activity is taking place in the mind.
It is also important to distinguish two outcomes.
The first is immediate relaxation.
You finish a meditation session feeling peaceful or physically relaxed.
The second is a longer-term change in psychological functioning.
You may gradually become more aware of emotional triggers, respond less impulsively, or recover more effectively after stressful events.
These are not identical achievements.
Someone might experience little relaxation during meditation but notice improvements in everyday emotional regulation.
Another person might feel relaxed after every session without observing substantial changes in their behaviour.
This is why meditation should not be evaluated solely by how pleasant a particular session feels.
Twelve practical ways to begin meditating
You do not need to become a Buddhist, attend an intensive retreat, or spend hours meditating every day.
If you want to explore whether this practice is suitable for you, begin gradually.
The following suggestions are practical guidance, not a separately validated therapeutic protocol.
1. Begin with five minutes
Choose a time when you are unlikely to be interrupted.
Sit comfortably.
A chair is perfectly acceptable.
You do not need to sit in the lotus position.
Observe your natural breathing for five minutes.
There is no need to force deep breathing or adopt a special rhythm.
If five minutes feels overwhelming, make the session shorter.
2. Stop fighting your thoughts
Your attention will probably wander.
This is normal.
Notice what happened and gently return to the breath.
Do not judge yourself for becoming distracted.
Returning attention is part of the practice, not evidence of failure.
3. Prioritise consistency over duration
A brief, manageable routine may be easier to maintain than an ambitious programme that conflicts with everyday responsibilities.
You might begin with five minutes a day for one week.
If you respond well, you can gradually increase the duration.
There is no universally established number of minutes that guarantees improved well-being.
4. Notice physical tension
During a session, you may bring attention to your shoulders, jaw, hands, or abdomen.
Notice whether you are holding unnecessary muscular tension.
You do not need to force relaxation.
If focusing on bodily sensations causes discomfort, open your eyes and direct attention towards your surroundings instead.
5. Observe emotions without suppressing them
When anger appears, try to recognise it.
You might silently acknowledge, „I am feeling angry.”
Notice the associated sensations and thoughts.
This does not mean that someone else’s behaviour was acceptable.
You can acknowledge anger while still deciding to establish a boundary.
6. Do not use meditation to avoid solving problems
If someone repeatedly violates your boundaries, meditation cannot replace communication, decisions, or protective action.
If your workplace continually places excessive demands on you, breathing exercises will not remove those demands.
Meditation may help you recognise your circumstances more clearly.
It should not become a reason to remain in harmful conditions.
7. Bring mindfulness into ordinary activities
During a walk, notice the movement of your feet.
While eating, pay attention to the taste and smell of food.
During a conversation, practise listening before preparing your response.
These ordinary exercises allow awareness to extend beyond formal meditation.
8. Create a pause before reacting
If you receive a message that triggers anger, consider delaying your response.
Notice your physical reactions.
Identify the first interpretation that came to mind.
Then decide whether to reply immediately, later, or not at all.
This is one practical application of recognising emotional impulses.
9. Experiment with loving-kindness meditation
Mettā involves intentionally cultivating goodwill.
You might begin with a simple wish directed towards yourself, such as, „May I be able to care for myself and remain safe.”
You can then extend goodwill towards someone close to you, someone neutral, and eventually other people.
There is no need to manufacture strong emotions.
Nor does practising loving-kindness require forgiving abuse or re-establishing contact with someone who has harmed you.
A 2024 meta-analysis by Petrovic and colleagues included 23 randomised studies of loving-kindness interventions.
The researchers found benefits for several psychological outcomes compared with passive control groups, although the interventions did not show significant advantages over active alternatives (Petrovic et al., 2024).
10. Keep a simple record of your experiences
For two or three weeks, you might record your perceived stress and general well-being.
A simple scale from zero to ten can be useful for personal reflection.
You can also note the duration of practice, sleep quality, and major stressful events.
This is not a diagnostic assessment or a scientific evaluation of treatment effectiveness.
It is a way to observe patterns.
Do not attribute every daily change in mood to meditation alone.
Other circumstances may be equally important.
11. Avoid comparing yourself with experienced meditators
Some people describe profound calm during meditation.
Others experience restlessness or boredom.
There is no obligation to have extraordinary experiences.
Comparing your practice with dramatic accounts of spiritual insight can turn meditation into another form of competition.
For a beginner, developing a manageable and compassionate relationship with attention is a more realistic starting point.
12. Choose teachers who respect personal limits
If you want to explore Theravāda more deeply, consider learning from an experienced teacher or established community.
A responsible teacher should be able to explain the purpose of the practice, answer questions, and respond appropriately when difficulties arise.
You should not be pressured to ignore worsening symptoms, exceed your limits, or discontinue necessary medical care.
Can meditation have adverse effects?
It is tempting to assume that meditation must be safe for everyone because it is ancient and often described as natural.
That assumption is not justified.
In 2020, Miguel Farias and colleagues published a systematic review of 83 studies involving 6,703 participants.
The estimated prevalence of adverse meditation-related experiences was approximately 8.3 percent.
However, estimates differed substantially depending on study design.
Reported difficulties included anxiety, depressive symptoms, and unusual cognitive experiences (Farias et al., 2020).
This figure should not be interpreted as the precise risk faced by every beginner.
The studies were heterogeneous, and the estimate cannot be applied uniformly to every meditation technique or population.
Nevertheless, the findings support the importance of individualising practice.
People experiencing severe anxiety, dissociation, psychotic symptoms, significant trauma-related difficulties, or an acute mental health crisis may require additional caution.
Intensive retreats involving prolonged meditation and substantial changes to ordinary routines may not be suitable as a first experience.
People receiving psychiatric or psychological care should discuss intensive contemplative practices with an appropriately qualified healthcare professional.
If meditation causes increasing distress, a feeling of unreality, or overwhelming memories, it is reasonable to stop the session.
Opening your eyes, changing position, or directing attention to the surrounding environment may help.
If symptoms persist or intensify, professional assessment may be necessary.
Meditation can complement appropriate support, but it should not replace psychological assessment, medical treatment, or urgent care when these are needed.
The US National Center for Complementary and Integrative Health similarly emphasises that research into the safety of meditation remains incomplete and that meditation should not delay conventional healthcare (NCCIH, 2022).
What does meditation have to do with well-being?
Psychological well-being is broader than a pleasant mood.
It includes emotional functioning, relationships, satisfaction with life, the experience of meaning, and the ability to manage ordinary challenges.
It does not mean being permanently happy.
Someone with generally good psychological well-being may still experience sadness, anger, grief, fear, and uncertainty.
What matters is partly how they respond to those experiences and whether they can continue living in accordance with their needs and values.
Meditation may contribute to some of these abilities.
It may help individuals recognise stress earlier, observe habitual reactions, and cultivate greater kindness towards themselves.
It can also create opportunities to reflect on behaviour and relationships.
However, meditation cannot replace safe relationships, sufficient sleep, physical activity, financial security, or appropriate healthcare.
Nor can personal mindfulness alone solve harmful working conditions or broader social problems.
I therefore regard meditation as one potentially valuable component of psychological well-being.
It is not the only one.
Do you have to be Buddhist to meditate?
No.
People can practise secular mindfulness exercises without adopting Buddhist religious beliefs.
Nevertheless, acknowledging the historical origins of these practices matters.
Within Buddhism, meditation forms part of a broader path encompassing ethics, wisdom, and spiritual understanding.
If your primary interest is stress reduction, a secular mindfulness programme may be an appropriate starting point.
If your interest extends to Theravāda itself, exploring its teachings, historical context, and living communities can offer a deeper understanding.
Both approaches may have value.
They should not be presented as identical.
What remains after the Kraków conference?
The 13th Global Buddhist Conference offers an opportunity to encounter people who have spent many years studying and practising Buddhist teachings.
Its programme is particularly interesting because it brings traditional teachers together with contemporary scholars.
The discussions concern emotions, consciousness, compassion, ethics, and practical questions about living with greater awareness.
These subjects remain relevant after the conference concludes on 8 November 2026.
You do not need to have attended the event to learn about the Buddha’s teachings or explore meditation carefully.
For conference recordings and follow-up materials, the sensible approach is to consult the organisers’ official channels and verify what has actually been made available.
I would particularly welcome continued dialogue between Theravāda teachers, psychologists, psychiatrists, and public health researchers.
We need stronger evidence about which forms of meditation help particular groups of people, under what conditions, for how long, and with what possible risks.
Krzysiek, here is my answer
Can Theravāda meditation make people calmer, reduce stress, and improve psychological well-being?
Yes. There is a scientifically reasonable basis for believing that such benefits are possible and real.
The direction of the findings from my own research into regular meditation was consistent with this conclusion.
International research likewise suggests that meditation can reduce perceived stress and improve aspects of psychological well-being.
However, I cannot responsibly claim that meditation works equally well for everyone or that it replaces appropriate treatment and other ways of protecting mental health.
One idea from the Buddha’s teaching is especially relevant to me.
We cannot always control the events that enter our lives. But we can develop greater awareness of our reactions before those reactions begin determining our behaviour.
That distinction matters both in contemplative practice and in contemporary psychology.
You can begin with a few minutes each day. Observe your experience without pressure, and do not try to force an extraordinary state.
If stress is interfering with your daily functioning, it is also important to understand its causes and consider other forms of support.
If you would like to discuss emotional overload, persistent tension, or ways of improving your everyday functioning, you can book an online psychological consultation or contact me through WhatsApp.
Robert J Błaszczyk
Psychologist · psychotraumatology practitioner · journalist · psychoeducator
I provide online psychological consultations and consultations focused on the psychological impact of traumatic experiences. I help people make sense of stress, emotional overload, relationship difficulties and the effects of distressing experiences, and identify possible next steps.
My work draws on psychoeducation, functional behavioural analysis, motivational interviewing, and elements of cognitive behavioural and solution-focused approaches. I adapt the approach to the person’s circumstances, needs and the purpose of the consultation.
I combine my background in psychology and psychotraumatology, including suicidology, with my experience as a journalist, coach, lecturer and communication specialist. Through Psycholog.CLICK, I turn psychological knowledge into accessible articles and practical guidance.
You do not need to have a name for your difficulty. We can start with what you are finding hard.
Book a consultation via ZnanyLekarz
Contact number +48 790 404 404. Please confirm consultation language options when booking.
Read also
Nie mogę odłożyć telefonu (in Polish)
An article about digital overload, habitual behaviour, and regaining control of attention.
Po trudnej relacji. Dlaczego ciało nagle słabnie? (in Polish)
An examination of stress responses following emotionally demanding relationships.
When stress takes over, understanding your reactions can help
Meditation can support awareness, emotional regulation, and the management of perceived stress. However, not every difficulty can be resolved through self-directed exercises.
Sometimes the most useful first step is understanding why you feel overwhelmed, what maintains your emotional tension, and how certain patterns influence your everyday functioning.
I am Robert J Błaszczyk, a psychologist, psychotraumatology practitioner, and journalist.
I provide psychological consultations for adults, including consultations focused on stress, emotional overload, relationships, and the psychological consequences of distressing experiences.
During a consultation, we can examine the circumstances that contribute to your difficulties, your current ways of coping, and possible next steps.
My professional work also includes psychological assessment using standardised instruments when appropriate to the agreed service.
You do not need to arrive with a diagnosis or a perfect explanation of your situation. A conversation can begin with what you are currently finding difficult.
Through Psycholog.CLICK, I also publish free educational articles combining psychological research with practical insights into human behaviour.
Robert J Błaszczyk
Contact and projects
Book a consultation via ZnanyLekarz
General email · erben.pl@gmail.com
Publications and products · Naffy
Bibliografia
Farias, M., Maraldi, E., Wallenkampf, K. C., & Lucchetti, G. (2020). Adverse events in meditation practices and meditation-based therapies: A systematic review. Acta Psychiatrica Scandinavica, 142(5), 374–393.
Fundacja Theravada. (2026). 13. Globalna Konferencja Buddyjska. Program konferencji.
Galante, J., et al. (2021). Mindfulness-based programmes for mental health promotion in adults in nonclinical settings: A systematic review and meta-analysis of randomised controlled trials. PLOS Medicine, 18(1), e1003481.
Giridharan, S., Soumian, S., Kumar, N. V., & Godbole, M. (2025). The impact of Vipassana meditation on health and well-being: A systematic review of current evidence. Cureus, 17(9), e93355.
Goyal, M., et al. (2014). Meditation programs for psychological stress and well-being: A systematic review and meta-analysis. JAMA Internal Medicine, 174(3), 357–368.
Khanal, M. K., et al. (2026). Meditation and workplace health: A systematic review and meta-analysis of mental and cardiometabolic outcomes among employees. Health Psychology Review. Publikacja internetowa przed przypisaniem do numeru czasopisma.
National Center for Complementary and Integrative Health. (2022). Meditation and mindfulness: Effectiveness and safety.National Institutes of Health.
Petrovic, J., Mettler, J., Cho, S., & Heath, N. L. (2024). The effects of loving-kindness interventions on positive and negative mental health outcomes: A systematic review and meta-analysis. Clinical Psychology Review, 110, 102433.
Rajan, A., Kumar, M., & Pranav Raj, P. (2026). Effects of mindfulness-based interventions on perceived stress among non-clinical adults: A systematic review and meta-analysis. npj Mental Health Research, 5, 9.
Saṃyutta Nikāya 56.11. Dhammacakkappavattana Sutta. Wczesnobuddyjski tekst kanoniczny, tłumaczenia angielskie Petera Harveya i Bhikkhu Bodhiego.
Szekeres, R. A., & Wertheim, E. H. (2015). Evaluation of Vipassana meditation course effects on subjective stress, well-being, self-kindness and mindfulness in a community sample: Post-course and 6-month outcomes. Stress and Health, 31(5), 373–381.
Vélez de Cea, A. (b.d.). Buddha (c. 500s B.C.E.). Internet Encyclopedia of Philosophy.
Share this content:




Opublikuj komentarz